www.t4-forum.pl - Polskie Forum VW T4 Transporter, Multivan, Caravelle, Westfalia: Polskie Forum VW T4 Transporter, Multivan, Caravelle, Camper, Westfalia
Hoopsi podpisuje sie obiema rencyma :) Ci ktorzy mnie znaja twierdza nawet, ze przesadzam w tym temacie... W moim przypadku to byl wyjatek potwierdzajacy regule ;)
Hoopsi podpisuje sie obiema rencyma :) Ci ktorzy mnie znaja twierdza nawet, ze przesadzam w tym temacie... W moim przypadku to byl wyjatek potwierdzajacy regule ;)
Ale IMHO Hoopsii pisał o bezwarunkowym poddaństwie wobec Lewiatana, a nie o bezpieczeństwie własnych dzieci (pomijam sytuację dzieci Tatusia zapudłowanego przez Lewiatana). Pod czym się więc Kolega flax tak kuńkretnie podpisuje?
Dzieki za zwrócenie uwagi, faktycznie w moim wypadku chodzi o bezpieczenstwo, pudlo nie jest problemem po zabiciu wlasnych dzieci...
Przy okazji, nie jestem pewien czy do konca rozumiem co nazywasz Lewiatanem?
Wszystkie uwagi kolegów dotyczące m.in. płyty osb , zasuwki, mocowań, rantów i czegoś tam jeszcze są jak najbardziej na miejscu i zgadzam się z nimi w 100%. Cały ten projekt został zrealizowany na kilka dni przed wyjazdem (trzy), w międzyczasie brałem się za zasłony (skończone w dniu wyjazdu), które o mało co doprowadziłby do tego, że moja żona pojechałaby sama na wakacje. Pędziłem z robotą jak szalony. Mocowanie (zawias) z płytą były sprawdzone przez nas przed wyjazdem, wytrzymały prawie 160 kg <good> . Fabryczne zawiasy/mocowania były brane pod uwagę ale ilość dni do wyjazdu i oczekiwanie na ewentualną przesyłkę skreśliły je. I oczywiście w głowie świtała myśl, po powrocie będą zmiany we wszystkim. To coś to tylko prototyp. Docelowo myślę o czymś takim co funkcjonuje w necie pod nazwą „Rock and roll bed”. Co z przeglądami ? Po powrocie demontaż, wszystko wraca na swoje miejsce a „projekt” do piwnicy. Dobrze, że jeszcze jest w niej miejsce, więc nie ma problemu na stacji diagnostycznej. To co najważniejsze – bezpieczeństwo, rzeczywiście jeździmy tylko we dwoje, brak pasów był świadomym wyborem i zdaję sobie sprawę co by się mogło wydarzyć w razie wypadku. Dzieciaków jeszcze nie mamy i możemy sobie pozwolić na to by tak to wyglądało. Choć muszę przyznać, że nie jestem zadowolony całkowicie z pomysłu. Codzienne przerzucanie wszystkich gratów doprowadzało mnie czasem do podniesionego ciśnienia i zgrzytu zębami <36> ale obiecałem sobie, że będę „grzeczny”. Jak coś się zmieni w tej materii przed kolejnym wypadem nie omieszkam powiadomić zacne Grono.
Fabryczne zawiasy/mocowania były brane pod uwagę ale ilość dni do wyjazdu i oczekiwanie na ewentualną przesyłkę skreśliły je.
To w takim razie co wcześniej miałeś z tyłu?
Bo ja mam tę dramatyczna kanapę i dla wrażliwych na ewentualne ziarnka grochu przewidziałem szeroki dmuchany materac.
Osoby które czasem jeżdżą z tyłu bardzo sobie chwalą te kanapę bo ponoć super się na niej siedzi z nogami na rozłożonym koziołku. :lol:
Ale wojskowy (w sensie niedmuchany) to chyba zajmuje kupę miejsca?
Poza tym stoję na stanowisku, że jak się komuś nie podoba na kanapie to zawsze może sobie rozstawić namiocik :lol:
To byłaby najlepsza opcja żeby zrezygnować z większości klamotów ale to by się równało ubytek w moich i żony rzeczach. Wprawdzie można co kilka dni zrobić pranie na kampingu i to nie jest problem dla mnie. Wytłumacz kobiecie - mniej też jest dobrze. Problem raczej byłby z moją częścią. Na każdym wypadzie wyciągam swoją kobitkę w góry i tu zabieram niezbędny sprzęt a nie chciałbym go uszczuplać. Pewnie wyraziłem się niezbyt precyzyjnie, pisząc o fabrycznych zawiasach mialem na myśli fabryczne "zasuwki". Wcześniej miałem klasyczną kanapę z multika. Nie pasowała. Stąd zmiana. Materac już przerobiony, niestety również odpadł.
niebieski-n2 ma rację, widziałem zdjęcia z przebudowy tyle ze łoże było na skrzynkach potem płyta i na to rozkładane materace wojskowe, nie mogę znaleźć teraz zdjęcia ale jak znajdę to wkleję,
Witam.
Wpinam się w temat. Przez 10 lat jeździłem VW T4 transporter w połowie blaszak na trzy miejsca z przodu.Praca w terenie i powroty bez nocowania. Rzadko nocowanie na podłodze na materacu.
Aby sobie to wszystko zmienić kupiłem VW t4 [przeszklony] na 9 osób.
I tu mam małą niejasność jak w tym spać. Fotele składają się do przodu. Do tego pojedynczy fotel z 2 rzędu nie domyka się do końca. Materac musi być na wszystkie fotele lecz pozostaje wnęka w miejscu bagażnika. Dokupiłem stelaż pod półkę lecz wysokością jest niżej od złożonych foteli.
Czy ktoś z kolegów nocował w takiej Te-czwórce?
Jeździmy we dwie osoby, dobrze by było zabrać czasami wnuczki.
Na chwilę obecną to N126e na ogonie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Tak temat przewertowany, takie coś mam w planie, gdzieś było już coś takiego w innych tematach.
Tylko mam ten problem z tym fotelem gdyż się do końca nie składa i na chwilę obecną nie mogę go wyciągnąć, chyba przyrdzewiał i musowo go rozruszać jakimś WD.
Niemniej dzięki za linka.
nie wiem czy było
ja od roku stosuje te dwa materace http://jysk.pl/sypialnia/materace/mater ... -f10-dream
IDEALNIE pasują do t4. Po złożeniu zabierają jakieś niecałe 30cm górnej przestrzeni bagażowej ale mi to nie przeszkadza. Żona i dziecko zadowoleni na 1oo%. Jedynie jak kupowałem to rok temu to jeden materac kosztował 49zł.
Ja mam łóżeczko jak na obrazku.
Nóżki podwyższone aby po spodem były pudła z zaopatrzeniem w ciuchy , żarcie i picie.
U wezgłowia miejsce na stolik i baniak z wodą , krzesełka na wierzchu.
To jest wersja oszczędnościowa z tunelem dostawianym z boku.
Na dłuższe wypady N126 na haku.
Oczywiście rowery na klapie , to podstawa na wypadach.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Witam.
U mnie też w planach spanie na materacu lecz na złożonych fotelach do przodu.
Manele pomiędzy siedzeniami a na dłuższe i dalsze wypady N 126e.
Rowerek też na klapę.
Ja mam taką samą białą t4 i mam łóżko w środku zrobione z trzech płyt, z których jedna zostaje w bagażniku a dwie pozostałe idą na oparcia kanap. Na to materac. Z jedynki w drugim rzędzie trzeba wyjąć zagłówek i składa się na płasko. Muszę się wreszcie zmotywować i wstawić fotki.
Mysłałem, że to u mnie kanapa jest jakaś krzywa ale widzę że problem znany i nielubiany... Jako, że jestem dość duży to do spania wysuwam kanapę trochę dalej niż wynika to z jej wymiarów. Czyli między złożonym oparciem a tylnim deklem jest jakaś 10-15cm przerwa ale w spaniu to nie przeszkadza. Na siezisko złożony koc aby zniwelować róznicę poziomów. Jeśli dalej przeszkadza to znaczy, że za mało wypiłem. Sprawdzone zarówno na jednonocnych, jak i dwutygodniowych objazdówkach.
Jest jeszcze jedna możliwość - spać główą w zadnią stronę auta...
W tym względzie to chyba najlepszą opcją jest materac dmuchany no i zawsze mniej miejsca zajmuje po złożeniu niż odpowiednio duży a np. piankowy - co ma spore znaczenie przy dłuższych i wieloosobowych wyprawach.
Mam już doświadczenie (dobre) w spaniu w Multivanie i zapytowywyję uprzejmie w którą stroną dają głowę niezadowoleni. Bo wygląda że tu jest pies pogrzebany. Ja śpię głową do tyłu i jakoś nie zauważam problemów z kształtem kanapy
Ja śpię głową do przodu. Dwa powody. Jeden to mam półke dodatkowa nad materacem. Dwa to więcej miejsca jest śpiąc głową do przodu. Na nogi moze być mniej a z tyłu się zwęża. Ja pod prześcieradło rozkładam dodatkową gąbkę obszytą materiałem na tą część łóżka którą robi się z kanapy.
Ja się układam w zależności od temperatury zewnętrznej. Jak jest ciepło to głową do klapy. Zawsze można ją uchylić i wtedy jest chłodniej. Jak jest zimno to odwrotnie. :P
Ja się układam w zależności od temperatury zewnętrznej. Jak jest ciepło to głową do klapy. Zawsze można ją uchylić i wtedy jest chłodniej. Jak jest zimno to odwrotnie. :P
Aaaa, na to nie wpadłem gdy spałem bez ogrzewania w zadymce śnieżnej (ok. -2^oC), bo pomimo śpiwora puchowego wyczerpałem dodatkowo całość posiadanej odzieży :)
Jak śpisz w zimie nogami do klapy, i nie masz dogrzewacza, to zawsze łatwiej sięgnąć rano do stacyjki i odpalić auto. Milej się wychodzi ze śpiwora do ciepłego auta :P
Ja zawsze śpię "nogami do przodu " , po prostu wystają.
Kupując śpiwór trzeba sprawdzać temperaturę komfortu aby było ciepło i oczywiście mumia.
Temperatura extremum to temperatura w której dorosły mężczyzna w pozycji skulonej nie ulegnie hipotermii.
Jeżeli temperatura komfortu jest niska, wtedy w zinie nie zmarzniemy ale w lato będzie za gorąco
Kupując śpiwór trzeba sprawdzać temperaturę komfortu aby było ciepło i oczywiście mumia.
Temperatura extremum to temperatura w której dorosły mężczyzna w pozycji skulonej nie ulegnie hipotermii.
Śpiwór jest zacny bo polski Yeti, mumia >1000 g puchu. Tylko że w puchówkach trzeba na mrozie leżeć na wznak, bo inaczej dolne policzki przemarzają.
Puch jest dobry ale chłonie wilgoć.
Piotrze, to my grzejemy śpiwór więc nie można obierać się grubo do spania i najważniejsze nie kładziemy się spać jak jesteśmy wyziębieni, nie pomoże wtedy najlepszy śpiwór
Temat trochę stary, ale podrzucę swoje najprostsze rozwiązanie. Ja kupiłem w biedrze materac pompowany. Rozkładam łóżko, na łózko materac, pompuję tyle powietrza i jest potrzebne, żeby było wygodnie i wszelkie nierówności busowej kanapo-wersalki znikają. Po nocy zwijam materac w mały rulonik i wożę w bagażniku.
A tak swoją drogą to nigdy nie wpadłem na to, że spać można stopami do klapy. Zawsze śpię głową do klapy (więcej płaskiego pod plecami).