2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
trojan333
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 31 sie 2014, 12:06
- 12
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: t4
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Witam wszystkich. Gdzieś od około 10 lat posiadam swojego vw t4 i przez cały ten okres czasu nie miałem z nim prawie żadnych problemów, dopiero jakoś 2 lata temu po stłuczce zaczęły się pojawiać problemy, dosłownie jak fatum jakieś. Co prawda po naprawach blacharskich po kolizji jeździł jeszcze jakiś czas normalnie, ale po jakimś czasie a to przestawił się rozrząd co skutkowało remontem generalnym silnika, a to zaczął znaczyć teren (ciekł olej z silnika i ropa z pompy) - pompa poszła do regeneracji a silnik do uszczelnienia, potem po kolei padał rozrusznik, akumulator, alternator - wszystko do regeneracji, a akumulator nowy. A tej zimy kolejny problem z którym sobie mechanik nie mógł nawet poradzić, chodzi o to że zimny silnik po postoju za cholere nie może odpalić, rozrusznik kręci jak szalony (po regeneracji + nowy aku) a z tłumika ani dymka (tak jakby paliwa wcale nie dostawał) i tak można kręcić sobie nawet pół godziny. Na początku pomagało psikanie plakiem, ale potem to już nie wiele dawało. Mechanik stwierdził że schodzi paliwo i właśnie regenerował tą pompę wtryskową co nic nie dało, potem wstawił na przewodzie zasilania pompy paliwem zaworek zwrotny - też nic. Ja ostatnio wymieniłem filtr paliwa bo jak się okazało nie był nigdy wymieniany (a miał być tylko jak widać mechanicy darowali sobie tę czynność) i niestety też żadnego skutku. Samochód muszę odpalać niestety kilka razy dziennie i trwa to średnio około 15min.. Psikam plakiem kilka razy kręce rozrusznikiem z przerwami itd. Chociaż zauważyłem i stosuje teraz to że jak wrzuce 1 i kręce rozrusznikiem (wiadomo samochód jedzie) to zaczyna "łapać" i po chwili mogę go już odpalić, a czasami nawet odpala na tym biegu. Po zapaleniu mogę go już spokojnie zgasić bo zapali "od strzała", ale jak postoi kilka godzin znowu to samo.. Dodam, że to stary samochód 91r i ma też nalatane ok400-500tys (nie wiem dokładnie bo długi czas miałem zerwaną linkę od licznika). Panowie proszę o pomoc
Ostatnio zmieniony 03 sty 2017, 16:15 przez trojan333, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: 2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Zaakceptowałem bo się chłopie napisałeś ale tematów o nieodpalaniu jest kilka i można było kontynuować. Czy ktoś sprawdzał lub wymieniał tak banalne rzeczy jak kostka stacyjki i zawór odcinający na pompie oraz immobilajzer jak jest.
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: 2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Kenobi ma recht. Wysuń do przodu chłodnicę i zobacz czy masz dostęp do elektrozaworu na pompie. Jak będzie opatulony immo to się dostań do środka, podaj plusa na ten zawór i jak będzie stuk to kręć.
-
niebieski-n2
- moderator
- Kierowca T4
- Posty: 2169
- Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
- 14
- Last active: -
- Tematy: 13
- Model:
- Auto: Escapade, holenderka
- Opis: Kapitan eMO
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
- podziekowal za post: 106 razy
- otrzymal podziekowanie: 115 razy
- Kontakt:
Re: 2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Witaj na forum i polecam Ci lekturę 15 punktu regulaminu, który to, jest tu szczególnie rygorystycznie przestrzegany i egzekwowany.
-
trojan333
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 31 sie 2014, 12:06
- 12
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: t4
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: 2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Kenobi dzięki, zanim założyłem temat przeczytałem większość tematów z tego forum oraz z innych dotyczących nieodpalającego silnika 2.4, lecz mój wydaje mi się nieco inny, bo np. dzisiaj w południe chciałem odpalić i nic, nakręciłem się rozrusznikiem tylko i nawet nie "łapał" nic, a godzinę temu otworzyłem maskę, psiknąłem sporo plaka to kolektora, szybko w samochód, wbiłem wsteczny i rozrusznik - zapalił momentalnie jadąc do tyłu na rozruszniku, dosłownie kilka cm, a jestem prawie pewien że gdybym normalnie kręcił rozrusznikiem na luzie to by nie odpalił, bo już wiele razy to przerabiałem. A z innych tematów o nieodpalaniu większość usterek wykluczyłem, sprawdzę jeszcze dla pewności miernikiem wszystkie świece żarowe, chociaż nie tak dawno były wymieniane. A z tą kostką stacyjki co może być nie tak? Bo się nie orientuje.
Kenobi, Adampio a to jakby elektrozawór był zwalony i nie otwierał się to nie byłoby tak, że samochód wcale by nie odpalił? Czy źle myślę? Bo szczerze mówiąc to wykluczyłem tę usterkę ;p
niebieski-n2 przepraszam, już się zastosowałem.
Kenobi, Adampio a to jakby elektrozawór był zwalony i nie otwierał się to nie byłoby tak, że samochód wcale by nie odpalił? Czy źle myślę? Bo szczerze mówiąc to wykluczyłem tę usterkę ;p
niebieski-n2 przepraszam, już się zastosowałem.
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: 2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
z zaworem moze byc tak, że jak się potrzesie to daje paliwo, dlatego sugerowalem osluchanie. Lata doswiadczenia życiowego skutecznie oduczyly mnie wyśmiewania rad typu jak nie dziala to po pierwsze sprawdź czy wtyczka sieciowa jest w gniazdku.
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: 2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Wszystko na forum opisane, bo bardzo częsta usterka. Zacznij jednak od sprawdzenia czy po przekręceniu kluczyka, otwiera się zawór na pompie ( słyszalne pyknięcie ). Jak nie, to zrób jak Adampio napisał.trojan333 pisze:A z tą kostką stacyjki co może być nie tak? Bo się nie orientuje.
Jedno minie ciekawi czy próbowałeś odpalać na pych, jeśli tak to z jakim efektem.
-
niebieski-n2
- moderator
- Kierowca T4
- Posty: 2169
- Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
- 14
- Last active: -
- Tematy: 13
- Model:
- Auto: Escapade, holenderka
- Opis: Kapitan eMO
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
- podziekowal za post: 106 razy
- otrzymal podziekowanie: 115 razy
- Kontakt:
Re: 2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Absolutnie się nie gniewam, bo normalnie to klnę jak szewc <38> , ale tutaj pełna kultura <58>trojan333 pisze:niebieski-n2 przepraszam, już się zastosowałem.
-
trojan333
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 31 sie 2014, 12:06
- 12
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: t4
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: 2.4 baaardzo ciężko pali po postoju
Kenobi, Adampio aha rozumiem, na pewno w weekend przysłucham się temu elektrozaworowi po przekręceniu kluczyka, a jak nie to na krótko zobaczę co z nim, dzięki za wskazówkę!
Kenobi nie odpalam już t4 na pych bo przestawienie rozrządu było właśnie chyba skutkiem odpalania na pych, gdy miałem padnięty akumulator, ale teraz mam nowy aku i rozrusznik i palę na biegu spokojnie, więc to nie to samo? A o kostce stacyjki poszukam, również dzięki za trop.
niebieski-n2 Bracie :D
Kenobi nie odpalam już t4 na pych bo przestawienie rozrządu było właśnie chyba skutkiem odpalania na pych, gdy miałem padnięty akumulator, ale teraz mam nowy aku i rozrusznik i palę na biegu spokojnie, więc to nie to samo? A o kostce stacyjki poszukam, również dzięki za trop.
niebieski-n2 Bracie :D
