1.9d nagłe unieruchomienie
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
ToJaMot
- Forumowicz T4
- Posty: 101
- Rejestracja: 27 maja 2014, 13:29
- 12
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: Multivan 92'
- podziekowal za post: 3 razy
- Kontakt:
1.9d nagłe unieruchomienie
Cześć :).
Kupiłem kilka dni temu auto,
juz po przejechaniu koło 200 km, zapaliła mi się kontrolka od temperatury (migała podczas jazdy), sprawdziłem - za mało płynu - dolałem demineralizowanej, kolejne 200-300 km, sytuacja powtórzyła się.
Teraz zrobiłem od ostatniego dolewania kolo 200km, spokojna trasa do max 90km/h bez obciążenia, i potem razem z 30 min w korkach, w miedzy czasie zapaliła się kontrolka, sprawdziłem na stacji, było lekko ponizej min, a mialem 9 km do domu.
Bez problemowo dojechałem, zgasiłem auto, otworzyłem klapę, otwieram powoli korek żeby woda mi nie wybuchła i wracam odpalić auto - nie odpala tak jak zwykł to robić (na zimnym po odczekaniu na żarowe od strzała, na ciepłym niecały obrót wałem). Ale pomęczyłem trochę rozrusznik przy różnych kombinacjach - ssanie/brak ssania/pół ssania pulsowanie gazem/max gazu itd. Wreszcie zaczął zaskakiwać.Chodził jakoś tak bardzo cicho, bez tego dieslowego klekotu, do czasu 'dodania' gazu, wtedy jakby zaczął wydawać normalny dźwięk ale miał niższe obroty (nie palił na wszystkie cylindry?), dałem mu max gazu - wszedł na 3 tyś i nic a nic więcej, odpuściłem gaz i tyle było z jego gadania. (wtedy spojrzałem na tył - taka mgiełka niebieska/biała) Potem już tylko jakieś tam małe zagadanie przez sekundę po odpuszczeniu rozrusznika.
Rozpisałem się kapkę, by odrazu odpowiedzieć w opowieści na podstawowe pytania. :)
Macie jakieś pomysły ? Moim zdaniem to może być uszczelka pod głowicą, pił już wcześniej, i przestał odpalać po odkręceniu korka - może zeszło ciśnienie i rozerwało uszczelkę czy coś takiego ?
Dzięki za góry za odpowiedź.
(Dodam że dolałem przez ten cały czas może 2-2.5 L płynu)
Kupiłem kilka dni temu auto,
juz po przejechaniu koło 200 km, zapaliła mi się kontrolka od temperatury (migała podczas jazdy), sprawdziłem - za mało płynu - dolałem demineralizowanej, kolejne 200-300 km, sytuacja powtórzyła się.
Teraz zrobiłem od ostatniego dolewania kolo 200km, spokojna trasa do max 90km/h bez obciążenia, i potem razem z 30 min w korkach, w miedzy czasie zapaliła się kontrolka, sprawdziłem na stacji, było lekko ponizej min, a mialem 9 km do domu.
Bez problemowo dojechałem, zgasiłem auto, otworzyłem klapę, otwieram powoli korek żeby woda mi nie wybuchła i wracam odpalić auto - nie odpala tak jak zwykł to robić (na zimnym po odczekaniu na żarowe od strzała, na ciepłym niecały obrót wałem). Ale pomęczyłem trochę rozrusznik przy różnych kombinacjach - ssanie/brak ssania/pół ssania pulsowanie gazem/max gazu itd. Wreszcie zaczął zaskakiwać.Chodził jakoś tak bardzo cicho, bez tego dieslowego klekotu, do czasu 'dodania' gazu, wtedy jakby zaczął wydawać normalny dźwięk ale miał niższe obroty (nie palił na wszystkie cylindry?), dałem mu max gazu - wszedł na 3 tyś i nic a nic więcej, odpuściłem gaz i tyle było z jego gadania. (wtedy spojrzałem na tył - taka mgiełka niebieska/biała) Potem już tylko jakieś tam małe zagadanie przez sekundę po odpuszczeniu rozrusznika.
Rozpisałem się kapkę, by odrazu odpowiedzieć w opowieści na podstawowe pytania. :)
Macie jakieś pomysły ? Moim zdaniem to może być uszczelka pod głowicą, pił już wcześniej, i przestał odpalać po odkręceniu korka - może zeszło ciśnienie i rozerwało uszczelkę czy coś takiego ?
Dzięki za góry za odpowiedź.
(Dodam że dolałem przez ten cały czas może 2-2.5 L płynu)
-
ostryt4
- Znawca T4
- Posty: 1078
- Rejestracja: 11 paź 2010, 10:17
- 16
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 23 razy
- otrzymal podziekowanie: 67 razy
- Kontakt:
Re: 1.9d nagłe unieruchomienie
Moim zdaniem zajżyj najlepiej do działu
http://www.t4-forum.pl/viewtopic.php?f=33&t=282
zanim zaczniesz topić kasę w g.....
http://www.t4-forum.pl/viewtopic.php?f=33&t=282
zanim zaczniesz topić kasę w g.....
-
ToJaMot
- Forumowicz T4
- Posty: 101
- Rejestracja: 27 maja 2014, 13:29
- 12
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: Multivan 92'
- podziekowal za post: 3 razy
- Kontakt:
Re: 1.9d nagłe unieruchomienie
Kurcze, też już się zastanawiałem nad wymianą na tdi, ale za miesiąc wyjeżdzam do norwegii, a jak kupie nowy/stary td to zaraz może się okazać że kolejna rzecz do roboty + koszty o wiele większe. Poza tym w podanym przez Ciebie temacie jest o zmianie z TD na TDI, a nie z D na TDI :<
Czytam coraz dalej i w sumie też były zmiany z d na tdi, a na allegro te silniki są tanie. Jakiś mechanik w gdańsku albo okolicy który już to przerabiał ?
Czytam coraz dalej i w sumie też były zmiany z d na tdi, a na allegro te silniki są tanie. Jakiś mechanik w gdańsku albo okolicy który już to przerabiał ?
-
ostryt4
- Znawca T4
- Posty: 1078
- Rejestracja: 11 paź 2010, 10:17
- 16
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 23 razy
- otrzymal podziekowanie: 67 razy
- Kontakt:
Re: 1.9d nagłe unieruchomienie
Nie wielka różnica D, TD przy swapie na TDi, i tak stare graty idą "out"
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: 1.9d nagłe unieruchomienie
Sam silnik na przekładkę na TDI nie wystarczy, potrzebujesz najlepiej całego dawcę jeśli chcesz to zrobić.
A co do awarii to radzę sprawdzić rozrząd i dolne koło zębate na wale.
A co do awarii to radzę sprawdzić rozrząd i dolne koło zębate na wale.
-
Johnny
- Aktywny T4
- Posty: 353
- Rejestracja: 23 sty 2011, 19:23
- 15
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: 1.9d nagłe unieruchomienie
Mechanikiem nie jestem, ale właśnie kończę przekładkę TD->TDI i jestem z Gdańska. Poczytaj sobie tematy o swapie, dużo jest tam napisane. Jak będziesz miał jakieś pytania to pisz.ToJaMot pisze:Czytam coraz dalej i w sumie też były zmiany z d na tdi, a na allegro te silniki są tanie. Jakiś mechanik w gdańsku albo okolicy który już to przerabiał ?
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: 1.9d nagłe unieruchomienie
dyskusja zaczyna odbiegać od tematu,
swapowanie proszę omawiać w innym miejscu
swapowanie proszę omawiać w innym miejscu
-
ToJaMot
- Forumowicz T4
- Posty: 101
- Rejestracja: 27 maja 2014, 13:29
- 12
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: Multivan 92'
- podziekowal za post: 3 razy
- Kontakt:
Re: 1.9d nagłe unieruchomienie
Winny jestem informacje co dalej -
Naładowałem akumulator, i po nocy, auto najpierw odpaliło i chodziło bardzo ciężko aż wreszcie zgasło, a potem odpalił i działał już normalnie. Zrobiłem po tej sytuacji kolo 200-300km, i było ok. Teraz auto już stoi w warsztacie.
Zgaduje że to mogła być pompa paliwa, miałem co prawda wskazówkę nad rezerwą, ale droga na której go zostawiam jest trochę pochyła i może zaciągnął trochę powietrza i zapowietrzył się układ - nie wiem.
Naładowałem akumulator, i po nocy, auto najpierw odpaliło i chodziło bardzo ciężko aż wreszcie zgasło, a potem odpalił i działał już normalnie. Zrobiłem po tej sytuacji kolo 200-300km, i było ok. Teraz auto już stoi w warsztacie.
Zgaduje że to mogła być pompa paliwa, miałem co prawda wskazówkę nad rezerwą, ale droga na której go zostawiam jest trochę pochyła i może zaciągnął trochę powietrza i zapowietrzył się układ - nie wiem.
