Awaria elektrozaworu a później brak ładowania

Kostki, przekaźniki, alarmy, światła, klaksony i inne cuda z kabli.
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.

Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.

Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.

Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
ODPOWIEDZ
6182
Początkujący T4
 

Posty: 14
Rejestracja: 21 paź 2013, 19:44
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 3
Model:
Auto: T4 `95
Lokalizacja: Szczecin
otrzymal podziekowanie: 1 raz
Kontakt:

Awaria elektrozaworu a później brak ładowania

#1

Nieprzeczytany post autor: 6182 »

Witam.
Memu ojcu rzecz się stała taka - wziął i zgasł.
Wytypowałem od razu przez telefon zawór albo jego zasilanie, jednak posiadanym sprzętem i materiałami nie był w stanie (tata) na drodze przypiąć go (zawór) na krótko do akumulatora żeby sprawdzić czy działa.
Znaleziony warszawski mechanik przywrócił T4 do życia kosztem 200 zł i kilkunastu minut pracy podłączając doń (do zaworu) kabelek od tajemniczej złączki.

Niby działało ale po powrocie spostrzegłem że nie świecą światła do jazdy dziennej, sprawdziłem napięcie no i wygląda na to że niby dioda na zegarach się nie świeci ale alternator nie ładuje (12,5 - 12,7 V jest po uruchomieniu silnika), zresztą po paru dniach miejskiego jeżdżenia wóz ledwo odpalał.

Pomyślałem że mechanik coś namieszał, więc popatrzyłem co tam zrobił a zrobił tak jak na rysunku.
Nie pamiętam jak to było w oryginale, a patrząc na schematy z T4-wiki nie mam pojęcia czy on (mechanik) nie pożyczył skądś tego zasilania od jakiegoś regulatora napięcia czy czegoś innego co odpowiada za działanie alternatora ;)
Zakładam że raczej pożyczył bo jeżeli właściwy kabel by działał, czemu miałby zepsuć się wtedy?
Jak to w ogóle wygląda u Was, do czego jest ten biało-czerwony przewód?
Sprawdzałem przekaźnik 53 (wzbudzenia alternatora) pod popielniczką, wszystko sprawne.
Trzeba chyba będzie całego go wyciągnąć (alternator) ale może się niepotrzebnie narobię a wystarczyłoby poprawić coś po tym fachmanie :D

Z góry dziękuję za okazaną pomoc :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Probe041
Nadteczkownik Nieuleczalny
 

Posty: 11842
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 65
Model:
Auto: T4
Lokalizacja: DW
podziekowal za post: 163 razy
otrzymal podziekowanie: 781 razy
Kontakt:

Re: Awaria elektrozaworu a później brak ładowania

#2

Nieprzeczytany post autor: Probe041 »

Zrób foto tej rzeźby
Stefano
Forumowicz T4
 

Posty: 141
Rejestracja: 01 mar 2013, 20:39
Answers: 0
13
Last active: -
Tematy: 0
Model:
Auto: Sharan, Cordoba
Opis: DOGRZEWACZE i OGRZEWANIA POSTOJOWE: EBERSPACHER I WEBASTO
Lokalizacja: Stalowa Wola
otrzymal podziekowanie: 33 razy
Kontakt:

Re: Awaria elektrozaworu a później brak ładowania

#3

Nieprzeczytany post autor: Stefano »

Nie masz w tej sytuacji właściwie działającego alternatora. Sprawdź na grubym kablu przy samym altku na śrubie jakie masz tam napiecie podczas pracy silnika. Powinno być około 14-14.4 V. Jesli jest Ok to teraz sprawdź to samo na akumulatorze, bo możesz mieć też straty na złączach lub kablach. Trzeba obejżeć połaczenia z masą.
Nie wiem jak są podpięte światła do jazdy dziennej, ale jesli one włączają się róznicą napięć to masz już przyczynę dlaczego sie nie załączają.

Podpiecie elektrozaworu z twojego schematu jest proste, fachman wziął napięcie do jego zasilania pewnie po stacyjce i to wszystko.
6182
Początkujący T4
 

Posty: 14
Rejestracja: 21 paź 2013, 19:44
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 3
Model:
Auto: T4 `95
Lokalizacja: Szczecin
otrzymal podziekowanie: 1 raz
Kontakt:

Re: Awaria elektrozaworu a później brak ładowania

#4

Nieprzeczytany post autor: 6182 »

ODPOWIEDZ

Wróć do „Elektryka”