Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

ODPOWIEDZ
xtc1975
Forumowicz T4
 

Posty: 56
Rejestracja: 31 paź 2013, 8:28
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 11
Model:
Auto: VW Transporter 1998
Lokalizacja: zachodniopomorskie
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 4 razy
Kontakt:

Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#1

Nieprzeczytany post autor: xtc1975 »

Witam serdecznie forumowiczów!

O mnie: niecałe 40 lat, informatyk z zamiłowaniem do motoryzacji i w szczególności do VW. Żona jeżdzi VW Polo 9N, ja VW T4. Nie jestem mechanikiem, uważam się za kompletnego amatora ale już trochę się nauczyłem robiąc przy swoim aucie.

Moje autko to: VW T4 Multivan 1991r. 2.5L benzyna w automacie, silnik 110KM model AAF z instalacją LPG polskiej firmy Europegas.

Mam problem następujący:
Ze dwa miesiące temu samochód raptownie przestał odpalić. Iskry nie było. Byłem w trasie ale miałem farta że akurat niedaleko był warsztat gdzie mi sprzedali lekko używaną cewkę (bez markowa - jakaś chińszczyzna) i wszystko działało jak ta lala. Tydzień później wymieniłem świece i kable do świec (już trochę zużyte były) i też wszystko dobrze działało.

Układ wydechowy wymagał remontu (więcej dymu wyleciało pod autem przed środkowym tłumikiem niż za autem) więc miesiąc temu wymieniłem cały układ począwszy od katalizatora do samego wylotu (czyli katalizator, tłumik środkowy, tłumik końcowy). Po wymianie znowu autko pięknie chodziło zarówno na gazie jak i na benzynie.

Niestety kilka dni temu miałem znowu problem z odpaleniem. Znowu iskry nie było, więc pierwsze podejrzenia że cewka, skoro dwa miesiące temu miałem ten sam problem i wstawiłem wtedy Chińczyka. Przed zakupem cewki jednak (żeby ustalić że to na pewno zepsuta cewka) wypróbowałem swoją Chińską cewkę w aucie kolegi (T4, 1994r, 2.0 benzyna) i faktycznie cewka nie działała. Więc zamówiłem nową cewkę firmy BERU i przy okazji od razu palec i kopułka (też BERU) do aparatu rozruchowego żebym miał cały układ nowiutki od cewki do samych świec. Wczoraj przyszła paczka więc od razu zamontowałem cewkę a tu przykra niespodzianka: nadal samochód nie odpalił, i w dodatku teraz huczy przy próbach odpalaniu tak jakbym miał subwoofera w aucie. Dziś rano ponownie próbowałem, dalej to samo: huczy, kręci się ale nie odpali. Wymieniłem kopułkę i palec do aparatu, nadal to samo. Słychać, że pompka paliwowa się normalnie włączy przy włączeniu kontaktu.

22/01/2014 13:29: iskra jest zarówno przed aparatem zapłonowym jak i za... Najpierw podłączyłem kabel od cewki (omijając aparat zapłonowy) do jednej świecy i przełożyłem do karoserii, widać że iskra jest. Po tym wziąłem przewód od jednej ze świec (z 5-tego cylindra akurat bo najdłuższy :-) i podłączyłem do świecy której do karoserii przełożyłem i też jest iskra.
Próbę zrobiłem: Jak wykręcę nową cewkę i podłączę z powrotem starą to nie ma iskry i też nie ma tego burczenia z tłumika, aparat się kręci, pompka paliwowa się włącza. Więc nowa cewka dobra ale teraz co dalej?

Poniżej lista podzespołów, które obecnie znajdują się w układzie rozruchowym:

- cewka BERU ZSE 001 (0 040 402 001) wstawiona wczoraj
- kable MAXGEAR SILICON POWER SPARK wymienione 2 miesiące temu
- kopułka BERU VK 385 S (0 330 920 285) wstawiona dziś
- palec BERU EVL 134 (0 300 900 134) wstawiony dziś
- świece NGK No22 BUR5ET (2470) wymienione 2 miesiące temu

Czy ktoś może mi coś doradzić? Gdzie szukać? Dodam, że jest tu (jak pewnie w całym kraju) od kilku dni dość zimno i auto stoi zawsze na zewnątrz. Temperatura nocą do -10 stopni. Auto stoi od zeszłego czwartku. Może mróz coś ma do tego?

Dziękuję za jakąkolwiek podpowiedź!

EDYTA

Witam ponownie!

Kolega mi podsunął pomysł, że może to być coś z czujnikiem/sensorem który siedzi na górze aparatu zapłonowego. Sprawdziłem kable i jako test podłączyłem brązowo-biały przewód (masa) tego czujnika (idzie do niego wtyczka z trzeba kablami) bezpośrednio do masy akumulatora (żeby wykluczyć że tu gdzieś masa nie styka). Nie ma różnicy żadnej.

Próbowałem znowu kilka razy odpalić aż w końcu wpadłem na pomysł żeby całkowicie odłączyć tego czujnika (ktoś wie co to w ogóle jest za czujnik?). Po odłączeniu czujnika kręci się rozrusznik ale nadal samochód nie odpali, a burczenie znika.

Teraz coś nowego: jak z powrotem podłączę tą samą wtyczkę to jeden pojedynczy strzał jak z armaty (mam nadzieję, że nic się nie uszkodziło!) po czym oczywiście przerwałem tą próbę odpalania. Po kilku sekundach następna próba odpalania i znowu ten sam problem jak wyżej czyli burczenie, aparat kręci ale samochód nie pali. Iskra nadal jest.
Ostatnio zmieniony 22 sty 2014, 19:40 przez mariuszgim, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: post pod postem, używaj opcji "edycja"
Piter
Stały bywalec
 

Posty: 448
Rejestracja: 31 gru 2010, 0:47
Answers: 0
15
Last active: -
Tematy: 7
Model:
Auto: Westfalia/mixt L/+1
Lokalizacja: Polska
podziekowal za post: 3 razy
otrzymal podziekowanie: 17 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#2

Nieprzeczytany post autor: Piter »

nie rozumiem co to za burczenie :/, a ten czujnik to czujnik Hall'a który czyta położenie wałka rozrządu. A przypadkiem nie pomyliłeś kolejności kabli i dobrze zmontowałeś aparat zapłonowy?

Napisałeś gzieś że kabel od 5 cylindra jest najdłuższy, a prawda jest taka, że najdłuższy jest od pierwszego ;) dla przypomnienia kolejność zapłonu to 1-2-4-5-3, a liczy się je od strony paska rozrządu
xtc1975
Forumowicz T4
 

Posty: 56
Rejestracja: 31 paź 2013, 8:28
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 11
Model:
Auto: VW Transporter 1998
Lokalizacja: zachodniopomorskie
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 4 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#3

Nieprzeczytany post autor: xtc1975 »

Witam serdecznie!
nie rozumiem co to za burczenie :/,
Huk raczej, wydobywa się z rury wydechowej, podczas próby odpalania taki bardzo niski huk podobny do tego jak np. auto nie ma rury wydechowej. Ciężko wytłumaczyć. Dosłownie jak subwoofer.
a ten czujnik to czujnik Hall'a który czyta położenie wałka rozrządu.
Dziękuję, nie wiedziałem.
A przypadkiem nie pomyliłeś kolejności kabli i dobrze zmontowałeś aparat zapłonowy?
Kolejności raczej nie mogłem pomylić ponieważ odpinałem je pojedynczo i przepinałem do nowej kopułki w dokładnie ten sam sposób jak było na starej kopułce. Ponadto wczoraj po wymianie samej cewki już był ten problem a wtedy nie ruszałem jeszcze kopułki.

Aparat zapłonowy jest dobrze zamontowany, tak jak poprzedni, mam własny kanał więc bez problemu od spodu też mogłem dociskać dolną sprężynkę (tzn. blaszka która trzyma kopułkę do aparatu zapłonowego, bez kanału dolną blaszkę ciężko dociskać no chyba że leżąc pod autem)

EDIT: 22-01-2014 15:39: Na wszelki wypadek jeszcze sprawdziłem kolejność kabli na podstawie tego co kolega podał i zgadza się dokładnie: 1-2-4-5-3 w tej kolejności kable do świec są podłączone na kopułce.
Napisałeś gzieś że kabel od 5 cylindra jest najdłuższy, a prawda jest taka, że najdłuższy jest od pierwszego ;) dla przypomnienia kolejność zapłonu to 1-2-4-5-3, a liczy się je od strony paska rozrządu
A tu kolega ma rację i ja się pomyliłem. Faktycznie to jest pierwszy a nie ostatni cylinder. Ja liczyłem błędnie od strony aparatu zapłonowego. Zwracam honor!

EDIT: 22-01-2014 16:20: Kolega mój (który zna się na autach i na instalacjach LPG bardzo dobrze ale na T4 niekoniecznie tak szczegółowo), mówi mi tu na telefon (niestety nie mieszka w pobliżu) że właśnie w przypadku uszkodzenia czujnika Hall'a może dojść do takiego problemu jaki ja mam obecnie. Mówi że jeśli czujnik Hall'a źle przekazuje położenie wału że wtedy może auto nie odpalić. Czy ktoś podzieli to zdanie? Jeśli tak to znalazłem na Alledrogo 1 taki czujnik pod następującym adresem: http://allegro.pl/czujnik-halla-vw-pass ... 59625.html

Byłbym wdzięczny za jakiekolwiek dalsze podpowiedzi!

Pozdrawiam serdecznie!
chemik211
Ikona forum
 

Posty: 4031
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:44
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 57
Model:
Auto: ...
podziekowal za post: 39 razy
otrzymal podziekowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#4

Nieprzeczytany post autor: chemik211 »

Zmień najpierw na stare przewody zapłonowe bo maxgear jeszcze nie założony a zepsuty może być, gorszych przewodów ciężko znaleźć ,
xtc1975
Forumowicz T4
 

Posty: 56
Rejestracja: 31 paź 2013, 8:28
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 11
Model:
Auto: VW Transporter 1998
Lokalizacja: zachodniopomorskie
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 4 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#5

Nieprzeczytany post autor: xtc1975 »

chemik211 pisze:
Zmień najpierw na stare przewody zapłonowe bo maxgear jeszcze nie założony a zepsuty może być, gorszych przewodów ciężko znaleźć ,
Oj już próbowałęm wszystkie stare częście, dlatego nic nie wyrzucam :-) Niestety ale nic... A czy Beru też robi kable? Następnym razem może takowe kupię :-)

Teraz tylko mi potrzeba info nt czujnika Hall jak wyżej i jak wymontować jego lub też cały aparat zapłonowy jak w drugim wątki...

Pozdrawiam!
fredek79
Forumowicz T4
 

Posty: 76
Rejestracja: 16 maja 2011, 13:18
Answers: 0
15
Last active: -
Tematy: 8
Model:
Auto: 2.0
Lokalizacja: Żary. Lubuskie
podziekowal za post: 1 raz
otrzymal podziekowanie: 1 raz
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#6

Nieprzeczytany post autor: fredek79 »

Jak by padł czujnik to by nie było iskry. Miałem tak w innym aucie. Jak nie jesteś pewien to sprawdź jego wartości miernikiem. Ale w tym Ci nie pomogę,musisz poczytać o tym bo jest to do sprawdzenia.



Aaa...jeszcze przypomniało mi się coś. Tydzień temu żonka nie mogła odpalić rano swojej Meganki. Rozrusznik kręcił,iskra była a on tylko kichał i strzelał. Myślę sobie że to świece,kable,cewka a w najgorszym przypadku przeskoczył rozrząd. Okazało się że wieczorem dolewałem płyn do spryskiwacze i zalałem kompa. Wystarczyło go odpiąć i przedmuchać powietrzem.
chemik211
Ikona forum
 

Posty: 4031
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:44
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 57
Model:
Auto: ...
podziekowal za post: 39 razy
otrzymal podziekowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#7

Nieprzeczytany post autor: chemik211 »

Jedno co mnie ciekawi to sposób założenia aparatu, gdyż dolna sprężyna jest bardziej od tyłu i z kanału to było by nie do zapięcia, proponuje obrócić aparat ,
xtc1975
Forumowicz T4
 

Posty: 56
Rejestracja: 31 paź 2013, 8:28
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 11
Model:
Auto: VW Transporter 1998
Lokalizacja: zachodniopomorskie
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 4 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#8

Nieprzeczytany post autor: xtc1975 »

Piter jeszcze mi odpowiedział na PW:
Piter pisze:
Nie Panujmy tutaj, na tym forum wszyscy są równi :)
Czujnik Halla jak nie działa to i też nie ma iskry, ktoś już w temacie o tym napisał. Poza tym jak już próbowałeś przy odłączaniu czujnika sam zauważyłeś że jest różnica w dźwięku, to przez to że iskra nie paliła.
Reasumując iskra jest tylko nie w tym momencie co trzeba, prawdopodobnie nie w tej fazie i strzał jest w trakcie suwu wydechowego przez to słychać miękkie niskie walnięcie (bass effect ;) ). Aby to sprawdzić to musisz wykręć świece z pierwszego cylindra i wybadaj kiedy tłok ma GMP (Górny Martwy Punkt).
Można to źle sprawdzić, gdyż jak wiadomo w silnikach czterosuwowych podczas jednego cyklu tłok jest dwa razy w górnym położeniu przy zakończeniu suwu sprężania i przy zakończeniu suwu wydechu, a iskra ma być tuż przed zakończeniem suwu sprężania.
Mam nadzieję, że jak na razie wszystko jest jasne.

Gdy już znajdziesz te położenie to ściągnij kopułkę aparatu zapłonowego i zobacz gdzie jest palec, powinien być w pobliżu elektrody odpowiedzialnej za iskrę na pierwszym cylindrze.

Swoją drogą też ciekawą rzecz zaobserwował kolega chemik211 co w zasadzie może potwierdzić moje przypuszczenie, że aparat jest przestawiony 0 180 stopni
I teraz tak: zarówno w odpowiedzi na to co pisał Piter w PW oraz chemik211 powiem, że z ciekawości odwróciłem kopułkę o 180 stopni i... samochód odpalił, bez huków. Kilka razy po kolei odpalił, zrobiłem krótką jazdę testową i wydaje się że wszystko ok. Na początek dość mocno drgnął, a to szczególnie na wolnych obrotach, ale jak już kawałek się przejechałem to już znikło. Może drgnął dlatego że tu -8 dziś a auto stało tydzień nieużywane? Biegi bez problemu wskakują (kiedyś z tym też miałem problem ale to inna bajka na inny moment). Przełączył na gaz też w odpowiednim momencie (mój nie przełącza na podstawie obrotów tylko temperatury silnika (=wody), co uważam za zdecydowanie lepsze rozwiązanie!)

Dziwne w tym wszystkim jest to, że kopułka siedziała zawsze tak jak wczoraj (przed obróceniem o 180 stopni), i samochód tak zawsze jeździł... Ktoś to rozumie? Bo ja nie.

Ciekawostka: pojechałem z 4 km, zatrzymałem się i tu kontrolka od oleju (zaraz sprawdzę stan ale wczoraj sprawdziłem i było ok) zaczęła mrygać i auto zgasło. Odpalając go też zauważyłem teraz, że odpali tak jakby każdy cylinder po kolei. Kiedyś zaskoczył od razu cały blok w sekundę, teraz potrzebuje 2-3 sekundy zanim słychać że silnik się cały kręci. Pojechałem z powrotem, zatrzymałem się koło domu, znowu kontrolka i znowu zgasł. Odpaliłem, wbiłem wsteczny, wjechałem tyłem na posesję, wbiłem D, wjechałem do garażu, zatrzymałem się, znowu kontrolka i znowu zgasł.

W każdym razie serdeczne podziękowania zarówno dla Pitera jak i dla chemika211, jestem krok bliżej, będę sprawdzał te górne martwe punkty ale to już razem z kolegą który mi pomoże też rozrząd wymienić w przyszłym tygodniu. Mam jeszcze sporo roboty przy aucie ale już lepiej jak pracuje silnik :-)

Czujnika Hall'a już zamówiłem i myślę, że i tak przydałoby się go wymienić, bo chyba nigdy nie był wymieniony (mam cały komplet dokumentów serwisowych i faktur od poprzedniego właściciela) więc już ma 22 lata.

Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi!
Piter
Stały bywalec
 

Posty: 448
Rejestracja: 31 gru 2010, 0:47
Answers: 0
15
Last active: -
Tematy: 7
Model:
Auto: Westfalia/mixt L/+1
Lokalizacja: Polska
podziekowal za post: 3 razy
otrzymal podziekowanie: 17 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#9

Nieprzeczytany post autor: Piter »

To ,ze szarpie to znaczy, że zapłon za wczesny jest o drobine
pacark
Samodzielny mechanik
 

Posty: 729
Rejestracja: 15 kwie 2010, 6:51
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 3
Model:
Auto: T4
Lokalizacja: POLSKA
podziekowal za post: 17 razy
otrzymal podziekowanie: 41 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#10

Nieprzeczytany post autor: pacark »

xtc1975 pisze:
Czujnika Hall'a już zamówiłem i myślę, że i tak przydałoby się go wymienić, bo chyba nigdy nie był wymieniony (mam cały komplet dokumentów serwisowych i faktur od poprzedniego właściciela) więc już ma 22 lata.
pytanie tylko po co? a może ten oryginał z lat 90tych przeżyje Twój nowy zamiennik z XXI wieku, przy takim toku myślenia można wymienić połowę auta
xtc1975
Forumowicz T4
 

Posty: 56
Rejestracja: 31 paź 2013, 8:28
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 11
Model:
Auto: VW Transporter 1998
Lokalizacja: zachodniopomorskie
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 4 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#11

Nieprzeczytany post autor: xtc1975 »

Piter pisze:
To ,ze szarpie to znaczy, że zapłon za wczesny jest o drobine
A co byś proponował aby z tym zrobić? Ustawić te górne martwy punkty?
pacark pisze:
xtc1975 pisze:
Czujnika Hall'a już zamówiłem i myślę, że i tak przydałoby się go wymienić, bo chyba nigdy nie był wymieniony (mam cały komplet dokumentów serwisowych i faktur od poprzedniego właściciela) więc już ma 22 lata.
pytanie tylko po co? a może ten oryginał z lat 90tych przeżyje Twój nowy zamiennik z XXI wieku, przy takim toku myślenia można wymienić połowę auta
W sumie masz rację. Za to kolega mi mówił że wypadałoby zmienić czujnika bo że od tego mogą też być problemy. Ja zazwyczaj jestem takiego nastawienia że co nowe to nowe ale kolega ma rację, nie zawsze nowe jest lepsze...

A jeszcze jedno pytanie: aparat zapłonowy ma te dwie śruby imbusowe z prawej strony (od strony kopułki, pod kopułką), one mają dość szerokie "fasolki", czy dobrze rozumiem że się ustawia kąt aparatu zapłonowego za pomocą tego i że to może coś mieć też wspólnego z momentem iskry? Czy jestem tu w błędzie? Czy można np popróbować zmienić kąt aparatu i wtedy zobaczyć czy mniej szarpie i czy nie gaśnie?

Zauważyłem teraz też po raz pierwszy (wcześniej raczej tak nie było bo bym zauważył), że jak mam autko z 5 min na wolnych obrotach (aby silnik się rozgrzał) na postoju i na benzynie i dodaję gazu (na neutralnym biegu) i trzymam pedał gazu tak abym miał 3000 obrotów i wtedy wcisnę guzik od gazu to mi w momencie że przełączy mi auto na gaz obroty spadają do około 2400. Wcześniej tego nie było, czy to możliwe że to przez obrócenie kopułki aparatu teraz wtryski gazu w złym momencie gazu wtryskują?

Pozdrawiam!
Piter
Stały bywalec
 

Posty: 448
Rejestracja: 31 gru 2010, 0:47
Answers: 0
15
Last active: -
Tematy: 7
Model:
Auto: Westfalia/mixt L/+1
Lokalizacja: Polska
podziekowal za post: 3 razy
otrzymal podziekowanie: 17 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#12

Nieprzeczytany post autor: Piter »

xtc1975 pisze:
A jeszcze jedno pytanie: aparat zapłonowy ma te dwie śruby imbusowe z prawej strony (od strony kopułki, pod kopułką), one mają dość szerokie "fasolki", czy dobrze rozumiem że się ustawia kąt aparatu zapłonowego za pomocą tego i że to może coś mieć też wspólnego z momentem iskry? Czy jestem tu w błędzie? Czy można np popróbować zmienić kąt aparatu i wtedy zobaczyć czy mniej szarpie i czy nie gaśnie?
Tak.
Kawałek przekręcasz i słuchasz jak chodzi, szarpiesz za linkę gazu i jeżeli przy wzroście obrotów silnik szarpie to znaczy, że za wczesny jest zapłon, jeżeli "zamula" to za późny. Jak znajdziesz optymalne położenie zgaś silnik, daj mu odsapnąć,odpal i posłuchaj czy wsio ok jest. Aha regulacje przeprowadź na nagrzanym silniku czyli najlepiej już po pierwszym włączeniu się wiatraka.
xtc1975 pisze:
Zauważyłem teraz też po raz pierwszy (wcześniej raczej tak nie było bo bym zauważył), że jak mam autko z 5 min na wolnych obrotach (aby silnik się rozgrzał) na postoju i na benzynie i dodaję gazu (na neutralnym biegu) i trzymam pedał gazu tak abym miał 3000 obrotów i wtedy wcisnę guzik od gazu to mi w momencie że przełączy mi auto na gaz obroty spadają do około 2400. Wcześniej tego nie było, czy to możliwe że to przez obrócenie kopułki aparatu teraz wtryski gazu w złym momencie gazu wtryskują?
Najpierw ustaw żeby chodził dobrze na benzynie, a potem myśl o LPG, a wtryski gazu są sterowane sygnałem wtrysków benzynowych ;)
chemik211
Ikona forum
 

Posty: 4031
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:44
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 57
Model:
Auto: ...
podziekowal za post: 39 razy
otrzymal podziekowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#13

Nieprzeczytany post autor: chemik211 »

Ty masz zwykły gaz czy sekwencję??? z tego co widzę to masz silnik bez czujników spalania stukowego, więc zapłon bardzo łatwo ustawić, wystarczy nasłuchiwać kiedy silnik zaczyna dzwonić, w tedy lekko cofamy aparat , najlepiej to sprawdzić pod obciążeniem
xtc1975
Forumowicz T4
 

Posty: 56
Rejestracja: 31 paź 2013, 8:28
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 11
Model:
Auto: VW Transporter 1998
Lokalizacja: zachodniopomorskie
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 4 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#14

Nieprzeczytany post autor: xtc1975 »

chemik211 pisze:
Ty masz zwykły gaz czy sekwencję??? z tego co widzę to masz silnik bez czujników spalania stukowego, więc zapłon bardzo łatwo ustawić, wystarczy nasłuchiwać kiedy silnik zaczyna dzwonić, w tedy lekko cofamy aparat , najlepiej to sprawdzić pod obciążeniem
Mam sekwencję, ale jest tak ustawiony że wszystkie 5 wtryskiwacze idą "na raz", tak samo jak benzyna, skoro w aucie mam tzw. "full group".

EDYT: Mówią, że głupich pytań nie ma, więc: Co to są czujniki spalania stukowego?

Co znaczy "cofamy aparat"? Kręcić w stronę zegarka czy w przeciwną? (patrząc od strony akumulatora/kopułki)

Dziś jechałem około 50 kilometrów, jak rano odpaliłem trochę mu było ciężko (-12 stopni), ale jak już zatrybił to cały dzień bez problemów, ani razu mi nie gasł. Co prawda nie jechałem specjalnie na gazie żeby najpierw zobaczyć jak się sprawuje na benzynie (zgodnie z dobrą radą Pitera, najpierw zrobię tak, aby na benzynie pięknie chodził a później się zajmę gazem :-)
Piter
Stały bywalec
 

Posty: 448
Rejestracja: 31 gru 2010, 0:47
Answers: 0
15
Last active: -
Tematy: 7
Model:
Auto: Westfalia/mixt L/+1
Lokalizacja: Polska
podziekowal za post: 3 razy
otrzymal podziekowanie: 17 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#15

Nieprzeczytany post autor: Piter »

jak chcesz przyspieszyć zapłon to kręcisz w przeciwnym kierunku niż kręci się wałek rozrządu, a jeżeli chcesz opóźnić to zgodnie z kierunkiem ruchu wałka.
a ten czujnik to nic innego jak czujnik drgań wytworzonych przez spalanie stukowe. Naukowo się nazywa czujnikiem piezoelektrycznym.
pacark
Samodzielny mechanik
 

Posty: 729
Rejestracja: 15 kwie 2010, 6:51
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 3
Model:
Auto: T4
Lokalizacja: POLSKA
podziekowal za post: 17 razy
otrzymal podziekowanie: 41 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#16

Nieprzeczytany post autor: pacark »

xtc1975 pisze:
jak rano odpaliłem trochę mu było ciężko (-12 stopni)
zalej silnik olejem 5W40 z normą VW 502.00, będzie mu lżej w takie mrozy
chemik211
Ikona forum
 

Posty: 4031
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:44
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 57
Model:
Auto: ...
podziekowal za post: 39 razy
otrzymal podziekowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#17

Nieprzeczytany post autor: chemik211 »

pacark pisze:
xtc1975 pisze:
jak rano odpaliłem trochę mu było ciężko (-12 stopni)
zalej silnik olejem 5W40 z normą VW 502.00, będzie mu lżej w takie mrozy
U siebie mam 5w50 valvolin i twierdze to jest optimum
pacark
Samodzielny mechanik
 

Posty: 729
Rejestracja: 15 kwie 2010, 6:51
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 3
Model:
Auto: T4
Lokalizacja: POLSKA
podziekowal za post: 17 razy
otrzymal podziekowanie: 41 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#18

Nieprzeczytany post autor: pacark »

chemik211 pisze:
U siebie mam 5w50 valvolin i twierdze to jest optimum
jesli to VR1 Racing to zajebisty olej patrzac na jego karte produktu
indeks lepkości, TBN i inne parametry z najwyższej półki
http://www.valvolineeurope.com/english/ ... ing__5w-50
chemik211
Ikona forum
 

Posty: 4031
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:44
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 57
Model:
Auto: ...
podziekowal za post: 39 razy
otrzymal podziekowanie: 150 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#19

Nieprzeczytany post autor: chemik211 »

Dokładnie ten
Ogon
Nowy T4
 

Posty: 4
Rejestracja: 12 lut 2015, 18:06
Answers: 0
11
Last active: -
Tematy: 0
Model:
Auto: Caravelle
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#20

Nieprzeczytany post autor: Ogon »

Witam chciał bym się podpiąć pod temat. A wiec jestem włścicielem samochodu od stycznia tego roku a samochodzik służy mi do pracy. Problem z autkiem zaczoł się tydzień temu. Wpierw zaczoł przerywać podczas jazdy i na benzynie i na gazie. Od razu zmieniłem podstawowe elementy związane z iskrą ponieważ wyglądały na wyeksploatowane.
Wpierw wymienione zostało
Kable wysokiego napięcia NGK
Swiece Ngk
Kopułka i Palec BERU

Problem nie znikł... Okazało się że winowajcą był czujnik Halla ( Stopiony)... po zmienie czujnika (Bosch) dalej nie było reakcji i było jeszcze gożej bo samochód przestał zapalać a jak zapalił to po przytrzymaniu w jedynym położeniu pedału gazu wariował na obrotach o 1,5 do 3,0 obr/min. Zmieniona też została cewka dla świętego spokoju aby wykluczyć iskre...
Samochód już totalnie padł i z bezradności oddałem samochód do elektryka. Po 2 dniach walki elektryk oznajmił że winowajca jest przełamana wiązka elektryczna i do wymiany czujnik położenia przepustnicy. Wiązke naprawił, a czujnik zostawiłem sobie na następny dzień ponieważ za późno było żeby kupić, a rano potrzebowałem samochód. I u elektryka samochód zapalał, wróciłem nim do domu, wszystko działa, nie przerywa, jedzie. Następnego dnia zadowolony, że pojade nim do pracy wsiadam próbuje odpalić, a tam klopss... Nie odpala, a jak już załapał to efekt był, że cały czas go zalewało i gasł aż już nie chciał zapalać. Po telefonie do elektryka powiedział, że winowajcą jest czujnik położenia przepustnicy i trzeba go zmienić. Po zmianie nie było reakcji i dalej nie zapala. Elektryk już rozkłada ręce, a ja z nim. Może ktoś coś doradzi?

Z góry dzięki za pomoc :)
Ostatnio zmieniony 12 lut 2015, 19:30 przez Kenobi, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Literówki, proszę pisz staranniej
xtc1975
Forumowicz T4
 

Posty: 56
Rejestracja: 31 paź 2013, 8:28
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 11
Model:
Auto: VW Transporter 1998
Lokalizacja: zachodniopomorskie
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 4 razy
Kontakt:

Re: Problem z rozruchem T4 1991r. benzyna+LPG

#21

Nieprzeczytany post autor: xtc1975 »

Jedna rada co u mnie kiedyś się też zdarzyło:

masz 5 cylindrów jak i ja (ten sam silnik) ALE jest jeszcze jeden dodatkowy wtrysk, na górze silnika po prawej stronie środka, idzie do niego niebieska wtyczka (patrz zdjęcie). Kiedyś mi też zalał silnik bo ten wtyk był brudny. Odłącz go, poczekaj z godzinę albo 2 i spróbuj jeszcze raz odpalić. Ten wtrysk powinien tylko się załączyć jak jest zimno (chyba ze ja zostałem źle poinformowany), a u mnie zdarzyło się tak, ze on się zawiesił i zalał mi cały silnik czy tam kolektor czy coś. Odłączyłem czekałem do następnego dnia i pięknie zadziałało. Odkręciłem go, wyczyściłem alkoholem i od tamtego momentu wszystko jest cacy. Spróbuj, nic Ci to nie kosztuje. 5 sekund roboty z odłączeniem :-)
Ogon pisze:
Witam chciał bym się podpiąć pod temat. A wiec jestem włścicielem samochodu od stycznia tego roku a samochodzik służy mi do pracy. Problem z autkiem zaczoł się tydzień temu. Wpierw zaczoł przerywać podczas jazdy i na benzynie i na gazie. Od razu zmieniłem podstawowe elementy związane z iskrą ponieważ wyglądały na wyeksploatowane.
Wpierw wymienione zostało
Kable wysokiego napięcia NGK
Swiece Ngk
Kopułka i Palec BERU

Problem nie znikł... Okazało się że winowajcą był czujnik Halla ( Stopiony)... po zmienie czujnika (Bosch) dalej nie było reakcji i było jeszcze gożej bo samochód przestał zapalać a jak zapalił to po przytrzymaniu w jedynym położeniu pedału gazu wariował na obrotach o 1,5 do 3,0 obr/min. Zmieniona też została cewka dla świętego spokoju aby wykluczyć iskre...
Samochód już totalnie padł i z bezradności oddałem samochód do elektryka. Po 2 dniach walki elektryk oznajmił że winowajca jest przełamana wiązka elektryczna i do wymiany czujnik położenia przepustnicy. Wiązke naprawił, a czujnik zostawiłem sobie na następny dzień ponieważ za późno było żeby kupić, a rano potrzebowałem samochód. I u elektryka samochód zapalał, wróciłem nim do domu, wszystko działa, nie przerywa, jedzie. Następnego dnia zadowolony, że pojade nim do pracy wsiadam próbuje odpalić, a tam klopss... Nie odpala, a jak już załapał to efekt był, że cały czas go zalewało i gasł aż już nie chciał zapalać. Po telefonie do elektryka powiedział, że winowajcą jest czujnik położenia przepustnicy i trzeba go zmienić. Po zmianie nie było reakcji i dalej nie zapala. Elektryk już rozkłada ręce, a ja z nim. Może ktoś coś doradzi?

Z góry dzięki za pomoc :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tematy bez wersji silnika”