Witam
Temat dotyczy mojej benzynowej T4.
Problemy zaczęły się od samego rana, tenperatura -13st., odpaliłem samochód ale za szybko przełączyłem na gaz i zamarzł mi parownik, samochód zgasł. Później długo męczyłem rozrusznik, liczyłem na to, że na benzynie odpali - niestety po ok. 10 min kręcenia rozrusznikiem akumulator padł i zaciągnąłem wóz do domu, żeby podłączyć go do prostownika.
Wróciłem z pracy i okazało się że aku się nie naładował, samochód odpaliłem z kabli, ale... kontrolki od zapłonu wraz z światłem wstecznego świeciły się cały czas, nawet po wyjęciu kluczyka. Po odłączeniu kostki od stacyjki wyłączył się tylko nawiew, ale zapłon nadal działał. Odłączyłem akumulator, silnik dalej pracował. Zakończyłem jego męczarnie odłączając cewkę.
Nie mam pojęcia co z tym dalej zrobić, co się mogło zewrzeć, które kable sprawdzić. Osobiście wolałbym już wymieniać sprzęgło na mrozie niż szukać pogubionego prądu.
Z góry dzięki za pomoc.
Samochód nie chce zgasnąć, nie da się wyłączyć zapłonu.
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
MisiekVW
- Forumowicz T4
- Posty: 114
- Rejestracja: 27 lut 2012, 12:59
- 14
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: Caravelle Assistance
- Lokalizacja: Oświęcim
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 6 razy
- Kontakt:
Re: Samochód nie chce zgasnąć, nie da się wyłączyć zapłonu.
pierwsze to sprawdź przekaźniki : główny prądowy i tak zwany X najprawdopodobniej się skleiły poszukaj na forum opis przekaźników pozdro
-
badyl91
- Początkujący T4
- Posty: 25
- Rejestracja: 01 sty 2013, 13:24
- 13
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: 2 x T4 Caravelle
- Lokalizacja: Łódź
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Samochód nie chce zgasnąć, nie da się wyłączyć zapłonu.
Chyba jednak cuda wydarzyły się gdzieś w okablowaniu. Po wyjęciu przekaźnika X nie wydarzyło się nic. Samochód zgasł tylko po wyjęciu przekaźnika od pompy paliwa.
Kiedy wyjąłem bezpiecznik świateł cofania, światła cofania nie zgasły, a zgasły kontrolki zapłonu - czy powinno to mieć jakieś powiązanie?
Który przekaźnik jest głównym?
Kiedy wyjąłem bezpiecznik świateł cofania, światła cofania nie zgasły, a zgasły kontrolki zapłonu - czy powinno to mieć jakieś powiązanie?
Który przekaźnik jest głównym?
-
badyl91
- Początkujący T4
- Posty: 25
- Rejestracja: 01 sty 2013, 13:24
- 13
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: 2 x T4 Caravelle
- Lokalizacja: Łódź
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Samochód nie chce zgasnąć, nie da się wyłączyć zapłonu.
Temat ogarnięty. Może się komuś kiedyś przyda, a mianowicie:
Poprzez długie kręcenie rozrusznikiem, przegrzał się przewód łączący alternator z rozrusznikiem, sklejając się z innymi przewodami. Po wymianie wszystkich przetopionych przewodów wszystkie elektryczne usterki zniknęły.
Poprzez długie kręcenie rozrusznikiem, przegrzał się przewód łączący alternator z rozrusznikiem, sklejając się z innymi przewodami. Po wymianie wszystkich przetopionych przewodów wszystkie elektryczne usterki zniknęły.
