Ostatnio patrol drogowki zatrzymał mi dowód rejestracyjny za brak wbitego przeglądu ale ogólnie mandatu nie było ponieważ policjanci sprawdzili w CEPIK i faktycznie przegląd jest ważny do czerwca tego roku.
Udałem się do stacji diagnostycznej gdzie zazwyczaj robię przeglądy żeby wydali mi zaświadczenie o przeglądzie (koniecznie do odzyskania dowodu ze starostwa)
Tam diagnosta powiedział mi że w tym dniu (data przeglądu) nie miałem robionego przeglądu tylko zmiany konstrukcyjne z 8 na 9 miejsc (założyłem z przodu dwójke zamiast jedynki pasażera) No ale ja to pamiętam że w tym dniu zrobiłem dwie rzeczy na tej stacji przegląd i zmiane miejsc, tylko zapomniałem w urzędzie tego zgłosić.
Zażądałem od diagnosyu wydania tego zaświadczenia o zmianie miejsc wykonanej na jego stacji, dostałem je i sprawdzając dane czyli dokładny przebieg i data zgadzają się z terminem ważnego przeglądu technicznego wpisanego w CEPIK. Wychodzi na to że na stacji diagnostycznej nie wpisali tego do systemu. Bo diagnosta usiłował mi wmówić że musiałem ten przegląd robić gdzie indziej (co jest nie możliwe bo przecież ta sama data i przebieg co do kilometra więc auto nie mogło się "teleportować" z miejsca na miejsce)
Zaczęły się schody bo teraz nagle okazuje się że przepisy się zmieniły od początku roku 2017 i nie może być zarejestrowana na 9 osób tylko na (7+1) nie wiem o chodzi ponieważ to auto aktualnie ma 8 miejsc w dowodzie i tyle faktycznie na stanie (oryginalne)
I teraz znow muszę płacić za przegląd nowy mimo tego że wedle CEPIK jest aktualny do czerwca 2017 i pewnie zażądają jeszcze zapłaty za zmiane miejsc z 9 na (7+1) gdzie oficjalnie nie zostało to nawet nigdzie zgłoszone w starostwie bo nie zdążyłem tego zgłosić w 2016r.
Czuje że przez nieuczciwość i niedbalstwo tej stacji diagnostycznej w połączeniu z chorymi nowymi przepisami minie długi czas zanim odzyskam ten dowód
Czy ktoś spotkał się z podobnie absurdalną sytuacją? Czy faktycznie nie można już przerobić auta na 9 miejsc?
Zmiana przepisów w liczbie miejsc
-
Sterciu
- Ekspert T4
- Posty: 8577
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 11:28
- 16
- Last active: -
- Tematy: 189
- Model:
- Auto: T5.1 , T6.0
- Lokalizacja: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
- podziekowal za post: 24 razy
- otrzymal podziekowanie: 210 razy
- Kontakt:
Re: Zmiana przepisów w liczbie miejsc
Przegląd dotyczący zmian konstrukcyjnych kosztuje 82 zł , jeżeli kończył Ci się przegląd to oba badania się sumują wtedy i kosztuje to 180zł. Cepik to jest tak dziurawy system w którym jest burdel ze tym co jest w cepiku bym się nie sugerował. Do kiedy miałes wczesniejszy przegląd ważny ?? Ja robiłem jakiś czas temu przegląd auta w którym przegląd dotyczył tylko zmian konstrukcyjnych bo przegląd normalny wazny byl jeszcze pół roku to diagnosta na zaswiadczeniu podal również przebieg w chwili badania bo to jest teraz ich obowiązkiem. W Cepiku pojawila się informacja ze przegląd był zrobiony i ważnośc jego rok czasu była , pomimo ze to tylko był przegląd zmian konstrukcyjnych który tego obecnego okresowego w zaden sposób nie przedlużał i w dowodzie za pół roku miałem się zgłosic na przegląd coroczny normalnie. Więc pytanie , ile zapłaciłes przy przeglądzie ?? Masz jakiś paragon , fakture na to badanie ?? Bo w gruncie rzeczy jezeli miales oba przeglądy robione na raz to raczej nikłe szanse abys to udowodnił nie posiadając faktury czy tez paragonu...
Ale info w cepiku z rzeczywistością niestety czasami ma nie wiele wspólnego...
Taka inna sytuacja... Ja mam auto gdzie coś popierdzilil jakiś z urzędasów i w dowodzie rej widnieje rok produkcji 1992 a samochod wtedy to jeszcze sama fabryka nie wiedziała ze go wyprodukuje. W rzeczywistości rocznik 97 , papiery przy sprowadzaniu z zagranicy wszędzie wpis 97 , pierwszy dowod rej tez ma prawidlowy rocznik wpisany bo mam kserwokopie , gdzies przy wymianie dowodu jak się skończyl ktos babola popelnil , nie zwróciło się uwagi i auto jest starsze niz w rzeczywistości. Proba odkręcenia tego zakończyła się fiaskiem bo auto sprowadzone do pl w 97 i zadnych dokumentów urząd juz nie mial z pierwszej rejestracji,a kserokopie dla nich nie sa wiążące które ja posiadalem... Takze burdel goni burdel w tym naszym pieknym kraju....
Ale info w cepiku z rzeczywistością niestety czasami ma nie wiele wspólnego...
Taka inna sytuacja... Ja mam auto gdzie coś popierdzilil jakiś z urzędasów i w dowodzie rej widnieje rok produkcji 1992 a samochod wtedy to jeszcze sama fabryka nie wiedziała ze go wyprodukuje. W rzeczywistości rocznik 97 , papiery przy sprowadzaniu z zagranicy wszędzie wpis 97 , pierwszy dowod rej tez ma prawidlowy rocznik wpisany bo mam kserwokopie , gdzies przy wymianie dowodu jak się skończyl ktos babola popelnil , nie zwróciło się uwagi i auto jest starsze niz w rzeczywistości. Proba odkręcenia tego zakończyła się fiaskiem bo auto sprowadzone do pl w 97 i zadnych dokumentów urząd juz nie mial z pierwszej rejestracji,a kserokopie dla nich nie sa wiążące które ja posiadalem... Takze burdel goni burdel w tym naszym pieknym kraju....
-
Miętus89
- Samodzielny mechanik
- Posty: 885
- Rejestracja: 07 wrz 2010, 14:01
- 16
- Last active: -
- Tematy: 76
- Model:
- Auto: Transporter 1999
- Lokalizacja: Wrocław
- podziekowal za post: 32 razy
- otrzymal podziekowanie: 23 razy
- Kontakt:
Re: Zmiana przepisów w liczbie miejsc
Płaciłem wtedy właśnie coś ponad 160-200pln nie pamiętam dokładnie może faktycznie było to 180, a paragonu niestety nie znalazłemSterciu pisze:Przegląd dotyczący zmian konstrukcyjnych kosztuje 82 zł , jeżeli kończył Ci się przegląd to oba badania się sumują wtedy i kosztuje to 180zł. Cepik to jest tak dziurawy system w którym jest burdel ze tym co jest w cepiku bym się nie sugerował. Do kiedy miałes wczesniejszy przegląd ważny ?? Ja robiłem jakiś czas temu przegląd auta w którym przegląd dotyczył tylko zmian konstrukcyjnych bo przegląd normalny wazny byl jeszcze pół roku to diagnosta na zaswiadczeniu podal również przebieg w chwili badania bo to jest teraz ich obowiązkiem. W Cepiku pojawila się informacja ze przegląd był zrobiony i ważnośc jego rok czasu była , pomimo ze to tylko był przegląd zmian konstrukcyjnych który tego obecnego okresowego w zaden sposób nie przedlużał i w dowodzie za pół roku miałem się zgłosic na przegląd coroczny normalnie. Więc pytanie , ile zapłaciłes przy przeglądzie ?? Masz jakiś paragon , fakture na to badanie ?? Bo w gruncie rzeczy jezeli miales oba przeglądy robione na raz to raczej nikłe szanse abys to udowodnił nie posiadając faktury czy tez paragonu...
Ale info w cepiku z rzeczywistością niestety czasami ma nie wiele wspólnego...
Taka inna sytuacja... Ja mam auto gdzie coś popierdzilil jakiś z urzędasów i w dowodzie rej widnieje rok produkcji 1992 a samochod wtedy to jeszcze sama fabryka nie wiedziała ze go wyprodukuje. W rzeczywistości rocznik 97 , papiery przy sprowadzaniu z zagranicy wszędzie wpis 97 , pierwszy dowod rej tez ma prawidlowy rocznik wpisany bo mam kserwokopie , gdzies przy wymianie dowodu jak się skończyl ktos babola popelnil , nie zwróciło się uwagi i auto jest starsze niz w rzeczywistości. Proba odkręcenia tego zakończyła się fiaskiem bo auto sprowadzone do pl w 97 i zadnych dokumentów urząd juz nie mial z pierwszej rejestracji,a kserokopie dla nich nie sa wiążące które ja posiadalem... Takze burdel goni burdel w tym naszym pieknym kraju....
wcześniejszy przegląd był do czerwca 2016r. Nauczka na przyszłość zawsze brać paragony ale tym razem tę stacje diagnostyczną będę omijał szerokim łukiem.
przegląd zaliczony pozytywnie w najbardziej wymagającej stacji w okolicy. Wystraszyli sie na początku że sie coś dymi spod maski a to wydech dogrzewacza d3w był
przerwany hehe.
Ide w przyszłym tyogodniu do urzędu zobaczyć co tam znowu wymyślili
