T4-forum.pl

Forum dyskusyjne posiadaczy i sympatyków VW Transportera T4!


Teraz jest niedziela, 23 września 2018, 08:07

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 1 marca 2013, 19:56 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
Obiecałem małe wypracowanie związane tym jak lub w jaki sposób utrzymuję lakier swojego samochodu w jak najlepszej kondycji i słowa dotrzymuję.

1. To co najważniejsze czyli lakier

Zdaję sobie sprawę że każdy kto choć trochę zasięgnął wiedzy z zakresu auto detailingu i posiada praktyczną wiedzę w polerowaniu ma swoje doświadczenia czy polecane środki do tego służące, jednak ja opisuję swój punkt widzenia. Przy okazji postaram się również przybliżyć środki i wszelakie kosmetyki dla naszych samochodów.

Ja może zacznę od wyjaśnienia skąd to się u mnie wzięło. Zwykle użytkownicy przeróżnych samochodów wg. moich kryteriów można podzielić na tych co nimi tyrają bez względu na wszystko, tych co po prostu nimi jeżdżą, tych co w miarę o auta dbają choć trochę lub bardziej trochę (a chociażby bo kupili je nowe w salonie ) i tych co są przewrażliwieni na punkcie czystości i wyglądu autka. Czyli takich jak ja i daleko nie szukając nasz kolega kubek <hi>
Od samego początku jak posiadam własny samochód czyli od około 5-ciu lat nie zastanawiałem się nad jakimiś magicznymi środkami do kosmetyki aut, zwykle auto umyłem szamponem z REAL-a czy innego marketu i nawoskowałem jakimś tam woskiem jakąś tam ściereczką. Do momentu jak nie zobaczyłem to :

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest to opisana na innym forum praca firmy CAR-SPA z Warszawy, która oj dała mi dużo do myślenia bo skoro ja tyle po myjkach automatycznych nie jeżdżę to czemu i moje tak nie wygląda. Dalej przeglądając natrafiłem na sporą dawkę prac tej firmy. Owszem – robią fury z górnej półki. Od Rolsa, przez ferrari, bentleye, audi (jak na załączonym obrazku) ale i zwykłe autka typu BMW z serii 3.


Nie przeczę że prace tej firmy a zwłaszcza praca nad Audi Q7 jest czymś w rodzaju motorkiem do uzyskania doskonałości lakieru w mojej bestelce. Czy warto ? Ja myślę że patrząc na efekt końcowy jak najbardziej. Co więcej śmiem sądzić że żadne z naszych samochodów nie wyglądało tak nawet jak stało w salonie i czekało na swojego właściciela.

Druga dość mocna strona medalu to koszta związane z kosmetykami potrzebnymi do doprowadzenia samochodu do takiego stanu co przy gabarytach busa można prawie je podwoić. Wątpię aby kogoś z nas było stać na wosk Zymola zastosowany we wspomnianej pracy nad Audi Q7 za bagatela 11.100 zł – nie pomyliłem się z ceną – sprawdzałem.

Obrazek


_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano sobota, 2 marca 2013, 12:49 przez notri, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 1 marca 2013, 19:57 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
Ponadto praca jaką trzeba włożyć w nasze samochody aby uzyskać aż taki efekt to sądzę kilkanaście dobrych godzin dla dwóch czy nawet trzech osób.

Dlatego chyba nie tylko ja idę po tzw. skrócie.

Mój poprzedni busik którego fotki zamieściłem w temacie związanym z moim obecną bestelką posiadał zwykły granatowy lakier. Nie żaden metalik czy perła.
Do jego woskowania i małej korekty lakieru używałem wosku koloryzującego i nie przeczę bo efekt był widoczny. To że krótkotrwały to fakt ale widoczny był. Dla szybkiej poprawy naszego samochodu do lakierów zwykłych myślę że spełnią one oczekiwania, a i pracy nie jest tak wiele. Na wyjazd na wesele gdzie czasu mało - w sam raz !

Obrazek

Zaraz po kupnie mojego obecnego busa zakupiłem ten sam środek rzecz jasna do koloru zielonego i ku mojemu zdziwieniu efekt był absolutnie żaden. Dziwne. Zgodzę się w tym miejscu z Kubkiem który używa tej kategorii produktów ale made in Nederland że jakość ich jest lepsza ale czy są tego nie wiem, nie testowałem.
Lekko wkurzony zacząłem wertować Internet natrafiając na prace przedmiotowej firmy, ich sklep internetowy i zaczęło się wertowanie informacji.

Tutaj dodam jedynie że posiłkowałem się opisami produktów i ich zdjęć ze sklepu firmy Car-Spa defakto robiąc im reklamę ale nie o reklamę chodzi lecz o to że tam jest wszystko co jest potrzebne i niekoniecznie kosztują tyle co wspomniany wosk.

Zasada pracy nad lakierem aby doprowadzić go do takiego stanu w sumie jest prosta (podpunkty wyjaśnię) :

Mycie i wysuszenie
Usunięcie zanieczyszczeń - głównie glinkowanie
Korekta lakieru
Zabezpieczenie lakieru czyli woskowanie

Rzecz jasna nie zrobimy niczego bez solidnego mycia. Ja osobiście na pierwsze mycie używam jakieś tam taniochy. Zwykły szampon bez dodatków w stylu szampon z woskiem bo nic to nie daje. I nie szczotką czy gąbką tylko zakupioną do tego celu rękawiczką. Rzecz fajna bo nam nie wypadnie z ręki jak gąbka. Ja z gąbką dałem sobie siana jak kiedyś mi wypadła i po wypłukaniu ponownie jej użyłem –od niewypłukanego w gąbce piasku zarysowań miałem nie mało co mnie wpieniło ( tu pomyślałem o Kurolu czy Cyklonie ile słów nieprzyzwoitych by poszło bo auta mają po świeżej lakierce ). Więc rękawicę warto zakupić.

Potem ( głównie w dolnej części samochodu) do usunięcia mamy zanieczyszczenia głównie z asfaltu i innego syfu i to usuwam środkami z marketu – głównie używam preparatów w kolekcji „moje auto” bo są wg spoko. Podobnie z resztą jak preparat do mycia felg bo sprawdzałem na kilku z marketów i ten uważam za godny polecenia z kategorii „tanie” czyli dość dobre jak na swoją cenę. Co nie zmienia faktu że flotę swoich kosmetyków poszerzę o te preparaty z klasy wyższej

Obrazek


_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 1 marca 2013, 19:59 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
Potem myję autko jeszcze raz ale to już szamponem lepsiejszym. Mnie udało się kupić szampon za bardzo dobre pieniądze m-ki Zymol Auto Wash czyli półka bardzo górna, ale z tańszych rzeczy polecany jest często na forach szampon R222 Bodyworks Shampoo. Tej klasy szampony i tak rozcieńczamy w wiadrze więc biorąc pod uwagę wydajność są warte zakupu. Zymol kosztuje 80 zeta, ja kupiłem za 40 zł z przesyłką na allegro.
Do osuszenia auta warto mieć dobry ręcznik z mikrofibry – na temat ręczników ja się jeszcze wypowiem bo z doświadczenia jakie już posiadam ten temat jest bardzo istotny.


Po wykąpaniu auta i jego osuszeniu powinniśmy przystąpić do tzw. glinowania, czy czymś w rodzaju plasteliny którą maziamy po lakierze. Ma ona na zadanie usunąć zanieczyszczenia i inne cząsteczki z powierzchni naszego lakieru, dzięki czemu powierzchnia robi się „śliska” i gotowa do dalszej pracy. Dość często polecana jest glinka Meguiar’s czy ValetPro jako tańsza alternatywa. Glinkowanie robimy z użyciem albo specjalnego preparatu lub odpowiedni rozcieńczonego szamponu z wodą.

Obrazek

Obrazek



Przechodzimy do sedna sprawy – korekta lakieru.


_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 1 marca 2013, 20:00 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
Najczęściej w sensie profesjonalnej pracy nad lakierem używane są preparatu firmy 3M (dostępne tylko w litrowych butelkach – dość drogo wychodzi za cały zestaw) produkty Zymol lub z tańszej alternatywy Menzerna ( są litrowe i 250 ml ). Menzerna SF 4000 250 ml czyli taki środek końcowy finalny polerski kosztuje 43 złote i tylko ten można nakładać ręcznie.

Obrazek

Obrazek

W całem korekcie chodzi o to aby usunąć z lakieru efekt „skórki pomarańczy” i nadać powierzchni efektu lakieru „fortepianowego” – tak bym to określił.

Dopiszę sprostowanie - jak bym to tak nazwał patrząc na efekty prac profesjonalnych firm jak wspomniany car-spa. Każde polakierowane auto posiada efekt skórki pomarańcza, ale np. rolsy czy auta marki TESLA wychodzą z fabryki po autodetailingu. Tesla wprost mówi że lakier poddawany jest obróbce do efektu lakieru fortepianowego i tylko tak jest sprzedawany.
Niemniej jednak jest to temat u wielu osób dyskusyjny a chcę tego w tym temacie pominąć a bardziej skupić się na poradach czy opiniach osób po użyciu takiego czy innego środku
(czyli np. ten się lepiej sprawdził bo tamten aż tak tego ni usunął .... )

W moim przypadku lakier ma być wolny od zarysowań i świecić się jak psu ....


Niestety ze względów technicznych (nie dorobiłem się maszyny polerskiej ), czasowych (taki zabieg na busie zajmie no tak ze dwa dni to na pewniaka ) i finansowych ja w tym zakresie korzystam z preparatów firmy Meguiar’s. Głównie moja praca skierowana jest do usunięcia kulistych zarysowań na lakierze i do tej pory używam tego preparatu :

Obrazek

Ponieważ ten środek po trochu mi się kończy, zamierzam w tym roku zakupić coś innego. Marka ta sama, zadanie jakie ma sprostać też ale może będzie lepszym produktem – czas pokaże :

Obrazek

z pierwszego jestem nawet nawet zadowolony ale myślę że ten drugi również zda egzamin o ile nie lepiej – zobaczymy.

EDIT: muszę powiedzieć że zdaje egzamin. Lakiery VW należą do twardych i jestem znania że nawet lepiej zdaje on egzamin niż pierwszy. Co więcej tego pierwszego dawno nie kupowałem bo jadę non stop na tym drugim. Oba mają konsystencję mleczka który nanosimy aplikatorkami ( i tu radzę się w to zaopatrzyć tak ze 3 – 4 sztuki – bardzo dobrze się tym pracuje):

Obrazek


_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano czwartek, 13 marca 2014, 21:20 przez notri, łącznie edytowano 3 razy

Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 1 marca 2013, 20:01 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
Oczywiście mając również pod ręką ściereczki z mikrofibry (o tym jak mówiłem na końcu) do wytarcia lakieru po zaaplikowaniu preparatu. Aplikuje się w sumie tak samo jak wosk.
Jak przelecimy tym całe auto (nawet w garażu się trochę kurzy) bierzemy ręcznik z mikrofibry i ewentualny kurz usuwamy.
Potem jadę tym cackiem :

Obrazek

Jest to środek typu politura ale posiada dodatkowo bardzo delikatne właściwości ścierne. Nakładam to tuż przed nałożeniem wosku. Rzecz jasna nakładamy to jak wcześniej (nowym aplikatorem) i przecieramy również nowym ręcznikiem z mikrofibry.



Co do wosków

Obrazek

Ja używam ten ze zdjęcia wyżej. Kupiony na allegro z aplikatorkiem i ręczniczkiem za około 120 zł. Koszt nie mały ale jedno muszę przyznać, że jest cholernie wydajny.
Na wspomnianego Fiata Brawę poszedł wosk Autoland za około 25 złotych. Pojemność podobna ale tego wystarczyło na 2 i pół raza. Ten mój użyłem już dwa razu i użyję go jeszcze co najmniej 5 – 6 o ile nie więcej patrząc ile tego ubyło. Więc kosztowo jest opłacalny. Jakościowo też. Na forach ma wysokie notowania, dobrze zdaje egzamin na polskich czy kanadyjskich warunkach atmosferycznych dlatego go kupiłem.

Wosków jest naprawdę dużo nawet tych dobrych.


Dobrą alternatywą są woski firmy Dodo Juice. Można je kupić w małych opakowaniach i kosztują wtedy około 30-35 zł.

Do perły czy metaliku polecany jest Dodo Juice Purple Haze.
Do srebrnych (Rafflex coś dla Ciebie ) Dodo Juice Diamont White
natomiast Dodo Juice Purple Haze PRO dla efektu mocnego odbicia.

jest ich kilka odmian


Temat traktuję jako dość dynamiczny bym powiedział gdyż w wolnej chwili uzupełniać go będę o jakieś dodatkowe środki, informacje czy postępy z prac nad moim samochodem bo zamierzam dokumentację z tego tu zamieścić.

Zamieszczę również sprawy związane z kosmetykami do pielęgnacji wnętrza, plastików, lamp i szyb i naszych silniczków. Ale to w terminie późniejszym i w osobnych postach dlatego ten pierwszy ma dumną nazwę - 1. To co najważniejsze czyli lakier

Pozdrawiam Bogdan zwany Notri <good>


_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano niedziela, 3 marca 2013, 18:02 przez notri, łącznie edytowano 1 raz


Za ten wpis autor notri podziękowali: 8 danny180 (niedziela, 7 kwietnia 2013, 17:58) • Gochu (wtorek, 9 kwietnia 2013, 16:53) • kurol (niedziela, 3 marca 2013, 08:23) • mora (piątek, 1 marca 2013, 21:27) • pito (niedziela, 3 marca 2013, 13:51) • rafflex (sobota, 2 marca 2013, 01:02) • ronin36 (sobota, 2 marca 2013, 10:04) • staszek (sobota, 2 marca 2013, 17:35)
  Statystyki: 40%
Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 2 marca 2013, 23:06 
Offline
podteczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 11 kwietnia 2010, 16:52
Posty: 405

Podziękował: 1 raz
Pomógł: 8 razy
DUŻY szacun za referat i wg mnie mega pomocny dla nas wszystkich i myślę że każdy z nas w większym lub mniejszym stopniu powinien się zapoznać i zastosować do tych informacji a nasze fury będą piękniejsze .

Ps co do jednego się ni zgodzę a mianowicie nie można doprowadzać do stanu lakieru fortepianowej powierzchni bo ma być niestety oryginalna skórka pomarańcza czyli fabryczna morka , tak ma być w oryginale . Pozdrawiam i zalecam wszystkim śledzić temat ku radości wszystkim.


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 3 marca 2013, 15:04 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
DODANO do pkt. 1:

Tutaj dopiszę jedną rzecz bo spać nie mogłem. Jak wcześniej pisałem kierowcy lub użytkownicy samochodów różnie dbają o fury. Dlatego samochody posiadają mniej lub bardziej zjechaną powierzchnię lakieru. Patrząc natomiast na samochód Cyklona czy Kurola które ledwo co wyjechały z lakierni po całkowitej metamorfozie, ja osobiście nie widziałbym sensu polerowania ich środkami do usuwania zarysowań jak podany wyżej SwitlX.

Bardziej skłonny bym był do użycia preparatów o charakrterze delikatnej polerki, nadania połysku bądź efektu lustra. Czyli jak to się mawia w tym fachu efektu "wet look".

Tutaj widzę te dwa preparaty:

Chemical Guys, którego zadaniem jest jedynie ukryć mankamenty lakieru czy delikatne defekty, a bardziej nadać powierzchni wspomnuianego efektu. Koszt 80 zeta ale są to środki których w marketach nie ma i nie będzie z oczywistych względów. Do tego dochodzi wydajność takich środków.

Obrazek

Drugi co polecam to środek w stylu wszystko w jednym zwane często AIO czyli: Auto Finesse Tripple All-in-One. To coś w rodzaju wspomnianych wosków koloryzujących ale zasada działania preparatu kompletnie inna bo pigmentów pod kolor naszego lakieru tam nie ma. Koszt około 45 zł

Obrazek

Dopiszę jeszcze temat tych szmatek to mi się przeoczył z racji ilości tekstu.

Jak wspomniałem rzecz istotna bardzo.

Pastowanie, polerowanie czy jakiekolwiek inne zabiegi przy użyciu "jakieś tak szmatki" właśnie powoduje efekt dzięki czemu ilość zarysowań na naszym lakierze jest - no jaka jest każdy widzi. Podobnie z resztą jeśli chodzi o mycie auta szczotką od zamiatania śmieci czy nieszczęsną gąbką.

Ja wyposażyłem się w szmatki z mikrofibry ale tu też jest różnica.

Dla przykładu: Podczas nakładania wosku na wspomnianego Fiata Brawę dałem do wypolerowania kumplowi dwie szmatki z mikrofibry ale różne jakościowo (nie znaczy to że różnica cenowa jest astronomiczna bo tak nie jest). Najpierw dałem mu tą gorszą, a potem dałem mu drugą i powiedziałem mu żeby zobaczył czy jest różnica. No różnica nawet wg. niego kolosalna (no ja o tym akurat wiedziałem) chociażby z tego względu że polerowanie tą drugą wymaga znacznie mniej wysiłku. Nie trzeba jej było aż tak dociskać, polerowało się lekko. I tak - on ma brawę a my mamy auta dwa razu większe. Ja wolę dołożyć i mniej się namęczyć przy polerowaniu a trochę tej blachy jest.

Nie będę podawał przykładów czy propozycji co do ręczników bo jest ich cała masa. Podaje linki do stron które mają w ofercie takie rzeczy.

http://showcarshine.pl/36-polerowanie-czyszczenie

http://www.sklep.car-spa.pl/

ps - ja mam chyba ShowCarShine Microfiber YELLOW 360 i jeszcze inne. Do każdego z używanych środków mam osobną szmatkę.


_________________
Obrazek



Za ten wpis autor notri podziękowali: 2 rafflex (niedziela, 3 marca 2013, 15:25) • Żybis (niedziela, 3 marca 2013, 15:59)
  Statystyki: 10%
Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 3 marca 2013, 17:31 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
Obrazek

2. Silnik

Ja temat związany z myciem komory silnika przechodziłem dosłownie kilka dniu temu. Niestety z musu bo z powodu kilku nieszczelności silnik był dosłownie zarzygany olejem. Silnik w sensie ogólnym (bo ja myłem też wszystkie rury do turbiny, zakładałem opaski zaciskowe skręcane (ale to nie temat na tutaj) myłem środkiem kupionym po drodze w sklepie motoryzacyjnym - preparat niemiecki z polskim tłumaczeniem. Pozostało mi jeszcze kilka drobiazgów związanych ze szczelnością bo już widzę że podcieka i dopiero będąc pewny że wszystko jest szczelne i hula jak należy zabiorę się za :

1. porządne umycie silnika tam gdzie nie domyte (myłem tylko tam gdzie leje i zarzygane) plus zabiegi konserwujące,

2. upragniony chip silnika (ale to też temat nie tutaj) :-)


Wiem niestety tylko ze słyszenia że silniki benzynowe są bardziej problematyczne jeśli chodzi o mycie komory, diesle nasze kochane (i tu przepraszam benzyniaczków i gazociągi) nie sprawiają takiego problemu.

Rzecz jasna wodą auta się nie umyje, potrzebujemy do tego celu środki do usunięcia zabrudzeń, pyłu, oleju, smarów.

Ja po tym jak dojdę do ładu z silnikiem zamierzam zakupić jeden z proponowanych niżej. Są to preparaty silnie odtłuszczające, które używa się w proporcjach czyli podobnie jak szampon. Do wiadra wody całego pojemnika nie wlewamy.

Chemical Guy's GreenClean - skoncentrowane APC
WOLF'S Chemicals Exterior APC

Obrazek

Obrazek

Zalecane jest oczywiście rozpuścić środek w stosownej proporcji (przy Chemical jest to 1:15 czyli na 1,5 litra wody wlewamy 10 ml środka) czyli przygotować środek do użycia i czyścimy silnik przy użyciu szmatki lub pędzelka. Pozostawiamy środek na kilka minut i spłukujemy wodą w niedużej ilości.

Wyczyszczone elementy możemy zakonserwować, gdyż po użyciu powyższych środków elementy zazwyczaj gumowe mają wygląd spłowiałych.

Można stosować do tego celu środków do konserwacji gumy, uszczelek i plastików
Przeglądając wszelakie prace z tym związane dość często napotykałem się na używany do tego celu środek o nazwie 303 Aerospace Protectant - małe opakowanie 60 ml z atomizerem kosztuje 10 zł - zastanowię się czy nie dokupić przy moich hurtowych wiosennych zakupach

Ale są alternatywy :
Chemical Guys natural shine matt dressing
Race Glaze Colour Enhance - Plastic&Tyre Protectant
Sonus Total Eclipse


_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 marca 2015, 22:57 
Offline
teczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 31 stycznia 2014, 12:22
Posty: 768
Lokalizacja: Nancy Francja
model: t4
silnik: 2,5

Podziękował: 49 razy
Pomógł: 24 razy
Fajnie ze ktos ma podobnego "kota" jak ja.
Nie ze wszystkim sie zgadzam, kilku zabiegow mi tu brakuje, ale kierunek jest wlasciwy i mam nadzieje, ze bedzie wiele okazji do wymiany doswiadczen.


_________________
Moja T4


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 marca 2015, 23:02 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
faraon3021 napisał(a):
Fajnie ze ktos ma podobnego "kota" jak ja.
Nie ze wszystkim sie zgadzam, kilku zabiegow mi tu brakuje, ale kierunek jest wlasciwy i mam nadzieje, ze bedzie wiele okazji do wymiany doswiadczen.


to jest i tak temat rzeka. A "kota" to masz jeszcze u Kubka


_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 marca 2015, 23:20 
Offline
teczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 31 stycznia 2014, 12:22
Posty: 768
Lokalizacja: Nancy Francja
model: t4
silnik: 2,5

Podziękował: 49 razy
Pomógł: 24 razy
Troche sie boje dyskusji w takich tematach. Mam nadzieje ze nikomu nie podpadne :)


_________________
Moja T4


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 marca 2015, 23:43 
Offline
nadteczkownik doskonały
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2010, 18:00
Posty: 4064
Lokalizacja: Kraków
model: Bestel > Business
silnik: T4 2.5 ACV > AXG

Podziękował: 68 razy
Pomógł: 144 razy
faraon3021 napisał(a):
Troche sie boje dyskusji w takich tematach. Mam nadzieje ze nikomu nie podpadne :)


powiem Ci że nieznam osoby która zrobiła by pełny w dosłownym tego słowa znaczeniu detailing VW T4. Z racji .......... rozmiarów. Ja jakimś ekspertem też nie jestem, jakieś tam doświadczenie mam bo środki używam często i za każdym razem jak mi się kończy to kupuję innej marki dla porównania czasami z dobrym rezultatem.

Jak porobie konserwację to bede testował menzernę


_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 28 marca 2015, 00:21 
Offline
teczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 31 stycznia 2014, 12:22
Posty: 768
Lokalizacja: Nancy Francja
model: t4
silnik: 2,5

Podziękował: 49 razy
Pomógł: 24 razy
Duze auto, duzo miejsca do testow.
notri napisał(a):
Jak porobie konserwację to bede testował menzernę

Maszyne wybrales?


_________________
Moja T4


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 5 lipca 2015, 20:32 
Offline
teczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2010, 21:06
Posty: 984
Lokalizacja: Warszawa
opis: Był Ponury Mściciel 2,4TD
Jest T5
model: T5 długi i wysoki
silnik: 1,9 TDI

Podziękował: 9 razy
Pomógł: 21 razy
Dziś pierwszy raz w życiu wziąłem się za pożądne polerowanie,.. i poległem. Z miesiąc temu miałem lakierowane pare miejsc w busie. Lakiernik wziął mało i taka też była jakoś lakierowania. To co lakierował miało sporą "morkę", a to czego miał nie lakierować było przyprószone lakierem bo źle zabezpieczył reszte auta. generalnie całe auto do polerki. I choć teoretycznie wydaje się to proste jestem rozczarowany efektami swojej pracy. najpierw był papier 1500 potem 2500 na mokro. Potem polerk pastą Menzerna 3w1. Próbowałem i twardszej gąbki i miększej i innych past. I generalnie chociaż morka zniknęła ( prawie ) to widoczne są rysy ( papier był g..wniany i się kruszył i pewnie rysował ) ale i słaby połysk,.. taki 3/4 połysku z lekki matem. O co kaman? Jaki błąd mogłem popełnić ? A może lakier źle rozrobiony i nie ma odpowiedniej twardości do polerki ? Jest to możliwe ?


_________________
Problemem wielu forów jest nadmiar moderatorów ;)


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 6 lipca 2015, 21:31 
Offline
teczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 31 stycznia 2014, 12:22
Posty: 768
Lokalizacja: Nancy Francja
model: t4
silnik: 2,5

Podziękował: 49 razy
Pomógł: 24 razy
Papier przed polerka 3tys
Polerka rotacyjna, czy DA?
Pilnowac czystosci.
Polerka min dwa etapy(dwie pasty) i rozne pady, stosujac kombinacje past i padow.
Lakier renowacyjny, wiec dobrze miec miernik i faktycznie go uzywac.
Drobne wady likwidowac miejscowo, papierem na koreczku polerskim.
Zaczynac od delikatniejszych kombinacji i zbierac minimalna ilosc lakieru, zwlaszcza ze to bylo - tanie lakierowanie ;) i raczej za duzo tam nie nakladl.
To tyle tak na juz.


_________________
Moja T4


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 7 lipca 2015, 00:49 
Offline
teczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2010, 21:06
Posty: 984
Lokalizacja: Warszawa
opis: Był Ponury Mściciel 2,4TD
Jest T5
model: T5 długi i wysoki
silnik: 1,9 TDI

Podziękował: 9 razy
Pomógł: 21 razy
Dziś długo rozmawiałem ze sprzedawcą Menzerny. W zasadzie wszystko robiłem źle,.. źle się zabrałem, uzyłem złych materiałów i w ogóle bez sensu :) Po papierze 2500 ( marnym ) uzycie Menzerny "3w1" to za duzy przeskok. Zalecił mi grubą FG400 i na pewno będzie poprawa. Niestety poprawke musiałem zrobić dzisiaj, a żadnego sprzedawcy Menzerny w mojej okolicy nie ma więc nabyłem grubą K2 T0. Rzeczywiście poprawa jest duża. Na chwile obecną musi mnie to zadowolić. Za 48 godzin bus rusza do Portugalii i nie mam już czasu na dalsze pieszczoty.


_________________
Problemem wielu forów jest nadmiar moderatorów ;)


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 7 lipca 2015, 15:59 
Offline
teczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 31 stycznia 2014, 12:22
Posty: 768
Lokalizacja: Nancy Francja
model: t4
silnik: 2,5

Podziękował: 49 razy
Pomógł: 24 razy
Najgorzej odwazyc sie pierwszy raz. ;)


_________________
Moja T4


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 7 sierpnia 2015, 10:27 
Offline
nadteczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 30 marca 2013, 23:27
Posty: 1164
Lokalizacja: ESI
model: Zwykły TRANSPORTER
silnik: 2.5 TDI ACV

Podziękował: 67 razy
Pomógł: 87 razy
No niestety Radauskas według mnie pierwszy poważny błąd to papier 1500, taki to na ewentualne wady/syfy. Ja zaczynam od 2000 ale częściej 2500 a później 3000 a już niedopuszczalne jest aby papier się kruszył. Ja używam produktów firmy Kowax lub Indasa.


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 7 sierpnia 2015, 22:51 
Offline
teczkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 28 maja 2010, 21:06
Posty: 984
Lokalizacja: Warszawa
opis: Był Ponury Mściciel 2,4TD
Jest T5
model: T5 długi i wysoki
silnik: 1,9 TDI

Podziękował: 9 razy
Pomógł: 21 razy
To jak lakiernik połozył lakier zdecydowanie określiłbym jako wade :)


_________________
Problemem wielu forów jest nadmiar moderatorów ;)


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 20 sierpnia 2015, 18:16 
Offline
podteczkownik raczkujący

Dołączył(a): niedziela, 12 lipca 2015, 13:41
Posty: 86
Lokalizacja: Wrocław
model: Multivan TOPSTAR
silnik: 2,5 ACV

Podziękował: 1 raz
Pomógł: 0 razy
Ja na mocno porysowaną powierzchnie przed polerką używam 3000 mirki albo trizact'a 3m na pneumatycznej maszynce mimośrodowej. Świetnie zbiera rysy i cały syf z lakieru... i klasycznie polerkę lecę trzema pastami 3m zielona=żółta=niebieska, później jakaś politurka chemical guys'a zwykle i 2x wosk soft99 przystępna cena i efekt bardzo zadowalający!


Góra
  Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Administracja t4-forum.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresci wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Forum uruchomione w dniu: niedziela, 11 kwietnia 2010, 09:52.
Powered by phpBB