napinacz paska alternatora

Czyli wszystko co związane z silnikami benzynowymi oraz LPG.
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.

Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.

Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.

Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
ODPOWIEDZ
larion
Początkujący T4
 

Posty: 16
Rejestracja: 24 wrz 2010, 12:33
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 2
Model:
Auto: vw transporter
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

napinacz paska alternatora

#1

Nieprzeczytany post autor: larion »

Witam, dziś odebrałem auto po wymianie rozrządu i pompy wody, mechanik powiedział mi że pasek alternatora na początku piszczy bo napinacz powinien się ułożyć, okazało się że pasek przestał piszczeć po kilu kilometrach - rozgrzał się i zrobił się już tak luźny ze nie miałem ładowania i na samym akumulatorze dojechałem do domu. Zastanawia mnie co mogło się w napinaczu zepsuć przez 1 noc że pasek stał się tak luźny że nawet nie piszczy tylko stoi w miejscu. Nowy napinacz bez paska kosztuje 250 zł nie uśmiecha mi się tyle kasy wywalić na część która działała jak ją zaprowadzałem do warsztatu. Może mi ktoś przybliżyć specyfikę tego napinacza ? One się tak psują nagle z dnia na dzień ? Wcześniej w przeciągu pół roku może mi zapiszczał 3 razy przy odpalaniu czy to mogły być oznaki zużycia się napinacza?

Dzięki z góry za odpowiedź
peters
Samodzielny mechanik
 

Posty: 972
Rejestracja: 13 kwie 2010, 21:05
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 13
Model:
Auto: T4
Lokalizacja: Powiat żuromiński,woj. Mazowieckie
podziekowal za post: 70 razy
otrzymal podziekowanie: 35 razy
Kontakt:

Re: napinacz paska alternatora

#2

Nieprzeczytany post autor: peters »

Wiec odpowiedz jest oczywista.Zaprowadziles auto gdzie mechanik podmienił napinacz i wlozyl ci zjechana uzywke.
To jest nie mozliwe aby dzien wczesniej napinacz byl ok,a po wyjezdzie z warsztatu juz zaczynaly sie problemy.
Przecież napinacz to nic innego jak łożysko z mimośrodem (to co krecac naciagasz) a to sie nie psuje z dnia na dzien.
Najpierw piszczy pasek,wyje (huczy) lozysko i tak az praktycznie do postukiwania lozyska.Wtedy juz ryzykujesz na swoja kieszen,zgube.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Benzyna”