jakbyś miał np. klimę to byś używał! Ja używam osłony bo raz uratowała mój silnik, który chciał spaść na ziemię :P a osłona go przytrzymałab8tz pisze:U mnie w białasie nie było nadkoli z przodu, a jedynie taki fragment jakby ćwierć nadkola - osłaniający webasto żeby błotem po nim nie chlapać. Zresztą mam to zdemontowane w garażu to może później cyknę fotkę. Do tego osłon silnika nie używam wogóle. Może ktoś chce kupić 2 sztuki? ;)
plastikowe nadkola
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
peter
- Stały bywalec
- Posty: 576
- Rejestracja: 06 cze 2010, 20:39
- 16
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 7 razy
- otrzymal podziekowanie: 7 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
-
Radauskas
- Samodzielny mechanik
- Posty: 952
- Rejestracja: 28 maja 2010, 19:06
- 16
- Last active: -
- Tematy: 122
- Model:
- Auto: T5 długi i wysoki
- Opis: Był Ponury Mściciel 2,4TD
Jest T5 - Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 8 razy
- otrzymal podziekowanie: 16 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Temat mnie zainteresował głównie ze względu na wyciszenie auta dzięki nadkolom. I pomyślałem, że może można by uszczelnić krawędź na połączeniu nadkola plastikowego z metalowym masą butylową? Ostatnio uszczelniałem tym przyczepę campingową. To taka masa co przez całe swoje życie jest elastyczna, nie twardnieje, a jednocześnie nie jest klejem i w razie czego daje się bez problemu usunąć. Jakby taką masę umieścić pomiędzy krawędziami nadkoli to nie ma mowy żeby tam jakaś woda weszła.
-
triada5000
- Początkujący T4
- Posty: 46
- Rejestracja: 29 cze 2010, 19:57
- 16
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: multivan
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Witam
Ja jestem za załozenim nadkoli, przynajmnij woda z pod kół i piasek nie odbija tak konserwacji z nadkola. A ja bym spróbował je przykleić na Sikaflex sylikon (klej) do szyb. Fakt troszkie drogi ale mocny. Może to jest ten tajemniczy klej. W póżniejszym terminie będe próbował u siebie,zobaczymy.
Ja jestem za załozenim nadkoli, przynajmnij woda z pod kół i piasek nie odbija tak konserwacji z nadkola. A ja bym spróbował je przykleić na Sikaflex sylikon (klej) do szyb. Fakt troszkie drogi ale mocny. Może to jest ten tajemniczy klej. W póżniejszym terminie będe próbował u siebie,zobaczymy.
-
herman
- Aktywny T4
- Posty: 394
- Rejestracja: 17 sie 2010, 17:02
- 16
- Last active: -
- Tematy: 25
- Model:
- Auto: t4 carawelle
- Opis: herman jaki jest każdy widzi ;)
GG: 5694314 - Lokalizacja: Istebna - Potoczki
- podziekowal za post: 27 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Nareszcie temat, który mnie osobiście zastanawia. Zawsze w autach montowałem nadkola i muszę przyznać, że raczej z pożytkiem dla blach. Teraz biję się z myślami czy w T4 zakładać, bo od znajomego usłyszałem, że lepiej nie.
-
4T4
- Początkujący T4
- Posty: 17
- Rejestracja: 16 wrz 2010, 16:54
- 16
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: pomorskie
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Mam tak samo,kupione i leżą,nawet nie mam lewarka aby zjąć koła ale to kwestia czasu.Kto ma te nadkola niech zakłada,zawsze to i ochrona no i wygląd,gożej jakby się coś wycięło więc lepiej dodać.Zawsze są plusy i minusy zresztą po to one są.I tak z czasem auto kupujemy zawsze lepsze i nowsze a co jest to jest.Jestem ZA !!!
-
garfild28
- Forumowicz T4
- Posty: 53
- Rejestracja: 16 lis 2010, 19:36
- 15
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: t4 caravelle
- Opis: Kocham moje T4
- Lokalizacja: Oslo Siedlce
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Witam. Przy duzych kolach przeszkadzaja. Tylko tyle wiem bo szybciutko je sciagalem. Na kolach seryjnych jest naprawde duzo ciszej, a co do blaszki to nasze t4 chyba wszystkie trzeba piescic zeby nie zgnily. Pozdro.
-
Stary_S3
- Forumowicz T4
- Posty: 143
- Rejestracja: 30 lis 2010, 18:23
- 15
- Last active: -
- Tematy: 9
- Model:
- Auto: T4 Transporter MOD1
- Opis: Starszy LAMPKOWY
Sekcja Dolnośląsko-Opolska! - Lokalizacja: Brzeg
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Witam wszystkich obecnych na forum.
Ja mam Holendra i też bez wkładek w nadkolach. Na razie rdzy nie znalazłem. Na razie...
Ja mam Holendra i też bez wkładek w nadkolach. Na razie rdzy nie znalazłem. Na razie...
-
Żybis
- Aktywny T4
- Posty: 392
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 14:52
- 16
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto:
- otrzymal podziekowanie: 3 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Punkt dla Grzesiex-a za wypowiedź
Przeciw - to relikt aut lat 80-tych. Ognisko nowej rdzy dla takiego auta jak t4.
Ma w 100% rację , a tak wogóle jak by były potrzebne to by producent je zastosował , osobiście mam w swoim t4 ale tylko z tyłu i to fabryczne -- FABRYCZNE -- a nie jakieś syfy , i na żadne wkręty tylko kołki plastikowe montowane w otwory technologiczne , i tak to jeszcze można to założyć ale
takie jak na początku tematu to po pierwsze jak wkleicie szczelnie to robi się poduszka powietrzna która posiada w sobie już wodę i jest tam już zawsze wilgotno i to jest dopiero pożywka dla rudej , dalej wkręty co by się nie robiło to zawsze rdza prędzej czy później wyjdzie wierzcie mi , z życia wzięte, ciszej może być jak się zastosuje wykładzinkę na wewnętrzną część - ale też wodę trzyma , albo jak by było nadkole wykładzinką pokryte tak jak andrewa ma deskę zrobioną to wtedy uderzające kamyczki odbijają się cicho będąc tłumione właśnie przez tę wykładzinkę ,
a tak w ogóle to nadkola są zabezpieczone fabrycznie gumą która jest najlepsza na te tematy i nic innego
a wyprzedzając pytanie to rdza pojawia się z pomiędzy blach i na rantach bo tam jest tylko lakier który ulega mechanicznym uszkodzeniom i stąd rdza .
Woda wszędzie wejdzie nawet do zbiornika paliwa , więc co by nie robić to tylko pogorszyć można sprawę .
Dla przykładu weżcie z 5 letniego auta zdejmijcie nadkole z przodu fabrycznie montowane to w dolnej części błotnika przy progu wygrzebiecie garnek mokrego piachu w środku lata
JESTEM ZA NIE .
Przeciw - to relikt aut lat 80-tych. Ognisko nowej rdzy dla takiego auta jak t4.
Ma w 100% rację , a tak wogóle jak by były potrzebne to by producent je zastosował , osobiście mam w swoim t4 ale tylko z tyłu i to fabryczne -- FABRYCZNE -- a nie jakieś syfy , i na żadne wkręty tylko kołki plastikowe montowane w otwory technologiczne , i tak to jeszcze można to założyć ale
takie jak na początku tematu to po pierwsze jak wkleicie szczelnie to robi się poduszka powietrzna która posiada w sobie już wodę i jest tam już zawsze wilgotno i to jest dopiero pożywka dla rudej , dalej wkręty co by się nie robiło to zawsze rdza prędzej czy później wyjdzie wierzcie mi , z życia wzięte, ciszej może być jak się zastosuje wykładzinkę na wewnętrzną część - ale też wodę trzyma , albo jak by było nadkole wykładzinką pokryte tak jak andrewa ma deskę zrobioną to wtedy uderzające kamyczki odbijają się cicho będąc tłumione właśnie przez tę wykładzinkę ,
a tak w ogóle to nadkola są zabezpieczone fabrycznie gumą która jest najlepsza na te tematy i nic innego
a wyprzedzając pytanie to rdza pojawia się z pomiędzy blach i na rantach bo tam jest tylko lakier który ulega mechanicznym uszkodzeniom i stąd rdza .
Woda wszędzie wejdzie nawet do zbiornika paliwa , więc co by nie robić to tylko pogorszyć można sprawę .
Dla przykładu weżcie z 5 letniego auta zdejmijcie nadkole z przodu fabrycznie montowane to w dolnej części błotnika przy progu wygrzebiecie garnek mokrego piachu w środku lata
JESTEM ZA NIE .
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Żybis pisze:
JESTEM ZA NIE .
jak więc wytłumaczysz fokt iz w nowych T5 seryjnie ,fabrycznie są montowane nadkola i to na wkręty wiem bo niedawno takie cudo rozbieralem
jakoś wilgoci tam nie znalazlem tylko strasznie duzo kurzu ....
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Żybis
- Aktywny T4
- Posty: 392
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 14:52
- 16
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto:
- otrzymal podziekowanie: 3 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Bo nie wklejane to raz więc sam kurz a na wkręty to nie oryginalne na bank bo jak oryginalne to muszą być w otwory technologiczne montowane za pomocą kołków rozporowych plastikowych ewentualnie wkręty ale w kołki plastikowe inaczej być nie może
-
ronin36
- Stały bywalec
- Posty: 652
- Rejestracja: 13 kwie 2010, 15:58
- 16
- Last active: -
- Tematy: 7
- Model:
- Auto: T4 & ASB
- Lokalizacja: Gdynia
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 17 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Plastikowe nadkola to dodatkowa opcja w serwisie i jak ktos sobie zażyczy to je montują, a w jaki sposób to juz Endrju wyjaśnił, czyli wkrętarka, wkręty i jakiś młody uczeń, bo stary w serwisie do tego nie podejdzie.
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Żybis pisze:Bo nie wklejane to raz więc sam kurz a na wkręty to nie oryginalne na bank bo jak oryginalne to muszą być w otwory technologiczne montowane za pomocą kołków rozporowych plastikowych ewentualnie wkręty ale w kołki plastikowe inaczej być nie może
orginalnie montowane na wkręty klucz gwiastkowy ....
jednak przyznaje rację wkręcane w plastikowe kolki nadkole jest przykręcone 4 takimi wkrętami
-
herman
- Aktywny T4
- Posty: 394
- Rejestracja: 17 sie 2010, 17:02
- 16
- Last active: -
- Tematy: 25
- Model:
- Auto: t4 carawelle
- Opis: herman jaki jest każdy widzi ;)
GG: 5694314 - Lokalizacja: Istebna - Potoczki
- podziekowal za post: 27 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Ten mój wóz bojowy nie miał nadkoli. Jak poszukacie tematu "lampy tył" to właśnie jest efekt braku nadkoli. Dziura wyżarta za kołem i cały syf walił na tylną lampę powodując rozpuszczenie (to nie przypadkowe słowo), przez proces elektrolizy słonej wody, pinów w kostkach połaczeniowych oraz samej lampie tylnej.
Czy są nadkola czy ich nie ma syf i tak zbiera się na każdym zakamarku budy. Różnica moim zdaniem polega na tym, że woda, żwir i kamyczki nie uderzają bezpośrednio w powłokę zabezpieczającą blachę przed korozją. Właśnie to przyspiesza proces utleniania. Przykład z życia wzięty ? Mam zlewozmywak emaliowany, w którym prawie non stop stoi woda (w jednej lub drugiej połowie) i nic nie rdzewiało ale przyszedł dzień, w którym napędzany przez siłę Newtona garnek zetknął się z emaliowaną powierzchnią zabierając bezpowrotnie jej kawałek z blachy, na którą była położona. Nie muszę chyba pisać, że w ciągu roku należało wymienić cieknący zlewozmywak ?
Jestem za nadkolami i takowe mam zamiar zamontować. HOUGH.
Czy są nadkola czy ich nie ma syf i tak zbiera się na każdym zakamarku budy. Różnica moim zdaniem polega na tym, że woda, żwir i kamyczki nie uderzają bezpośrednio w powłokę zabezpieczającą blachę przed korozją. Właśnie to przyspiesza proces utleniania. Przykład z życia wzięty ? Mam zlewozmywak emaliowany, w którym prawie non stop stoi woda (w jednej lub drugiej połowie) i nic nie rdzewiało ale przyszedł dzień, w którym napędzany przez siłę Newtona garnek zetknął się z emaliowaną powierzchnią zabierając bezpowrotnie jej kawałek z blachy, na którą była położona. Nie muszę chyba pisać, że w ciągu roku należało wymienić cieknący zlewozmywak ?
Jestem za nadkolami i takowe mam zamiar zamontować. HOUGH.
-
slimak
- Ikona forum
- Posty: 4634
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 8:16
- 16
- Last active: -
- Tematy: 102
- Model:
- Auto: Mixt
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 310 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Pamiętaj, że montaż nadkoli oznacza wiercenie dziur w nadwoziu a każda dziura to zaproszenie dla korozji. Fabryczna konserwacja nie jest niestety wieczna i jak się nie kontroluje w jakim jest stanie to później trzeba łatać dziury w nadwoziu. Mogę się zgodzić, że nadkola wyciszają auto ale jako zabezpieczenie antykorozyjne nie są cudem i lekiem na całe zło i nie zwalniają właściciela auta z obowiązku kontroli powłoki antykorozyjnej podwozia.
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
kontynuując, ta gumowa powłoka w nadkolach jest bardzo zdradliwa, z wierzchu wygląda cacy a pod spodem ruda żre metal ( w obydwu T4 już wycinałem blachy w nadkolach bo pod tą gumą rdza przejadła na wylot ) i jest to bardzo częste, osobiście oprócz swoich busów już kilku ludzi zdołowałem gdy oni z uśmiechem na twarzy dziwili się mojej korozji pod tą gumą twierdząc, że u nich nic się nie dzieje, a wystarczyło wziąć śrubokręt trochę podzióbać i okazało się, że nie tylko ja mam ten problem, a jak już nadkola założysz to już w ogóle tam nikt nie zagląda,a jak już zajrzy to nie ma do czego spawać
blacha nadkola jest zgrzewana do podłużnic i jeśli ją korozja mocno zaatakuje to przez te zgrzewy przenosi się też na podłużnice i wtedy to już w ogóle kibel
blacha nadkola jest zgrzewana do podłużnic i jeśli ją korozja mocno zaatakuje to przez te zgrzewy przenosi się też na podłużnice i wtedy to już w ogóle kibel
-
Żybis
- Aktywny T4
- Posty: 392
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 14:52
- 16
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto:
- otrzymal podziekowanie: 3 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Rdza pod gumą idzie albo od nawiercenia , od krawędzi blachy gdzie gumy nie ma i wtedy idzie pod gumą , zawsze od czegoś nieosłoniętego gumą , nigdy centralnie pod nią bo niby jak ?? Jak nadkola założysz to woda nie ma gdzie odparować i po prostu jest tam maksymalnie długo i ma więcej czasu niż normalnie.
-
Radauskas
- Samodzielny mechanik
- Posty: 952
- Rejestracja: 28 maja 2010, 19:06
- 16
- Last active: -
- Tematy: 122
- Model:
- Auto: T5 długi i wysoki
- Opis: Był Ponury Mściciel 2,4TD
Jest T5 - Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 8 razy
- otrzymal podziekowanie: 16 razy
- Kontakt:
Plastikowe nadkola a serwisowanie...
Czy montaż plastikowych nadkoli może utrudniać potem jakieś czynności serwisowo-obsługowe?
-
sumarek
- Forumowicz T4
- Posty: 117
- Rejestracja: 08 sie 2013, 9:08
- 13
- Last active: -
- Tematy: 15
- Model:
- Auto: t4 białas
- podziekowal za post: 18 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
andrewa1 pisze:Zobaczymy po zimie test trwa 4 miesiące mija
trochę czasu już minęło jaki werdykt?? Aktualnie dumam nad zamontowaniem takich nadkoli.
-
Józefoo
- Początkujący T4
- Posty: 40
- Rejestracja: 20 cze 2015, 19:24
- 11
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: T4
- otrzymal podziekowanie: 4 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
No ja odgrzeję temat, jak tam wasze testy szczególnie na przedniej osi z nadkolami ja kupiłem drugie t4 i chcę umyć zakonserwować nadkola i założyć nadkola u mnie na parkingu gośćio jeździ t4 i widzę ma nadkola i z tyłu i z przodu nie widzę żadnej rudej u niego a już 2 lata widzę to auto, ja osobiście w swoim pasku założyłem z tyłu bo nie było oczywiście opalarka w rękę i nożyce żeby dobrze dopasować i jest super cicho a mam je na aucie 4 rok nic się nie dzieje raz zdejmowałem z ciekawości co się dzieje pod spodem ale wszystko ok sucho starałem się robić w dolnych częściach takie odpływy w razie W. Z t4 nie mam za dużego doświadczenia busa któego kupiłem chce poprawić z lekka i używac go przynajmniej 2-3 lata jak nie więcej.
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Busa (bez nadkoli) mam dopiero miesiąc z ogonkiem ale nadkola mam w Corolli, Polonezie i UAZ-ie i żadnej rudej po nimi nie widać. Czyli będę zakładał jak tylko ogarnę inne pilniejsze sprawy.
-
Józefoo
- Początkujący T4
- Posty: 40
- Rejestracja: 20 cze 2015, 19:24
- 11
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: T4
- otrzymal podziekowanie: 4 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
No i ja chyba też się zdecyduje tylko poczekam na cieplejsze dni bus i tak stoi na razie w nie ogrzewanym garażu ja, bym miał grzane to pewnie bym mył i oczyszczał podwozie a potem je konserwował.
-
Sterciu
- Ekspert T4
- Posty: 8577
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 11:28
- 16
- Last active: -
- Tematy: 189
- Model:
- Auto: T5.1 , T6.0
- Lokalizacja: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
- podziekowal za post: 24 razy
- otrzymal podziekowanie: 210 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Było tu o T5.... T5 po FL powinien miec fabrycznie nadkola kazdy. A w T4 te zamienniki to jak zakładać to tylko przycinając rant i schować go pod rant błotnika , nie widzę innej opcji. Bez wiercenia dziur i przykręcania do rantu tak ordynarnie jak są zrobione aby je zamocować. Plastykowe nadkola to jak najbardziej , tez mam w planach załozyc kiedys takie. Ale tak jak nowsze auta mają te wykładzinowe to broń boże.... One chronią tylko od syfu uderzajacego w nie , od wody nic a nic... demontowałem takie w kilku autach które przyjechały akurat jak jeszcze były mokre i pod nimi było tez mokro i rudo... W avensisie takie nadkola wymalowałem farbą akrylową od strony blach auta i nie przepuszczały juz tak wody jak wczesniej bo napiły się farby i zrobiły prawie jak z plastyku...
-
jacula
- Aktywny T4
- Posty: 332
- Rejestracja: 11 paź 2015, 1:23
- 10
- Last active: -
- Tematy: 20
- Model:
- Auto: VW T4 TRANSPORTER
- Opis: VW T5 19 TDI 105 KM
- Lokalizacja: okolice Kraków
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 6 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
witam
Ja też nie mam nadkoli w swoim VW T4 i myśłałem o zakupie ich na znanym portalu ale teraz po waszych wypowiedziach to nie wiem czy mam kupować ? czy nie ? proszę opinie wasze
Ja też nie mam nadkoli w swoim VW T4 i myśłałem o zakupie ich na znanym portalu ale teraz po waszych wypowiedziach to nie wiem czy mam kupować ? czy nie ? proszę opinie wasze
-
Żybis
- Aktywny T4
- Posty: 392
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 14:52
- 16
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto:
- otrzymal podziekowanie: 3 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Tak sobie teraz myślę że super opcją jest wygumowanie pistoletem na grubo nadkoli , wnęk , bez stosowania tego zamiennego syfu w postaci tych twardych plastików , takie wygumowanie pozwoli na odizolowanie blachy od warunków zewnętrznych , wytłumia od uderzeń od kamieni , nie trzyma wody i brudu pomiędzy nadkolem plastikowym a wnęką koła , i to najlepsze co można zrobić choć kosztowne . Fabrycznie T4 miały tylko z tyłu i to na pewno 150 km bo mój miał ale to i tak nie uchroniło go od rdzy która pojawiała sie i szła pod lakierem od krawędzi rantu nadkola w obie strony czego nie było widać a korozja pod ocynkiem wędrowała . Także tylko gumowanie oczywiście po uprzednim opanowaniu sytuacji z korozją choć to w tych autach jest trudne do całkowitego usunięcia. <hi>
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
MSZ zamiast gumować wystarczy raz w roku zdjąć nadkola i ewentualnie zatrzymać pojawiającą się korozję. Mam nadkola w Polonezie (już 18 rok w moich rękach) i nie widzę żadnych zagrożeń a same zalety. Natomiast stale zasłonięte fabrycznymi plastikowymi nakładkami progi były po 15 latach do wymiany. Kilka razy chciałem zobaczyć co się pod tymi plastikami dzieje ale rezygnowałem jak uświadamiałem sobie ile to roboty. A nadkole w Poldku to dwie nakrętki M6 i kilka blachowkrętów. Jak ograne inne sprawy to na 100% montuje do Multka nadkola.
Komplet nadkoli do T4 kosztuje na Allle.. poniżej 100 zł, czyli <25 zł na koło. Ile kosztuje takie gumowanie?
Komplet nadkoli do T4 kosztuje na Allle.. poniżej 100 zł, czyli <25 zł na koło. Ile kosztuje takie gumowanie?
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: plastikowe nadkola
Przecież T4 były fabrycznie wygumowane i to grubo. Efekt taki, że po latach zostaje guma, a pod nią brak blachy.
