Wahający się poziom płynu chłodzącego
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
Johnny
- Aktywny T4
- Posty: 353
- Rejestracja: 23 sty 2011, 19:23
- 15
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Wahający się poziom płynu chłodzącego
No więc tak, przypadek chyba nietypowy, bo objawy są następujące: jeżeli jeżdżę na trasie, lub powiedzmy bez dłuższych przestojów, to poziom płynu spada do mniej więcej połowy zbiorniczka wyrównawczego i tak zostaje. Jeżeli natomiast zdarzy mi się jeździć więcej po mieście + np postać trochę w korkach, to płyn się podnosi aż do rurki odpowietrzenia głowicy i chłodnicy. Jeden raz zdarzyło się że wyrzuciło mi płyn, w momencie kiedy przez godzinę na chodzie nie przekraczał 20km/h.
Problem pojawił się mniej więcej po wymianie głowicy (na fabrycznie nową) więc pierwsze co się nasuwa na myśl, to że jednak uszczelka albo jakiś defekt głowicy. Jednak od wymiany przejechałem ponad 5000km i silnik w zasadzie pracuje jak zegarek, ładnie odpala, nie dymi, trzyma temperaturę.
Fakt, węże robią się twardsze po dłuższej jeździe, ale nadal dadzą się ugnieść o jakieś 0,5 cm. Bąbli w zbiorniku nie ma. Odpowietrzenie głowicy i chłodnicy drożne.
Był moment, że ogrzewanie grzało mi tylko podczas jazdy, ale teraz mam cały czas. Było też tak że jak na ciepłym silniku odkręciłem korek zbiorniczka to płyn rósł do tego stopnia że wywalało go przez otwór korka.
Czy ktoś może ma pomysł dlaczego tak się dzieje? Wiem, że ogólnie wskazuje to na problem z uszczelką/głowicą ale zastanawia mnie czy jest możliwe żeby przedmuch na uszczelce nie był postępujący tylko raz się pojawiał a raz znikał? Czy nie powinno mi już dawno rozsadzić węży?
Jeszcze jedno. Po zgaszeniu silnika po dłuższej jeździe z tyłu zbiorniczka wyrównawczego uchodzi powietrze - słychać syk, a jak zatkam palcem to przestaje. Czy to normalny objaw?
A, i jeszcze jedno. W starej głowicy nie było jej odpowietrzenia, wężyk przy zbiorniczku zwisał i był zatkany śrubą. Może to ma jakieś znaczenie?
Problem pojawił się mniej więcej po wymianie głowicy (na fabrycznie nową) więc pierwsze co się nasuwa na myśl, to że jednak uszczelka albo jakiś defekt głowicy. Jednak od wymiany przejechałem ponad 5000km i silnik w zasadzie pracuje jak zegarek, ładnie odpala, nie dymi, trzyma temperaturę.
Fakt, węże robią się twardsze po dłuższej jeździe, ale nadal dadzą się ugnieść o jakieś 0,5 cm. Bąbli w zbiorniku nie ma. Odpowietrzenie głowicy i chłodnicy drożne.
Był moment, że ogrzewanie grzało mi tylko podczas jazdy, ale teraz mam cały czas. Było też tak że jak na ciepłym silniku odkręciłem korek zbiorniczka to płyn rósł do tego stopnia że wywalało go przez otwór korka.
Czy ktoś może ma pomysł dlaczego tak się dzieje? Wiem, że ogólnie wskazuje to na problem z uszczelką/głowicą ale zastanawia mnie czy jest możliwe żeby przedmuch na uszczelce nie był postępujący tylko raz się pojawiał a raz znikał? Czy nie powinno mi już dawno rozsadzić węży?
Jeszcze jedno. Po zgaszeniu silnika po dłuższej jeździe z tyłu zbiorniczka wyrównawczego uchodzi powietrze - słychać syk, a jak zatkam palcem to przestaje. Czy to normalny objaw?
A, i jeszcze jedno. W starej głowicy nie było jej odpowietrzenia, wężyk przy zbiorniczku zwisał i był zatkany śrubą. Może to ma jakieś znaczenie?
-
mikoli
- Znawca T4
- Posty: 1241
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 13:16
- 16
- Last active: -
- Tematy: 3
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: Rzeszów
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 102 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
Pasek napędzający pompę wodną jak masz założony, dołem czy górą ?
Ogrzewanie działa ?
Ogrzewanie działa ?
-
Johnny
- Aktywny T4
- Posty: 353
- Rejestracja: 23 sty 2011, 19:23
- 15
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
Pasek chyba dobrze założony, "po zewnętrznej" wszystkich kół. Ogrzewanie mam, ładnie daje ciepłym.
-
mikoli
- Znawca T4
- Posty: 1241
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 13:16
- 16
- Last active: -
- Tematy: 3
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: Rzeszów
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 102 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
No to wygląda na coś nie tak z uszczelką, albo głowicą, a to że tyle przejechałeś, to wynik tego że nie dostał mocno po obrotach.Johnny pisze:Problem pojawił się mniej więcej po wymianie głowicy (na fabrycznie nową) więc pierwsze co się nasuwa na myśl, to że jednak uszczelka albo jakiś defekt głowicy. Jednak od wymiany przejechałem ponad 5000km i silnik w zasadzie pracuje jak zegarek, ładnie odpala, nie dymi, trzyma temperaturę.
-
Johnny
- Aktywny T4
- Posty: 353
- Rejestracja: 23 sty 2011, 19:23
- 15
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
A myślisz, że dokręcenie głowicy może pomóc? Z tego co pamiętam, to była dokręcana z momentem 60Nm + 2x 90*, jednak przy ostatnim etapie już tak ciężko szło, że nie jestem pewien czy każda śruba została dociągnięta identycznie.
A jak z tymi kwestiami? Szczególnie z syczeniem?Johnny pisze:Jeszcze jedno. Po zgaszeniu silnika po dłuższej jeździe z tyłu zbiorniczka wyrównawczego uchodzi powietrze - słychać syk, a jak zatkam palcem to przestaje. Czy to normalny objaw?
A, i jeszcze jedno. W starej głowicy nie było jej odpowietrzenia, wężyk przy zbiorniczku zwisał i był zatkany śrubą. Może to ma jakieś znaczenie?
-
mikoli
- Znawca T4
- Posty: 1241
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 13:16
- 16
- Last active: -
- Tematy: 3
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: Rzeszów
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 102 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
Dociąganie teraz to po mojemu może tylko zaszkodzić (wykrzywić głowicę), a równomierne dociągnięcie głowicy jest bardzo ważne i w dodatku jeszcze w odpowiedniej kolejności trzeba śrubki kręcić.Johnny pisze:A myślisz, że dokręcenie głowicy może pomóc? Z tego co pamiętam, to była dokręcana z momentem 60Nm + 2x 90*, jednak przy ostatnim etapie już tak ciężko szło, że nie jestem pewien czy każda śruba została dociągnięta identycznie.
Co do syczenia, to tylko efekt za dużego ciśnienia w układzie chłodzenia, nie powinno go być.
Starą głowicę zapewne miałeś z osobówki, T4 powinien mieć odpowietrzenie z boku, więc już ten silnik musiał mieć przygody z uszczelką, może nawet blok masz wykrzywiony, przy następnej robocie trzeba dokładnie posprawdzać blok i głowicę.Johnny pisze:A, i jeszcze jedno. W starej głowicy nie było jej odpowietrzenia, wężyk przy zbiorniczku zwisał i był zatkany śrubą. Może to ma jakieś znaczenie?
-
Johnny
- Aktywny T4
- Posty: 353
- Rejestracja: 23 sty 2011, 19:23
- 15
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
Ano właśnie sprawdzenie bloku to jedyna rzecz, której nie dopilnowałem... No nic, będę jeździł dopóki się nic nie stanie a jak uzbieram kasę to może się tym zajmę.
-
wojtf23
- Początkujący T4
- Posty: 49
- Rejestracja: 06 mar 2011, 10:59
- 15
- Last active: -
- Tematy: 9
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
A ja też się przyłączę do tematu z pytaniem ale troszeczkę innym. :
Jakie jest prawidłowe wskazanie wskazówki temperatury płynu chłodzącego w liczniku (stary licznik jeszcze na linkę). Dodam jeszcze że nie mam na liczniku opisanej temp. tak jak to było w niektórych licznikach tzn. 70 i 110 stopni. Ja mam tylko C i H. a silnik jak jest zagrzany to nawet wskazówka nie wychodzi ponad C.
Jakie jest prawidłowe wskazanie wskazówki temperatury płynu chłodzącego w liczniku (stary licznik jeszcze na linkę). Dodam jeszcze że nie mam na liczniku opisanej temp. tak jak to było w niektórych licznikach tzn. 70 i 110 stopni. Ja mam tylko C i H. a silnik jak jest zagrzany to nawet wskazówka nie wychodzi ponad C.
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
czyli robisz bałaganwojtf23 pisze:A ja też się przyłączę do tematu z pytaniem ale troszeczkę innym. :
co ma wskazanie zegarów do wahania się płynu ??
jest temat o temperaturze silnika i tam była dyskusja o tym jak komu wskazówka " stoi " <38>
-
Johnny
- Aktywny T4
- Posty: 353
- Rejestracja: 23 sty 2011, 19:23
- 15
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
Jeżdżę i jeżdżę z tym problemem (już ponad 10000km od wymiany głowicy) ale trochę mnie to wkurza bo jednak wolałbym mieć pewne auto, albo przynajmniej wiedzieć co jest do zrobienia, a tego przypadku nie mogę rozgryźć. Wczoraj utknąłem w korku i po ok 30 min. takiego podjeżdżania na jedynce zaczęły mi buchać kłęby dymu spod maski - czytaj zaczęło wywalać płyn. W momencie kiedy ruszałem, znaczy zwiększały się obroty, przestało wywalać. O co tu chodzi, czy gdyby to to była uszczelka/głowica to nie powinno być dokładnie na odwrót, że ciśnienie rośnie jak rosną obroty? Czy jest możliwe, że to jakiś defekt pompy wody? Ostatnio coś mi z rana po odpaleniu piszczy po stronie rolek i zastanawiam się czy to nie pompa. Co o tym myślicie?
-
staszek
- Znawca T4
- Posty: 1333
- Rejestracja: 21 lip 2011, 11:46
- 15
- Last active: -
- Tematy: 20
- Model:
- Auto: T 4
- podziekowal za post: 8 razy
- otrzymal podziekowanie: 20 razy
- Kontakt:
Re: Wahający się poziom płynu chłodzącego
A sprawdź czy masz drożne odpowietrzenie , może to coś pomoże jeśli była by uszczelka to byś prawdopodobnie miał olej w płynie chłodniczym . Mi się kiedyś w osobówce podobnie działo zrobiłem w korku dziurkę i jest ok .
