nr VIN

Drzwi, klapy, zamki, podsufitki, fotele i przeróbki wnętrza.
Od wygłuszenia po wymianę uszczelek.
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.

Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.

Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.

Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
ODPOWIEDZ
Maciek
Forumowicz T4
 

Posty: 126
Rejestracja: 21 kwie 2010, 21:13
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 17
Model:
Auto: T4
otrzymal podziekowanie: 1 raz
Kontakt:

nr VIN

#1

Nieprzeczytany post autor: Maciek »

Gdzie mogę nabić nr VIN , chodzi o poprawienie jednej litery. Prócz stacji bo to się wiąże z rzeczoznawcą , wydziałem komunikacji itp, szkoda czasu i kasy. Znacie jakiś warsztat? na allegro są wybijaki ale musiałbym kupić cały komplet.
MisiekVW
Forumowicz T4
 

Posty: 114
Rejestracja: 27 lut 2012, 12:59
Answers: 0
14
Last active: -
Tematy: 2
Model:
Auto: Caravelle Assistance
Lokalizacja: Oświęcim
podziekowal za post: 1 raz
otrzymal podziekowanie: 6 razy
Kontakt:

Re: nr VIN

#2

Nieprzeczytany post autor: MisiekVW »

za to jest "kryminał" każda ingerencja w numer musi być na papierze od rzeczoznawcy i diagnosty a później urząd komunikacyjny. lepiej zostaw tak jak jest mniej problemów jest . ostatnio miałem kontrole drogową i sprawdzali mi dokładnie busa łącznie z vinem i tabliczką.
czarny1x1x
 

Last active: -

Re: nr VIN

#3

Nieprzeczytany post autor: czarny1x1x »

chłopaku babola sobie walniesz zrób to jak należy komunikacja i stacja nabiją dadzą papier i będziesz miał spokój
Maciek
Forumowicz T4
 

Posty: 126
Rejestracja: 21 kwie 2010, 21:13
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 17
Model:
Auto: T4
otrzymal podziekowanie: 1 raz
Kontakt:

Re: nr VIN

#4

Nieprzeczytany post autor: Maciek »

Byłem u diagnosty, koszt taki , 250-300zł za rzeczoznawcę , potem wydział komunikacji ileś tam zł, potem znowu na stację i koszt nabicia około 100zł. Więcej załatwiania i kasy za jeden nieczytelny znak\literę.
Ale chyba nie ma innego wyjścia.
Sterciu
Ekspert T4
 

Posty: 8577
Rejestracja: 11 kwie 2010, 11:28
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 189
Model:
Auto: T5.1 , T6.0
Lokalizacja: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
podziekowal za post: 24 razy
otrzymal podziekowanie: 210 razy
Kontakt:

Re: nr VIN

#5

Nieprzeczytany post autor: Sterciu »

Nabij sobie tą brakującą cyfrę a przy jakiejs drobiazgowej kontroli drogowej odechce Ci sie więcej takich zabiegów. Ja tez miałem kiedys jedną nieczytelną cyfrę w aucie bo poprostu skorodowała i musiałem nabijac nowe numery przez co wiązalo się z rzeczoznawcą i calą procedurą nabijania. Ale nr był legalnie nabity i nawet do głowy mi nie przyszlo aby kombinowac coś w polu numerowym...
kupix
 

Last active: -

Re: nr VIN

#6

Nieprzeczytany post autor: kupix »

zaoszczedzisz 500 złoty a przy kontroli zabiorą Ci auto i stracisz wiecej przemysl to
niebieski-n2
moderator
Kierowca T4
 

Posty: 2168
Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
Answers: 0
14
Last active: -
Tematy: 13
Model:
Auto: Escapade, holenderka
Opis: Kapitan eMO
Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
podziekowal za post: 106 razy
otrzymal podziekowanie: 115 razy
Kontakt:

Re: nr VIN

#7

Nieprzeczytany post autor: niebieski-n2 »

Po co zawracać sobie głowę i narażać na koszty, miałeś jakiś problem kiedyś z powodu tej litery??
Połowa społeczeństwa i to nie tylko kobiety, wogóle nie wiedzą gdzie w ich aucie znajduje się pole numerowe, sam nigdy nie patrzyłem na pola od momentu zakupu aut do ich sprzedaży.
Zawsze możesz powiedzieć przy kontroli, że nie wiedziałeś, iż jedna litera jest nieczytelna (i powtarzać to przy każdej następnej).
Ja bym jeździł tak i się nie przejmował, a napewno nie ingerował bym w pole.
Co innego jak znaki są nieczytelne, zardzewiałe itp., a co innego jak ktoś stwierdzi próbę ingerencji!!
Sterciu
Ekspert T4
 

Posty: 8577
Rejestracja: 11 kwie 2010, 11:28
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 189
Model:
Auto: T5.1 , T6.0
Lokalizacja: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
podziekowal za post: 24 razy
otrzymal podziekowanie: 210 razy
Kontakt:

Re: nr VIN

#8

Nieprzeczytany post autor: Sterciu »

Jak zatrzymaja do kontroli auto z nieczytelnym nr nadwozia z powodu korozji przykładowo to zabierają dowód. Pózniej do stacji na przegląd , na stacji wystawiają zaswiadczenie o nieczytelnosci numerów z powodu przykładowo korozji i wysyłają do rzeczoznawcy , rzeczoznawca nie sprawdzi pola nr póki nie bedzie miał zaswiadczenia z wydziału komunikacji , czyli trzeba do wydz komunikacji sie udać z kwitem ze stacji po zaswiadczenie o skierowaniu na badanie u rzeczoznawcy, pózniej do rzeczoznawcy który wystawi obszerną na kilka stron notatkę dlaczego nr muszą byc nabijane i tak dalej , ze nie stwierdził zadnej ingerencji w pole numerowe i tak dalej , pózniej znów do wydz komunikacji z papierem od rzecoznawcy gdzie wystawią kolejne zasiadczenie (a dokładniej to się chyba nazywa Skierowanie na nabicie nowych nr vin) dla Okręgówki aby ta nabiła nowe nr nadwozia , pózniej z tymi papierami do okręgówki na nabicie , po nabiciu znow wydział komunikacji aby zrobili zmianę w bazie danych i w dowodzie. Wydawać by sie mogło prosta sprawa , ale łazenia po wielu instytucjach moze dobic i poprostu podk.... wkurzyc człowieka. Czasu zmarnowanego od groma , pieniedzy (pomijając fakt samego kosztu nabicia) straconych przez postoj auta tez sporo jak auto zarabia na siebie. A papierów... robiłem kserokopie wszystkiego bo wydział komunikacji oryginaly zabiera , to dobrą teczkę uzbierałem , najdłuzsza na chyba 6 stron był notatka od rzeczoznawcy. Przechodziłem to kilka lat temu , pewnie nic się od wtedy nie zmieniło więc biegania jest sporo za tym...

Jakiś czas temu (wsumie to juz dawno , bo z 6-7 lat temu) miałem okazje kupic auto niedrogo z.... brakiem kawałka podłogi gdzie bity fabrycznie nr nadwozia był. Podłogi brakowalo z powodu korozji , te modele akurat slyneły z tego ze jak mocno przykorodowała podłoga to odpadała częsc podlogi gdzie był nr nadwozia. Na stacjach kontroli pojazdów doskonale wiedzieli o tym i znali problem tych aut (a było do Ducato z lat 90-94 , czyli ten jeszcze pierwszy model ducato ale juz po lifcie http://img.favcars.com/peugeot/j5/wallp ... 90_1_b.jpg - nie uminiejszając jeden z lepszych busów tamtych lat gdyby nie ta korozja) i jak chciał się doczepic do czegos to duza szansa była ze nr nadwozia będzie chociazby przez jedną cyfrę nie czytelny bo poprostu przykorodowała i auta przeglądu nie przejdzie (a nr bity byl w stopniu w podlodze od strony pasazera, odpowiednio wczesniej niezabezpieczony duzą iloscia smaru i korozja zaczynala sie od cyfr własnie) . Zrezygnowałem z zakupu tego auta bo wiedziałem ile to biegania jest pózniej z załatwiem wszystkiego , a opisywaną powyzej sytuacje nabijania nowych nr miałem wczesniej w bracie blizniaku czyli Peugeocie J5 więc wiedziałem ze ich słaby punkt to podłoga gdzie nr nadwozia jest bity. U mnie w J5 zaczeło sie od tego ze na przeglądzie nie mógł doczytac sie jednej jedynej cyfry , była to cyfra "0" gdzie poprostu purchel rdzy był tylko , po ostukaniu zrobiła się dziura na wylot i od wtedy zaczeła sie cała procedura nabicia nowych nr. A na stacji okręgowej tak krzywo ponabijali cyfry ze wyglądalo to jakby ktoś sam sobie ponabijał je...

Tu się rodzi pytanie , w jaki sposób masz uszkodzoną tą cyfrę , czy z powodu korozji , uszkodzeniu pola numerowego podczas kolizji , czy z powodu słabego nabicia fabrycznego , czy moze zalania na bardzo farbą go. Pierwszy powód czyli korozja i drugi to wiąze zwykle się z nabiciem nowego numeru , pozostałe dwa z niczym sie nie wiążą i nie powinno byc z tym problemu.
Maciek
Forumowicz T4
 

Posty: 126
Rejestracja: 21 kwie 2010, 21:13
Answers: 0
16
Last active: -
Tematy: 17
Model:
Auto: T4
otrzymal podziekowanie: 1 raz
Kontakt:

Re: nr VIN

#9

Nieprzeczytany post autor: Maciek »

korozja , tak więc rzeczoznawca mnie czeka.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nadwozie i wnętrze”