popsuta klamka w klapie...
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
fleri
- Forumowicz T4
- Posty: 129
- Rejestracja: 17 kwie 2010, 9:59
- 16
- Last active: -
- Tematy: 15
- Model:
- Auto: T4 lift long
- Lokalizacja: Sławno
- podziekowal za post: 7 razy
- Kontakt:
popsuta klamka w klapie...
niby nic takie, a jednak... mam problem z dobraniem sie do niej, nie moge otworzyć klapy ani w sensie normalnie otworzyć, ani w sensie dobrać się do środka.. chyba że jakoś da się to zrobić..? W drugim t4 jest dziura od środka w klapie o średnicy 4-5cm i w środku czerwony guzik do otwierania klapy, a w caravelli już tego nie ma, tzn dziury, bo co jest w środku to nie wiem.. No więc pytanie brzmi, czy da sie jakoś dobrać do wnętrza klapy nie otwierając jej, czy musze sobie wywiercić taką dziure?
(btw, wiem że to klamka bo pewnego razu próbując otworzyć klape, złapałem za klamke, na początku był opór normalnie, ale zaraz coś w środku strzeliło jakby lekko i klamka lata luźno jakby zamkiem była zamknięta..)
(btw, wiem że to klamka bo pewnego razu próbując otworzyć klape, złapałem za klamke, na początku był opór normalnie, ale zaraz coś w środku strzeliło jakby lekko i klamka lata luźno jakby zamkiem była zamknięta..)
-
CD38
- Aktywny T4
- Posty: 305
- Rejestracja: 13 kwie 2010, 5:30
- 16
- Last active: -
- Tematy: 7
- Model:
- Auto: był MIXT
- podziekowal za post: 4 razy
- otrzymal podziekowanie: 11 razy
- Kontakt:
Re: popsuta klamka w klapie...
Walczyłem z takim przypadkiem w poprzedniej teczce , spadła Ci taka zapinka plastikowa z cięgna łączącego zamek z klamką . Ja odkręcałem rygiel od nadwozia po zdjęci nakładki plastikowej na progu.
-
fleri
- Forumowicz T4
- Posty: 129
- Rejestracja: 17 kwie 2010, 9:59
- 16
- Last active: -
- Tematy: 15
- Model:
- Auto: T4 lift long
- Lokalizacja: Sławno
- podziekowal za post: 7 razy
- Kontakt:
Re: popsuta klamka w klapie...
wine faktycznie ponosiła ta plastikowa zapinka, z tym że nie mogłem sie dobrać do rygla, bo nie mogłem wyciągnąć tej plastikowej nakładki, w transporterze jest ona mała, ale w caravelle'i szeroka na około metr i wchodzi pod klape... musiałem na siłe ściągnąć tapicerke, troche sie uszkodziła, ale trudno.. klapa działa, temat można zamknąć.
-
PiotreKarol
- Początkujący T4
- Posty: 42
- Rejestracja: 21 kwie 2011, 19:27
- 15
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: T4
- Kontakt:
Re: popsuta klamka w klapie...
Panowie mam podobny problem, może ktoś znalazł sposób na zdjęcie tapicerki bez jej uszkadzania? Jak próbuje na siłę to mam wrażenie, że wszystko mi się w rękach rozpadnie. Na dole tej plastikowej listwy wyjąć się nie da. Gdzie powinienem najpierw pociągnąć żeby uszkodzenia były jak najmniejsze ?fleri pisze:niby nic takie, a jednak... mam problem z dobraniem sie do niej, nie moge otworzyć klapy ani w sensie normalnie otworzyć, ani w sensie dobrać się do środka.. chyba że jakoś da się to zrobić..? W drugim t4 jest dziura od środka w klapie o średnicy 4-5cm i w środku czerwony guzik do otwierania klapy, a w caravelli już tego nie ma, tzn dziury, bo co jest w środku to nie wiem.. No więc pytanie brzmi, czy da sie jakoś dobrać do wnętrza klapy nie otwierając jej, czy musze sobie wywiercić taką dziure?
(btw, wiem że to klamka bo pewnego razu próbując otworzyć klape, złapałem za klamke, na początku był opór normalnie, ale zaraz coś w środku strzeliło jakby lekko i klamka lata luźno jakby zamkiem była zamknięta..)
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: popsuta klamka w klapie...
poczekaj do jutra sprawdzę tapicerkę klapy to bedę mógł jakoś pomóc
Ostatnio zmieniony 27 cze 2011, 20:55 przez slimak, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: ort
Powód: ort
-
PiotreKarol
- Początkujący T4
- Posty: 42
- Rejestracja: 21 kwie 2011, 19:27
- 15
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: T4
- Kontakt:
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: popsuta klamka w klapie...
sprawa wygląda takPiotreKarol pisze:Ok, czekam na wiadomości, dzięki za zainteresowanie problemem!
plastiki ramki okna do zdjecia potem od góry zaczynasz odchylać klapę , wiem nie jest to proste ale najmniej uszkodzeń bedzie jak co <england>
-
PiotreKarol
- Początkujący T4
- Posty: 42
- Rejestracja: 21 kwie 2011, 19:27
- 15
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: T4
- Kontakt:
Re: popsuta klamka w klapie...
OK, sprawa załatwiona. Lekko popękała tapicerka w okolicy górnych śrub po bokach - nie dało się tego uniknąć. Potem ręką na czucie znalazłem odpowiednie cięgno ( metodą prób i błędów ) , po otwarciu klapy wszytko zdjąłem już bezboleśnie. O dziwo po zdjęciu tapicerki wszystko zaczęło działać (może przez to ręczne przesunięcie cięgna? ), udało mi się także uruchomić wewnętrzną klamkę która zapuszczona przez poprzedniego właściciela bezwładnie wisiała.
Dzięki za pomoc i zaoszczędzenie destrukcyjnych działań.
Pozdrawiam
Dzięki za pomoc i zaoszczędzenie destrukcyjnych działań.
Pozdrawiam
-
Ostan
- Początkujący T4
- Posty: 18
- Rejestracja: 28 lis 2014, 19:26
- 11
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: Olsztyn
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: popsuta klamka w klapie...
Odkopię, bo jakoś trafiłem na ten temat.
Ja miałem taki sam problem, i otworzyłem bez żadnych uszkodzeń. W Carawelli mam klamkę ( która po zacięciu klapy i jak sie później okazało przed też nie mogła działać :D ) i pasek do zamykania. Po zdjęciu paska, i lekkim odgięciu tapicerki po prawej stronie ( siedząc w bagażniku przed klapą ) lekko w dół idzie cięgno do zamka. Po zahaczeniu cięgna i lekkim go wygięciu w lewo kalpa się otworzyła.
Problem tkwił w zagrzybiałym zamku - wymontowanie go, spryskanie WD - 40 czy innym tego typu gównem , rozruszaniu i obłożeniu smarem, żeby się wilgoć i inne ścierwo nie dostało zameczek działa jak nówka . A wracając do klamki, była przełączona w zamku takim cięgnem, które chyba w jakiś wersjach jest z grzybkiem od odblokowywania. Przełączyłem i działa niezależnie od zablokowania centralnym zamkiem.
Ja miałem taki sam problem, i otworzyłem bez żadnych uszkodzeń. W Carawelli mam klamkę ( która po zacięciu klapy i jak sie później okazało przed też nie mogła działać :D ) i pasek do zamykania. Po zdjęciu paska, i lekkim odgięciu tapicerki po prawej stronie ( siedząc w bagażniku przed klapą ) lekko w dół idzie cięgno do zamka. Po zahaczeniu cięgna i lekkim go wygięciu w lewo kalpa się otworzyła.
Problem tkwił w zagrzybiałym zamku - wymontowanie go, spryskanie WD - 40 czy innym tego typu gównem , rozruszaniu i obłożeniu smarem, żeby się wilgoć i inne ścierwo nie dostało zameczek działa jak nówka . A wracając do klamki, była przełączona w zamku takim cięgnem, które chyba w jakiś wersjach jest z grzybkiem od odblokowywania. Przełączyłem i działa niezależnie od zablokowania centralnym zamkiem.
-
michcio
- Nowy T4
- Posty: 1
- Rejestracja: 29 paź 2016, 20:18
- 9
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: T4 multivan
- Kontakt:
Re: popsuta klamka w klapie...
Witam,
dobry watek (tj skuteaczny) wiec dopisze dwa slowa.
Mialem ten sam problem: poszedlem tropem poprzedniego posta i opisu typowej awarii zamka na T4-wiki.de (http://t4-wiki.de/wiki/Schl%C3%B6sser#Heckklappe - cos z lamanej niemieczczyzny jeszcze zostalo po szkole).
Podobnie ale troche inaczej niz Ostan, otworzylem zamek naciskajac po omacku srubokretem jakis element samego zamka. Zamek zamonntowany jest powyzej i na prawo (jakies 5-10cm) od miejsca montazu zdjetego paska.
U mnie awaria rowniez prawdopodobnie wynika z "zapuszczenia" mechanizmu. Zblokowany byl skobelek od centralnego zamka, tzn chodzil tak ciezko ze juz go centralny nie ruszal i cos tylko przeskakuje w skrzyneczce silniczka. Pech chial ze stanal w tej nekorzystnej pozycji.
Poki co ustawilem recznie i odlaczylem zasilanie centralnego. Jeszcze nie pryskalem WD-40 ani innym badziewiem ale moze pomomoze. Potem obejrzymy silniczek i czy jeszcze da sie uratowac.
dobry watek (tj skuteaczny) wiec dopisze dwa slowa.
Mialem ten sam problem: poszedlem tropem poprzedniego posta i opisu typowej awarii zamka na T4-wiki.de (http://t4-wiki.de/wiki/Schl%C3%B6sser#Heckklappe - cos z lamanej niemieczczyzny jeszcze zostalo po szkole).
Podobnie ale troche inaczej niz Ostan, otworzylem zamek naciskajac po omacku srubokretem jakis element samego zamka. Zamek zamonntowany jest powyzej i na prawo (jakies 5-10cm) od miejsca montazu zdjetego paska.
U mnie awaria rowniez prawdopodobnie wynika z "zapuszczenia" mechanizmu. Zblokowany byl skobelek od centralnego zamka, tzn chodzil tak ciezko ze juz go centralny nie ruszal i cos tylko przeskakuje w skrzyneczce silniczka. Pech chial ze stanal w tej nekorzystnej pozycji.
Poki co ustawilem recznie i odlaczylem zasilanie centralnego. Jeszcze nie pryskalem WD-40 ani innym badziewiem ale moze pomomoze. Potem obejrzymy silniczek i czy jeszcze da sie uratowac.
