Mój pierwszy VW T4
-
kaskader754
- Nowy T4
- Posty: 1
- Rejestracja: 24 sty 2012, 13:06
- 14
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: T4
- Kontakt:
Mój pierwszy VW T4
Witam Wszystkich!!
W lutym tego roku (2012) kupiłem Czerwonego VW Transporter 2.4D AAB z 92roku rejestrowany na 7 osób . Założenie było takie że autko miało być tanie i tak dałem za niego 4500 zł. Oczywiście tanie nie znaczy dobre wiec samochód był w opłakanym stanie i dużo rzeczy było w nim do zrobienia, a żeby ograniczyć koszty starałem się wszystko robić samemu i tu chciałem podziękować wszystkim użytkownikom jak też twórcom tego forum ponieważ bez forum nie dał bym rady. A teraz pochwale się co zrobiłem do tej pory:
-wymiana rozrządu z pompą wody
-nowa pompa wspomagania
-czyszczenie układu chłodzenia - dziwna sprawa- ten cienki wężyk przelewowy był zatkany gumowym korkiem
-montaż linki ssania- była odłączona
-nowe świece żarowe
-czyszczenie i konserwacja podłogi na pace
-próba pozbycia się rdzy- czyszczenie i malowanie farbą "hamerajd"
- blachaż zaspawał mi dziurę w prawym przednim nadkolu od strony stopnia pasażera i dziurę w drzwiach przesuwnych (ruda)
-montaż wytłumień na podłodze i na nadkolach
- montaż siedzeń tylnych - poprzedni właściciel ich nie używał
-nowe obicia na podsufitce i wokół paki
-nowe rolki drzwi przesuwnych
-nowy przełącznik zespolony (od świateł krótkie/długie i awaryjne)
-nowe klamki wewnętrzne i korby do szyb drzwi przednich
-nowa klamka zewnętrzna drzwi kierowcy - w starej nie dało się zamknąć auta z zewnątrz
-nowy bagażnik dachowy.
Do zrobienia pozostało :
-wymiana paska pompy paliwa i jej regulacja
-wymiana linki gazu
-uszczelnienie układu wydechowego a dokładnie wszystkich połączeń
-wymiana oleju w skrzyni biegów- już huczy ale lepiej późno niż wcale
-zatkanie dziury przy drzwiach przesuwnych
-wymiana przegubów zaczynają dawać o sobie znać przy skręcie
-pospawanie siedzeń ( przednie podwójne siedzenie pasażera leży oparcie i to samo z jednym z trzech siedzeń z tyłu)
-wyregulowanie dzwi przesuwnych??- Ciężka sprawa bo drzwi są jakby lekko skrzywione i dolna prowadnica jest zrąbana
- naprawa obrotomierza i wskaźnika temperatury- po kilku nie udanych próbach dałem sobie spokuj
-usuniecie (tylko jak?) problemu z grzejącym się silnikiem - nie działa wskażnik temperatury więc stwierdzam to po parze unoszącej się z okolic zbiorniczka płynu chłodniczego
+ to co wyjdzie w trakcie eksploatacji.
Kupiłem go bo planuje jechać nim do Szwecji jednak mimo usunięcia niektórych problemów wciąż strach wybierać się nim w tak daleką podróż (1200km no i tam codziennie 150-200km) a fundusze na jego dalszą naprawę się skończyły. Jednak nie mam innego wyjścia i czuje że będzie o czym opowiadać : <wink> .
Pozdrawiam!!
W lutym tego roku (2012) kupiłem Czerwonego VW Transporter 2.4D AAB z 92roku rejestrowany na 7 osób . Założenie było takie że autko miało być tanie i tak dałem za niego 4500 zł. Oczywiście tanie nie znaczy dobre wiec samochód był w opłakanym stanie i dużo rzeczy było w nim do zrobienia, a żeby ograniczyć koszty starałem się wszystko robić samemu i tu chciałem podziękować wszystkim użytkownikom jak też twórcom tego forum ponieważ bez forum nie dał bym rady. A teraz pochwale się co zrobiłem do tej pory:
-wymiana rozrządu z pompą wody
-nowa pompa wspomagania
-czyszczenie układu chłodzenia - dziwna sprawa- ten cienki wężyk przelewowy był zatkany gumowym korkiem
-montaż linki ssania- była odłączona
-nowe świece żarowe
-czyszczenie i konserwacja podłogi na pace
-próba pozbycia się rdzy- czyszczenie i malowanie farbą "hamerajd"
- blachaż zaspawał mi dziurę w prawym przednim nadkolu od strony stopnia pasażera i dziurę w drzwiach przesuwnych (ruda)
-montaż wytłumień na podłodze i na nadkolach
- montaż siedzeń tylnych - poprzedni właściciel ich nie używał
-nowe obicia na podsufitce i wokół paki
-nowe rolki drzwi przesuwnych
-nowy przełącznik zespolony (od świateł krótkie/długie i awaryjne)
-nowe klamki wewnętrzne i korby do szyb drzwi przednich
-nowa klamka zewnętrzna drzwi kierowcy - w starej nie dało się zamknąć auta z zewnątrz
-nowy bagażnik dachowy.
Do zrobienia pozostało :
-wymiana paska pompy paliwa i jej regulacja
-wymiana linki gazu
-uszczelnienie układu wydechowego a dokładnie wszystkich połączeń
-wymiana oleju w skrzyni biegów- już huczy ale lepiej późno niż wcale
-zatkanie dziury przy drzwiach przesuwnych
-wymiana przegubów zaczynają dawać o sobie znać przy skręcie
-pospawanie siedzeń ( przednie podwójne siedzenie pasażera leży oparcie i to samo z jednym z trzech siedzeń z tyłu)
-wyregulowanie dzwi przesuwnych??- Ciężka sprawa bo drzwi są jakby lekko skrzywione i dolna prowadnica jest zrąbana
- naprawa obrotomierza i wskaźnika temperatury- po kilku nie udanych próbach dałem sobie spokuj
-usuniecie (tylko jak?) problemu z grzejącym się silnikiem - nie działa wskażnik temperatury więc stwierdzam to po parze unoszącej się z okolic zbiorniczka płynu chłodniczego
+ to co wyjdzie w trakcie eksploatacji.
Kupiłem go bo planuje jechać nim do Szwecji jednak mimo usunięcia niektórych problemów wciąż strach wybierać się nim w tak daleką podróż (1200km no i tam codziennie 150-200km) a fundusze na jego dalszą naprawę się skończyły. Jednak nie mam innego wyjścia i czuje że będzie o czym opowiadać : <wink> .
Pozdrawiam!!
