Silnik traci moc, przerywa, gaśnie.
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
MONDi
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 13 lut 2012, 18:47
- 14
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: T4 Caravelle
- Kontakt:
Silnik traci moc, przerywa, gaśnie.
Witam. Trochę sie rozpisze. Nie wiem co jest grane, ale mam nadzieje że ktoś jakoś pomoże :)
Wygląda to tak: wsiadam do auta, odpalam, cofam z podjazdu, jedynka no i ruszam... ale auto straciło dziwnie moc i gaśnie. Stoje na drodze więc szybko odpalam, dodaje maks gazu no i jade.. jade.. pierwsze skrzyżowanie, więc hamuje... a auto gaśnie. Odpalam, jade dalej, prosta droga, więc przyspieszam... a auto sie dławi, szarpie, ale po chwili jest ok. Znowu szarpie, traci moc, dławi sie i znowu jest ok... jade sobie dalej, wrzucam na luz a obroty dziwnie skaczą i też gaśnie. Ostatnio jechałem przez miasto, przejechałem łącznie chyba 10km, trwało to może 20minut a auto zgasło bodaj 10 razy... tak sie nie da jeździć.
Jest to VW T4 Caravelle, benzyna 2.0 + LPG, 1996r.
Przejechane 240 000 km. Przy 236 000 km wymieniony kompletny rozrząd, olej, wszystkie filtry.
Miesiąc temu był u gazownika: wymiana filtra gazu + regulacja
Kupiłem go w grudniu i nie było żadnych tych takich problemów. Zaczęły się robić pod koniec marca, gdy zrobiło się cieplej.. i podejrzewam że problemy są związane z temperaturą. Bo wieczorami, gdy jest chłodniej rzadko kiedy się tak robi. Auto jedzie normalnie. Za to teraz jak jest ciepło w dzień to coraz częściej gaśnie, szarpie nim i tak jak opisałem wyżej. Co ważne, nie ma na to reguły. Raz busik śmiga jak rajdówka a raz robi takie problemy. Czasami jest 20"C i wariuje a czasami jest nawet 25"C i wszystko jest git.
U mechanika jeszcze nie byłem, bo jakbym mu to opisał tak jak tutaj to nic by mi pewnie nie powiedział. Na forum szukałem, to były podobne przypadki za szarpaniem, albo gaśnięciem ale mój przypadek wydaje sie zupełnie inny. Kupiłem kable i na dniach podłącze go do VAGa, ale nie wiem czy coś to da bo ogólnie nie jestem żadnym mechanikiem, elektronikiem lecz bardziej laikiem ;) Chociaż osobiście wątpię żeby była to wina jakichś błędów.
Znajomi mówią: silnik krokowy, świece-kable zapłonowe, wtryski.. i może i ok, ale jak wytłumaczyć że auto za chwile jedzie normalnie, albo na drugi dzień nie widać ani śladu po gaśnięciu i szarpaniu? Dziwne jest to że gaśnie też gdy wciskam hamulec, albo daje na luz.. a gdy jade i zaczyna się dławić to słychać takie "pyk pyk pyk" - odgłos jak z trabanta. Głównie robi się tak na gazie, ale na paliwie też. Tankuje na bieżąco świeże paliwko i gaz.
Ktoś ma jakiś pomysł? Przerabiał coś podobnego? Ja jestem zielony jak mój bus....
Wygląda to tak: wsiadam do auta, odpalam, cofam z podjazdu, jedynka no i ruszam... ale auto straciło dziwnie moc i gaśnie. Stoje na drodze więc szybko odpalam, dodaje maks gazu no i jade.. jade.. pierwsze skrzyżowanie, więc hamuje... a auto gaśnie. Odpalam, jade dalej, prosta droga, więc przyspieszam... a auto sie dławi, szarpie, ale po chwili jest ok. Znowu szarpie, traci moc, dławi sie i znowu jest ok... jade sobie dalej, wrzucam na luz a obroty dziwnie skaczą i też gaśnie. Ostatnio jechałem przez miasto, przejechałem łącznie chyba 10km, trwało to może 20minut a auto zgasło bodaj 10 razy... tak sie nie da jeździć.
Jest to VW T4 Caravelle, benzyna 2.0 + LPG, 1996r.
Przejechane 240 000 km. Przy 236 000 km wymieniony kompletny rozrząd, olej, wszystkie filtry.
Miesiąc temu był u gazownika: wymiana filtra gazu + regulacja
Kupiłem go w grudniu i nie było żadnych tych takich problemów. Zaczęły się robić pod koniec marca, gdy zrobiło się cieplej.. i podejrzewam że problemy są związane z temperaturą. Bo wieczorami, gdy jest chłodniej rzadko kiedy się tak robi. Auto jedzie normalnie. Za to teraz jak jest ciepło w dzień to coraz częściej gaśnie, szarpie nim i tak jak opisałem wyżej. Co ważne, nie ma na to reguły. Raz busik śmiga jak rajdówka a raz robi takie problemy. Czasami jest 20"C i wariuje a czasami jest nawet 25"C i wszystko jest git.
U mechanika jeszcze nie byłem, bo jakbym mu to opisał tak jak tutaj to nic by mi pewnie nie powiedział. Na forum szukałem, to były podobne przypadki za szarpaniem, albo gaśnięciem ale mój przypadek wydaje sie zupełnie inny. Kupiłem kable i na dniach podłącze go do VAGa, ale nie wiem czy coś to da bo ogólnie nie jestem żadnym mechanikiem, elektronikiem lecz bardziej laikiem ;) Chociaż osobiście wątpię żeby była to wina jakichś błędów.
Znajomi mówią: silnik krokowy, świece-kable zapłonowe, wtryski.. i może i ok, ale jak wytłumaczyć że auto za chwile jedzie normalnie, albo na drugi dzień nie widać ani śladu po gaśnięciu i szarpaniu? Dziwne jest to że gaśnie też gdy wciskam hamulec, albo daje na luz.. a gdy jade i zaczyna się dławić to słychać takie "pyk pyk pyk" - odgłos jak z trabanta. Głównie robi się tak na gazie, ale na paliwie też. Tankuje na bieżąco świeże paliwko i gaz.
Ktoś ma jakiś pomysł? Przerabiał coś podobnego? Ja jestem zielony jak mój bus....
-
czarny1x1x
- Last active: -
Re: Trudne sprawy, ukryta prawda...
sprawa na pewno dotyczy sprawy elektrycznej ,kable zakupiłeś ,i istotna sprawa należy je wymienić od zakupu się nie naprawi częsty problem jak koledzy piszą brak masy na kompie ! następnie jeśli się zagrzeje to czujnik hall .na zimnym pewnie śmiga jak złoto ale to radochy 10min i zonk ? opisz na i dokładniej i wszyscy coś zaradzimy ja osobiście stawiam na hall ,taka pierdoła w aparacie zapłonowym ,,nie jeden osiwiał nawet elektryk ,, jeśli Cię to pocieszy tarabań coś zaradzimy
-
MONDi
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 13 lut 2012, 18:47
- 14
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: T4 Caravelle
- Kontakt:
Re: Trudne sprawy, ukryta prawda...
To czy jest ciepły silnik czy zimny to nie robi różnicy. Chodzi o temperaturę otoczenia, jak pojawiła się ładna pogoda to pojawił się problem. Ale tak jak pisałem, na to nie ma reguły.. jednego dnia wszystko jest ok, a na drugi dzień potrafi szarpać i gasnąć..
Winna może jakaś jest pierdołka, która jest wrażliwa na pogodę atmosferyczną?
a co, działo Ci się coś podobengo?
Pewnie głupio zabrzmi.... jak najłatwiej sprawdzić tą mase? to jakiś konkretny kabelek?
Winna może jakaś jest pierdołka, która jest wrażliwa na pogodę atmosferyczną?
olek pisze:Efekt jak przy uwalonym czujniku podciśnienia w kompie
a co, działo Ci się coś podobengo?
Sorki, ale nie wiedziałem co napisać w temacieslimak pisze:Sprawdź połączenia elektryczne sterownika silnika z masą.
Pewnie głupio zabrzmi.... jak najłatwiej sprawdzić tą mase? to jakiś konkretny kabelek?
-
olek
- Stały bywalec
- Posty: 427
- Rejestracja: 13 kwie 2011, 17:49
- 15
- Last active: -
- Tematy: 32
- Model:
- Auto: Highline 4Motion
- Opis: Niestety już nie t4.
- Lokalizacja: Chełmno
- podziekowal za post: 16 razy
- otrzymal podziekowanie: 7 razy
- Kontakt:
Re: Trudne sprawy, ukryta prawda...
Co do tego uwalonego czujnika to owszem, podobne efekty, jak było zimno i silnik "biegał na ssaniu" było w miarę ok, jak było ciepło to lipa.
Co do masy to jeżeli komp jest przykręcony do nadwozia to powinno być ok, natomiast na wszelki wypadek możesz sobie sprawdzić podając od klemy - do metalowej części kompa.
Co do masy to jeżeli komp jest przykręcony do nadwozia to powinno być ok, natomiast na wszelki wypadek możesz sobie sprawdzić podając od klemy - do metalowej części kompa.
-
t4vw
- Forumowicz T4
- Posty: 62
- Rejestracja: 13 mar 2012, 2:04
- 14
- Last active: -
- Tematy: 9
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 18 razy
- Kontakt:
Re: Trudne sprawy, ukryta prawda...
Kolego MONDi,
napisz co dalej z Twoim przypadkiem. Czy podłączenie masy pomogło ?
Problem jest interesujący. Powyżej kilka osób okazało zainteresowanie więc pewno też są ciekawi jak sobie z tym poradziłeś.
napisz co dalej z Twoim przypadkiem. Czy podłączenie masy pomogło ?
Problem jest interesujący. Powyżej kilka osób okazało zainteresowanie więc pewno też są ciekawi jak sobie z tym poradziłeś.
