www.t4-forum.pl - Polskie Forum VW T4 Transporter, Multivan, Caravelle, Westfalia: Polskie Forum VW T4 Transporter, Multivan, Caravelle, Camper, Westfalia
panowie szybkie pytanie czy do T4 1,9 TD akumulator 88Ah i 730a nie będzie za duży??? mam taki do zanabycia w oazyjnej cenie. prosze o szybką odp.
Wszystko zależy jaki masz alternator?? Ja np mam 90Ah i spokojnie daje radę ze 100Ah aku. Ale alternatory były też mniejsze montowane
Możesz jeszcze sprawdzić jaki akumulator był fabrycznie w aucie: http://www.audiklub.org/forum/viewtopic ... 3#p1454213 Wlepka jest oczywiście w innym miejscu (jest na forum opisane gdzie). A kod znajdziesz w dolnych linijkach wlepki :)
Ostatnio zmieniony 13 lut 2012, 9:02 przez Probe041, łącznie zmieniany 1 raz.
z tym się niestety nie zgodzę, powoli katujesz aku zamiast 5-6 lat przeżyje 2-3
ja przy 120h alternatorze mam aku 72Ah od 6 lat tak jak zaleca książka serwisowa do mojego samochodu
z tym się niestety nie zgodzę, powoli katujesz aku zamiast 5-6 lat przeżyje 2-3
ja przy 120h alternatorze mam aku 72Ah od 6 lat tak jak zaleca książka serwisowa do mojego samochodu
Wedle zaleceń książki serwisowej to większości przypadków ma byc 92ah
Wedle zaleceń książki serwisowej to większości przypadków ma byc 92ah
czyli jak zwykle mamy zupełnie inne książki i wiadomości
jednak to ASO VW montowało 72AH aku w moim samochodzie więc oni też mają inną książkę niż ty, przynajmniej w wa-wie
Wedle zaleceń książki serwisowej to większości przypadków ma byc 92ah
czyli jak zwykle mamy zupełnie inne książki i wiadomości
jednak to ASO VW montowało 72AH aku w moim samochodzie więc oni też mają inną książkę niż ty, przynajmniej w wa-wie
No cóż co serwis to obyczaj, 92ah jak nic do takiego auta
no cóż zdziwiłbym się bardzo jakbyś przyznał komuś rację ot tak na słowo
ja zostanę przy sprawdzonej od 6 lat opcji, tej zimy już pewnie nie przeżyje ale poprzednie bez problemu
z tym się niestety nie zgodzę, powoli katujesz aku zamiast 5-6 lat przeżyje 2-3
ja przy 120h alternatorze mam aku 72Ah od 6 lat tak jak zaleca książka serwisowa do mojego samochodu
Może i masz rację. Może wytrzyma jednak trochę dłużej ;) Przyznaję kupowałem w pośpiechu i wsadziłem zamiast boscha 74Ah który padł po 2 latach, taki z jakim przyjechał z Niemiec ;)
W sprawie akumulatorów pokutuje błędny pogląd, że za duży akumulator w aucie będzie niedoładowany, co skróci jego żywot.
jakieś dowody w stylu literatura, artykuły wypowiedzi specjalistów itp
bo wszystko co ja znalazłem i usłyszałem od ludzi zajmujących się wszelkiego rodzaju aku opinia jest, że zbyt duża pojemność do wydajności alternatora powoduje niedoładowanie - a to skraca jego żywotność
W sprawie akumulatorów pokutuje błędny pogląd, że za duży akumulator w aucie będzie niedoładowany, co skróci jego żywot. Ale to nie jest tak. Prawdą jest, że akumulator w aucie powinien być zawsze w pełni naładowany. Ale niedoładowanie akumulatora nie zależy od jego wielkości. Zastanówmy się . Wkładamy do auta akumulator "pełen prądu" i co się dzieje dalej? Palą się światła postojowe, używamy radia, wreszcie uruchamiamy silnik rozrusznikiem. To wszystko sprawia, że akumulator "oddał trochę prądu" i już nie jest całkowicie naładowany. Ale zauważcie - ten "ubytek prądu" z akumulatora nie zależy od jego wielkości, zależy tylko od tego, co i na jak długo było włączone. Po uruchomieniu silnika alternator musi zapewnić taką ilość prądu, aby wystarczyło na wszystkie włączone odbiorniki i jeszcze była nadwyżka na doładowanie akumulatora. Po pewnym czasie, na ogół po kilkunastu minutach pracy silnika, akumulator znowu jest całkowicie naładowany i alternator pracuje tylko na bieżący rozchód prądu. Powtarzam: czas doładowania akumulatora po każdym postoju i po użyciu rozrusznika nie zależy od wielkości akumulatora - zależy tylko od tego, ile prądu oddał akumulator w czasie postoju i w czasie rozruchu. W dawnych samochodach, gdy zamiast alternatorów były prądnice, często instalowano na desce amperomierz - i taki przyrząd po uruchomieniu silnika wskazywał najpierw ładowanie, a po jakimś czasie wskazówka ustawiała się na zerze - bo akumulator został już "uzupełniony" prądem do pełna i ładowania nie było.
Wielkość /czyli pojemność / akumulatora powinna być taka, aby zapewnić rozruch zimnego silnika w każdych warunkach, nawet przy nie do końca naładowanym akumulatorze /częściowo rozładowanym np. postojem na światłach/. Zatem im większy akumulator, tym większy zapas bezpieczeństwa. Ale duży akumulator to duży ciężar, dużo miejsca i duża cena. Więc firmy wybierają jakiś kompromis i tę kompromisową wielkość zalecają w instrukcjach.
Na koniec jeszcze jedno. Ważnym parametrem akumulatora, może ważniejszym od pojemności, jest wielkość prądu rozruchowego. Największy akumulator nie zapewni rozruchu, jeśli nie potrafi dać prądu o odpowiednio dużym natężeniu.
Sam mam Multivana z dwoma akumulatorami. Akumulator główny to 90 Ah i chyba 700 A prądu rozruchowego. Akumulator dodatkowy 60 Ah, a prąd rozruchowy mały, bo nie służy do uruchamiania silnika, tylko zasila webasto i lampkę - świetlówke.
o.k. masz rację pod warunkiem nie wystąpienia przypadków ekstremalnych
duży pobór prądu ( rozruch gdy bardzo zimno, ogrzewania szyb i lusterek, dmuchawy, itp ) i np. przyczepa, w połączeniu z tym mamy akumulator o dużej pojemności i dużo krótkich odcinków do przejechania trasy miejskiej
przyjmując że przed wystąpieniem wyżej wymienionych warunków aku był pełny, za każdym razem bilans poboru mamy większy niż wydatek alternatora
wniosek z tego taki, że mniejszy akumulator nabijemy do pełna w zdecydowanie krótszym czasie, duży natomiast będzie niedoładowany
moim zdaniem właśnie dlatego nie stosuje się powszechnie dużych aku przy słabym alternatorze, bo nikt nie jest w stanie z góry przewidzieć w jakich warunkach samochód będzie używany
w przypadku robienia dłuższych tras na małym poborze prądu aku może być tak jak piszesz nawet bardzo duży, ale w moim przypadku częstych krótkich odcinków z wykorzystaniem sporej ilości odbiorników prądu aku 100Ah który posiadałem w 2.4D zamiast zalecanego 74Ah zabiłem w dwa sezony zimowe natomiast obecny w TDI 72Ah służy mi bez problemów
obydwa takie same VARTY i przy sprawnym ładowaniu itp.
Kenobi, logiki i matematyki nie przeskoczysz. Ładowanie akumulatora w aucie, w trakcie normalnej eksploatacji, uzupełnia ubytki prądu, które powstały w czasie postoju i rozruchu. Po uruchomieniu silnika w czasie normalnej jazdy akumulator ładuje się kilka minut, czasem pól godziny, no niech będzie i godzina - ale to wszystko jest uzupełnienie tego, co zostało zużyte w czasie postoju i to nie zależy od pojemności akumulatora. Jeśli występują warunki ekstremalne, czyli krótkie jazdy, dużo rozruchów, mała wydajność alternatora przy dużej ilości włączonych odbiorników, to akumulator może być niedoładowany. Z tym że mały akumulator, któremu szybko "zabraknie prądu", zasygnalizuje ci swój stan wyraźnym spadkiem napięcia i będziesz wiedział, że go musisz podładować prostownikiem. W dużym akumulatorze ten spadek napięcia będzie wolniejszy i dłużej pojeździsz na nie do końca naładowanym, zanim się zorientujesz, że go trzeba podładować zasilaniem zewnętrznym.
Szybkie zużycie akumulatora 100 Ah i dobre wyniki 72 Ah mogą być spowodowane bardzo wieloma czynnikami /choćby różny prąd rozruchowy/. Kategorycznie upieram się przy swoim - stan rozładowania akumulatora w sprawnym aucie nie zależy od jego pojemności.
Wyobraź sobie pełne naczynie z wodą, z którego ulewasz trochę, aby zalać pompę, a potem, gdy pompa ruszy, dolewasz do naczynia do pełna. Czy ilość dolanej wody zależy od tego, czy zalewałeś pompę z wiadra lub z beczki, czy tylko od tego, ile wody zabrałeś do zalania pompy?
A dzieląc włos na czworo, to przy całkowicie sprawnych i naładowanych akumulatorach /i przy jednakowym prądzie rozruchowym/, duży szybciej kręci silnikiem /większa pojemność to mniejszy spadek napięcia/ rozruch trwa krócej, więc zużycie energii na rozruch jest trochę mniejsze, niż przy akumulatorze małym.
Wyobraź sobie pełne naczynie z wodą, z którego ulewasz trochę, aby zalać pompę, a potem, gdy pompa ruszy, dolewasz do naczynia do pełna. Czy ilość dolanej wody zależy od tego, czy zalewałeś pompę z wiadra lub z beczki, czy tylko od tego, ile wody zabrałeś do zalania pompy?
jeżeli pompa będzie miała mały wydatek, a wszystko co potrafi wydać pójdzie na bieżące zapotrzebowanie to nie będzie miała z czego ani wiadra ani beczki uzupełnić
i tak jest z alternatorem on uzupełnia aku nadwyżką w stosunku do poboru ( sam to napisałeś ), jeśli tej nadwyżki nie ma albo jest bardzo mała to szybciej napełni mniejszy
inaczej - tą samą nadwyżką z alternatora zawsze szybciej napełnisz mniejszy akumulator niż większy tej logice i matematyce chyba nie zaprzeczysz
a tak na marginesie to oczywiście trochę teoretyzujemy - szczególnie ja ( bo przypadek braku nadwyżki prądu z alternatora jest bardzo rzadki )
uważam że i ty masz rację i ja w ekstremalnym przykładzie który podałem, dyskusja owocna i konkretna, a wybór aku pozostawmy każdemu czytającemu to co napisaliśmy
tą samą nadwyżką z alternatora zawsze szybciej napełnisz mniejszy akumulator niż większy tej logice i matematyce chyba nie zaprzeczysz
Otóż nie, po prostu nie. Dlaczego? Bo czy z dużego akumulatora, czy z małego, czy z wiadra, czy z beczki, za każdym razem pobrałeś taką samą ilość prądu czy wody. Więc dopełnienie na full jest "zwrotem" tej samej ilości, co pobrałeś i w żaden sposób nie zależy od tego, czy pobierałeś z dużego, czy z małego naczynia lub akumulatora. Czy z beczki, czy z wiadra - odlałeś litr i ten litr musisz dolać. Ubyło ci z akumulatora /zużyłeś na rozruch/ 5 Ah i tyle musisz oddać ładując, a czy ubyło z dużego czy z małego, to ta ilość 5 Ah pozostaje niezmieniona.
A dzieląc włos, to z grubsza można przyjąć, że jeśli na rozruch z małego zużywa się 5 Ah, to z dużego zwykle mniej, szacuję na powiedzmy 4,5 Ah /patrz poprzedni mój wpis/.
A poza tym serdecznie pozdrawiam!
masz rację
mam nadzieję tylko, że te zależności są do odniesienia wprost do prądu
przy najbliższej okazji pojadę do gości którzy mają sklep w wa-wie i zajmują się tylko sprzedażą wszelkich "pojemników na prąd" od 20 lat i zadam im temat
Teza kolegi Srokkka bardziej mi sie podoba i wydaje mi sie ze jest bardziej wygodna dla wszystkich uzytkownikow,ale czy jednak wydajnosc pradowa alternatora nie ma jednak zadnego zwiazku z tym jakiej wielkosci aku zalozymy?
Kiedys przyjete bylo (nie wiem jak teraz) ze prad jakim powinnismy ladowac aku (na prostowniku) powiniem wynosic 0.1 A razy jego pojemnosc np:
aku 50 Ah ladujemy pradem 5A,70Ah ladujemy pradem 7A,100Ah ladujemy 10A
Byc moze prad jednak zachowuje sie troszke inaczej niz woda i rzadza nim jednak troche inne prawa?
Zaznaczam ze jest to tylko moje gdybanie i na sprawach pradowych specjalnie sie nie znam
Kurol, rozmawiamy o akumulatorach w zakresie pojemności 60 - 120 Ah, do skutecznego ładowania wystarcza kilka A. Alternator "tylko" 90 A ma moc około 1 Kw. Nawet przy włączeniu wielu odbiorników prądu tych kilka amperów na akumulator zawsze pozostaje w rezerwie. I jeśli instalacja jest ok, to po każdym rozruchu kilkanaście minut jazdy i akumulator znowu pełny. Problem jest wtedy, gdy jazdy trwają po kilka minut, postój i znowu rozruch. A tu zima i wszystkie odbiorniki prądu pracują. Wtedy prąd ładowania mały i nie wystarcza czasu na doładowanie akumulatora. Ale w takiej sytuacji duży akumulator daje ci większą rezerwę niż mały.
Witam.
Mam zamiar założyć drugi akumulator pod siedzenie kierowcy, jednak mam pytanie jaki on musi być jeśli chodzi o amperaż. Do niego będzie podłączone webasto i nic więcej, wiadomo będzie ono chodzić sporadycznie na wyjazdach, czy 44 Ah by wystarczyły??
Proszę jeszcze o informacje jak i skąd dać wiązkę przewodów aby go podłączyć, proszę o jakąś rozpiskę a najlepiej fotki. Z góry dzięki.
Masa pod srube siedzenia a + org jest poprowadzony przez otwór pod siedzeniem pod akumulator, ja osobiście u siebie poprowadziłem przez scianę grodziową do akumulatora
Jak widzisz na boku tego przekaźnika jest pokazana dioda. Przekaźnik załącza się dopiero gdy napięcie w instalacji osiągnie odpowiedni poziom.
1) Dba o to by w pierwszej kolejności został doładowany akumulator rozruchowy a potem dopiero drugi.
2) Załączenie obu naraz do ładowania jeśli są lekko rozładowane może uszkodzić alternator (przede wszystkim szczotki)
3) Mogą wystąpić za duży prąd ładowania i akumulator to przeżyje ale kable mogą spłynąć.
Na schematach ma on oznaczenie J7
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Mam pytanko odnośnie tematu .Po osiągnięciu jakiego napięcia i mniej więcej po jakim czasie powinien zostać ładowany drugi akumulator ,bo nie wiem czy w ogóle jest ładowany. Po odłączeniu drugiego akumulatora po jakimś czasie powinno pojawić się napięcie ładujące na kablach do niego czy nie .Można to jakoś sprawdzić <36>