"SZRON" na parowniku LPG
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
fredek79
- Forumowicz T4
- Posty: 76
- Rejestracja: 16 maja 2011, 13:18
- 15
- Last active: -
- Tematy: 8
- Model:
- Auto: 2.0
- Lokalizacja: Żary. Lubuskie
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
"SZRON" na parowniku LPG
Witam.
Tak jak w temacie...Na pewno mam źle podłączony parownik do obiegu wody,po paru minutach jazdy parownik zachodzi szronem. Moje pytanie brzmi jak prawidłowo go podłączyć tj. do których węży się podpiąć. Dodam że jeden z węży podłączonych do parownika jest ciepły-a drugi zimny(pomijając trzeci ten od gazu). Może ktoś posiada schemat układu chłodzenia to bym był bardzo wdzięczny. A jak to podłączenie parownika wygląda u Was...? :|
Tak jak w temacie...Na pewno mam źle podłączony parownik do obiegu wody,po paru minutach jazdy parownik zachodzi szronem. Moje pytanie brzmi jak prawidłowo go podłączyć tj. do których węży się podpiąć. Dodam że jeden z węży podłączonych do parownika jest ciepły-a drugi zimny(pomijając trzeci ten od gazu). Może ktoś posiada schemat układu chłodzenia to bym był bardzo wdzięczny. A jak to podłączenie parownika wygląda u Was...? :|
-
yang_a
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 12 paź 2010, 13:18
- 15
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: multivan
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Pomijając fakt braku wody w obiegu o którym pisał andrewa1 możesz mieć:
1. faktycznie źle wpięty reduktor w obieg.
2. za wysoko umieszczony reduktor - pompa wody może nie mieć siły aby wtłoczyć płyn.
3. piszesz, że po paru minutach jazdy - być może zamrażasz reduktor jazdą na zimnym - nie zdąży się dogrzać.
4. Membrana w reduktorze uległa zniszczeniu i potrzebna ingerencja fachowca.
To parę rzeczy które tak na szybko przychodzą mi do głowy.
Pierwsze trzy można łatwo wykluczyć jeśli wcześniej było dobrze - tzn. reduktor jest w tym miejscu od długiego czasu i nic nie było zmieniane.
Powodzenia w diagnozowaniu !
1. faktycznie źle wpięty reduktor w obieg.
2. za wysoko umieszczony reduktor - pompa wody może nie mieć siły aby wtłoczyć płyn.
3. piszesz, że po paru minutach jazdy - być może zamrażasz reduktor jazdą na zimnym - nie zdąży się dogrzać.
4. Membrana w reduktorze uległa zniszczeniu i potrzebna ingerencja fachowca.
To parę rzeczy które tak na szybko przychodzą mi do głowy.
Pierwsze trzy można łatwo wykluczyć jeśli wcześniej było dobrze - tzn. reduktor jest w tym miejscu od długiego czasu i nic nie było zmieniane.
Powodzenia w diagnozowaniu !
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
yang_a pisze:Pomijając fakt braku wody w obiegu o którym pisał andrewa1 możesz mieć:
1. faktycznie źle wpięty reduktor w obieg.
2. za wysoko umieszczony reduktor - pompa wody może nie mieć siły aby wtłoczyć płyn.
3. piszesz, że po paru minutach jazdy - być może zamrażasz reduktor jazdą na zimnym - nie zdąży się dogrzać.
4. Membrana w reduktorze uległa zniszczeniu i potrzebna ingerencja fachowca.
To parę rzeczy które tak na szybko przychodzą mi do głowy.
Pierwsze trzy można łatwo wykluczyć jeśli wcześniej było dobrze - tzn. reduktor jest w tym miejscu od długiego czasu i nic nie było zmieniane.
Powodzenia w diagnozowaniu !
nie chciałem wyrokowac do puki kolega nie odpowie na pytanie
ale juz jest kilka propozycji fotka zamontowanego parownika była by bardzo pomocna
odpowiem na te co się pojawiły
montarz parownika wysokość w tym przypadku odpada ----pisze ze dojście jest gorące a pompa spokojnie daje rade nawet jak parownik jest na podszybiu
jeśli padla by membrana to wogule by nie pojechal woda w dolot powietrza by poszła
postawił bym
na to ze kolega ma wodę w układzie i
3. piszesz, że po paru minutach jazdy - być może zamrażasz reduktor jazdą na zimnym - nie zdąży się dogrzać.
<england>
Ostatnio zmieniony 24 maja 2011, 19:30 przez andrewa1, łącznie zmieniany 1 raz.
-
chemik211
- Ikona forum
- Posty: 4031
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 57
- Model:
- Auto: ...
- podziekowal za post: 39 razy
- otrzymal podziekowanie: 150 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Woda do tego nic nie ma, problem według mnie jest prostu, uszkodzony termostat albo za szybko przełącza na lpg i daje od razu w palnik
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
jak woda tu nie ma znaczenia ???
jeśli ma płyn to nawet przy uszkodzonym termostacie nic takiego mu się nie zrobi to samo nawet przy
przelaczniu na lpg natychmiast po odpaleniu kilka razy juz tak mialem ze odpalalem na lpg rano i jechalem zadnych problemow
zrobiłem z uszkodzonym termostatem pona 1000km i jakoś nie było problemu
natomiast woda ma to do siebie ze zaczyna zamarzać w 0 stopni przy zimnym silniku potrafi tak zmrozić parownik ze az kula lodu powstaje
ale poczekajmy na to co autor odpowie na juz postawione pytania
jeśli ma płyn to nawet przy uszkodzonym termostacie nic takiego mu się nie zrobi to samo nawet przy
przelaczniu na lpg natychmiast po odpaleniu kilka razy juz tak mialem ze odpalalem na lpg rano i jechalem zadnych problemow
zrobiłem z uszkodzonym termostatem pona 1000km i jakoś nie było problemu
natomiast woda ma to do siebie ze zaczyna zamarzać w 0 stopni przy zimnym silniku potrafi tak zmrozić parownik ze az kula lodu powstaje
ale poczekajmy na to co autor odpowie na juz postawione pytania
-
KrzySieK
- Znawca T4
- Posty: 1461
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 21:32
- 16
- Last active: -
- Tematy: 21
- Model:
- Auto: Transporter Looong
- Lokalizacja: G O R L I C E
- podziekowal za post: 7 razy
- otrzymal podziekowanie: 18 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Problem ze szronieniem reduktora LPG w peugeocie mialem wtedy jak ciekła lekko nagrzewnica, więc z wodą musi to mieć związek :P
Po wymianie na nową jest spokój :D
Po wymianie na nową jest spokój :D
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
chemik211 pisze:Tylko że teraz jest ciepło, dlatego woda tu nic nie ma,
ano ma i to wiele po nocy wodama około 10stopni jeśli nie mniej reduktor rozpreza gaz jak wiadomo jest w stanie plynnym czyli jakieś -200stopni jak myslisz ile potrzebuje zeby wodę zchlodzić do 0stopni ?i juz kłopot gotowy wystarczy ze tylko troszkę powstanie lodu i juz utrudnia przeplyw co powoduje dalsze mrozenie
-
fredek79
- Forumowicz T4
- Posty: 76
- Rejestracja: 16 maja 2011, 13:18
- 15
- Last active: -
- Tematy: 8
- Model:
- Auto: 2.0
- Lokalizacja: Żary. Lubuskie
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Już wyjaśniam wszystko po kolei o co tu biega...
Pierwszy raz stało mi się to w zimę na trasie jak jechałem do Berlina na lotnisko. Autko po ok 30 min. jazdy zaczęło przerywać,szarpać. Zjechałem do "boksu" i maska w górę. Od razu rzucił mi się w oczy oszroniony parownik. Macam wszystkie węże układu chłodzenia ale gorące że nie idzie dotknąć,stan płynu też w normie. Okazało się,że przy parowniku jeden wąż jest gorący a drugi zimny.Wiec co robię:popuszczam opaskę na zimnym wężu i odpowietrzam obieg.Dokręcam,odpalam silnik i wszystko ok. Parownik w mgnieniu oka staje się gorący,robię kurs do Berlina i z powrotem bez żadnego problemu. Myślę sobie może faktycznie coś się zapowietrzyło i nie chciało przejść przez parownik.Niestety, tak dzieje się każdego dnia rano-parownik zamarza. By tego uniknąć, podpinam parownik "szeregowo" pod wąż idący do nagrzewnicy i wszystko działa jak należy. Jedyny minus to to,że muszę mieć włączone cały czas ogrzewanie.
I tu jest "pies pogrzebany". Parę dni temu parownik przerzuciłem na "stare" miejsce bo przy takiej pogodzie jeździć z ogrzewaniem to trochę nie HALLO.
Czas na podsumowanie.
2.Parownik zamontowany na wysokości dodatkowej pompy przy chłodnicy.(niżej już się nie da)
3.Woda w obiegu gorąca,dogrzana.Usterka nie ustępuje nawet po 60min. eksploatacji.
4.Parownik działał poprawnie jak był wpięty pod nagrzewnicę.
Ratuje mnie schemat obiegu (krążenia) płynu w układzie chłodzenia.
Na razie nie chcę jechać na warsztat, <stop> bo jest to temat do przeskoczenia <taktak>
Pierwszy raz stało mi się to w zimę na trasie jak jechałem do Berlina na lotnisko. Autko po ok 30 min. jazdy zaczęło przerywać,szarpać. Zjechałem do "boksu" i maska w górę. Od razu rzucił mi się w oczy oszroniony parownik. Macam wszystkie węże układu chłodzenia ale gorące że nie idzie dotknąć,stan płynu też w normie. Okazało się,że przy parowniku jeden wąż jest gorący a drugi zimny.Wiec co robię:popuszczam opaskę na zimnym wężu i odpowietrzam obieg.Dokręcam,odpalam silnik i wszystko ok. Parownik w mgnieniu oka staje się gorący,robię kurs do Berlina i z powrotem bez żadnego problemu. Myślę sobie może faktycznie coś się zapowietrzyło i nie chciało przejść przez parownik.Niestety, tak dzieje się każdego dnia rano-parownik zamarza. By tego uniknąć, podpinam parownik "szeregowo" pod wąż idący do nagrzewnicy i wszystko działa jak należy. Jedyny minus to to,że muszę mieć włączone cały czas ogrzewanie.
I tu jest "pies pogrzebany". Parę dni temu parownik przerzuciłem na "stare" miejsce bo przy takiej pogodzie jeździć z ogrzewaniem to trochę nie HALLO.
Czas na podsumowanie.
1.Właśnie o to się rozchodzi.1. faktycznie źle wpięty reduktor w obieg.
2. za wysoko umieszczony reduktor - pompa wody może nie mieć siły aby wtłoczyć płyn.
3. piszesz, że po paru minutach jazdy - być może zamrażasz reduktor jazdą na zimnym - nie zdąży się dogrzać.
4. Membrana w reduktorze uległa zniszczeniu i potrzebna ingerencja fachowca.
2.Parownik zamontowany na wysokości dodatkowej pompy przy chłodnicy.(niżej już się nie da)
3.Woda w obiegu gorąca,dogrzana.Usterka nie ustępuje nawet po 60min. eksploatacji.
4.Parownik działał poprawnie jak był wpięty pod nagrzewnicę.
postaram się jutro wkleić.propozycji fotka zamontowanego parownika była by bardzo pomocna
Mam płyn.postawił bym
na to ze kolega ma wodę w układzie
Czytaj wyżej.3. piszesz, że po paru minutach jazdy - być może zamrażasz reduktor jazdą na zimnym - nie zdąży się dogrzać.
Nagrzewnica ok. Płynu też nie ubywa.Problem ze szronieniem reduktora LPG w peugeocie mialem wtedy jak ciekła lekko nagrzewnica
Ratuje mnie schemat obiegu (krążenia) płynu w układzie chłodzenia.
Na razie nie chcę jechać na warsztat, <stop> bo jest to temat do przeskoczenia <taktak>
-
yang_a
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 12 paź 2010, 13:18
- 15
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: multivan
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Moim zdaniem do wymiany masz termostat ale zaczekaj jeszcze na opinie innych - mądrzejszych i bardziej doświadczonych.fredek79 pisze:Już wyjaśniam wszystko po kolei o co tu biega...
Pierwszy raz stało mi się to w zimę na trasie jak jechałem do Berlina na lotnisko. Autko po ok 30 min. jazdy zaczęło przerywać,szarpać. Zjechałem do "boksu" i maska w górę. Od razu rzucił mi się w oczy oszroniony parownik. Macam wszystkie węże układu chłodzenia ale gorące że nie idzie dotknąć,stan płynu też w normie. Okazało się,że przy parowniku jeden wąż jest gorący a drugi zimny.Wiec co robię:popuszczam opaskę na zimnym wężu i odpowietrzam obieg.Dokręcam,odpalam silnik i wszystko ok. Parownik w mgnieniu oka staje się gorący,robię kurs do Berlina i z powrotem bez żadnego problemu. Myślę sobie może faktycznie coś się zapowietrzyło i nie chciało przejść przez parownik.Niestety, tak dzieje się każdego dnia rano-parownik zamarza. By tego uniknąć, podpinam parownik "szeregowo" pod wąż idący do nagrzewnicy i wszystko działa jak należy. Jedyny minus to to,że muszę mieć włączone cały czas ogrzewanie.
I tu jest "pies pogrzebany". Parę dni temu parownik przerzuciłem na "stare" miejsce bo przy takiej pogodzie jeździć z ogrzewaniem to trochę nie HALLO.
Nie wiem gdzie masz oryginalnie wpięty parownik ale z tego co mi wiadomo miejsce przy nagrzewnicy jest miejscem prawidłowym tylko nie szeregowo w jeden wąż
- wejście powinno zostać tak jak jest teraz a wyjście powinno być wpięte pod drugi wąż (powrotny z nagrzewnicy).
Przy takim podłączeniu reduktor będzie grzany niezależnie od włączenia bądź nie ogrzewania...
Pozdrowienia
-
olek
- Stały bywalec
- Posty: 427
- Rejestracja: 13 kwie 2011, 17:49
- 15
- Last active: -
- Tematy: 32
- Model:
- Auto: Highline 4Motion
- Opis: Niestety już nie t4.
- Lokalizacja: Chełmno
- podziekowal za post: 16 razy
- otrzymal podziekowanie: 7 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Andrzej przypadkowo rozwiązałeś mój problem <england> Na czas przeróbek z klimą miałem układ zalany wodą, dosłownie po kilku minutach reduktor wyglądał jak kostka lodu, zalałem dzisiaj płynem i problem zniknął <31> Dzięki, Dzięki, Dziękiandrewa1 pisze:chemik211 pisze:Tylko że teraz jest ciepło, dlatego woda tu nic nie ma,
ano ma i to wiele po nocy wodama około 10stopni jeśli nie mniej reduktor rozpreza gaz jak wiadomo jest w stanie plynnym czyli jakieś -200stopni jak myslisz ile potrzebuje zeby wodę zchlodzić do 0stopni ?i juz kłopot gotowy wystarczy ze tylko troszkę powstanie lodu i juz utrudnia przeplyw co powoduje dalsze mrozenie
Wychodzi jednak, że woda ma tu kolosalne znaczenie.
-
wilu8
- Samodzielny mechanik
- Posty: 754
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:51
- 16
- Last active: -
- Tematy: 32
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: LUBUSKIE
- podziekowal za post: 12 razy
- otrzymal podziekowanie: 36 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Bardzo prawdopodobną przyczyną będzie lekko przytkany przepływ czyli w tym przypadku powrót z reduktora do silnika lub część tego powrotnego układu .
Ja miałem dokładnie takie objawy w osobówce jak miałem lekko przytkany ten obieg
Ew. może spróbuj się wpiąć w obieg chłodniczki oleju dla porównania
Ja miałem dokładnie takie objawy w osobówce jak miałem lekko przytkany ten obieg
Ew. może spróbuj się wpiąć w obieg chłodniczki oleju dla porównania
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
raczej nie przypadkiem od początku stawiałem na .....olek pisze:[/color]andrewa1 pisze:ano ma i to wiele po nocy wodama około 10stopni jeśli nie mniej reduktor rozpreza gaz jak wiadomo jest w stanie plynnym czyli jakieś -200stopni jak myslisz ile potrzebuje zeby wodę zchlodzić do 0stopni ?i juz kłopot gotowy wystarczy ze tylko troszkę powstanie lodu i juz utrudnia przeplyw co powoduje dalsze mrozeniechemik211 pisze:Tylko że teraz jest ciepło, dlatego woda tu nic nie ma,
Andrzej rozwiązałeś mój problem <england> Na czas przeróbek z klimą miałem układ zalany wodą, dosłownie po kilku minutach reduktor wyglądał jak kostka lodu, zalałem dzisiaj płynem i problem zniknął <31> Dzięki, Dzięki, Dzięki
Wychodzi jednak, że woda ma tu kolosalne znaczenie.
a jednak woda polecam się na przyszłość <england>
-
fredek79
- Forumowicz T4
- Posty: 76
- Rejestracja: 16 maja 2011, 13:18
- 15
- Last active: -
- Tematy: 8
- Model:
- Auto: 2.0
- Lokalizacja: Żary. Lubuskie
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Nie sądzę żeby był przytkany,a jeśli nawet to i tak jakiś mały obieg by wystąpił,najwyżej dłużej by się rozgrzewał niż powinien i dwa węże były by ciepłe a u mnie jeden jest zimny. Podejrzewam,że oba węże mam podłączone pod "zasilanie" a nie "zasilanie" i "powrót"-wniosek:brak obiegu. Dlatego jeszcze raz APELUJĘ do wszystkich użytkowników: Napiszcie mi pod jakie węże układu chłodzenia macie podpięty parownik. <33>lekko przytkany przepływ
andrewa1-Ty masz taki sam silnik,powiedz mi jak u Ciebie jest on podłączony.A może jakieś fotki,to byłbym bardzo wdzięczny....
-
olek
- Stały bywalec
- Posty: 427
- Rejestracja: 13 kwie 2011, 17:49
- 15
- Last active: -
- Tematy: 32
- Model:
- Auto: Highline 4Motion
- Opis: Niestety już nie t4.
- Lokalizacja: Chełmno
- podziekowal za post: 16 razy
- otrzymal podziekowanie: 7 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
U mnie parownik jest wpięty na trojnikach w obieg ogrzewania kabiny. Zasilanie parownika lpg z zasilania ogrzewania i powrót do powrotu z ogrzewania. Nie wiem cy jest to poprawnie zrobione ale u mnie tak jest i działa.fredek79 pisze:Nie sądzę żeby był przytkany,a jeśli nawet to i tak jakiś mały obieg by wystąpił,najwyżej dłużej by się rozgrzewał niż powinien i dwa węże były by ciepłe a u mnie jeden jest zimny. Podejrzewam,że oba węże mam podłączone pod "zasilanie" a nie "zasilanie" i "powrót"-wniosek:brak obiegu. Dlatego jeszcze raz APELUJĘ do wszystkich użytkowników: Napiszcie mi pod jakie węże układu chłodzenia macie podpięty parownik. <33>lekko przytkany przepływ
andrewa1-Ty masz taki sam silnik,powiedz mi jak u Ciebie jest on podłączony.A może jakieś fotki,to byłbym bardzo wdzięczny....
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
fredek79 pisze:[
andrewa1-Ty masz taki sam silnik,powiedz mi jak u Ciebie jest on podłączony.A może jakieś fotki,to byłbym bardzo wdzięczny....
mówisz i masz jutro wstawie <england>
-
fredek79
- Forumowicz T4
- Posty: 76
- Rejestracja: 16 maja 2011, 13:18
- 15
- Last active: -
- Tematy: 8
- Model:
- Auto: 2.0
- Lokalizacja: Żary. Lubuskie
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Ok,dzięki andrewa1,będę czekał na fotki. <beer>
Z tego co pamiętam to tak miałem go podłączonego w zimę, tylko umieszczony był nisko(na wysokości rozrusznika) i właśnie wtedy obieg wody nie dawał rady przejść przez parownik.Cholera, :idea: to mogło właśnie być przyczyną zamarzania parownika. <zniesmaczony> ZBYT NISKO UMIEJSCOWIONY. Węże już kupiłem(2m.) :P więc w sobotę tnę wszystko i podłączam według wskazówek. Napiszcie mi jeszcze w którym miejscu macie go zamontowanego i to chyba by było na tyle...
...a jeszcze jedno,tak dla potwierdzenia.
Bo w jednym z węży biegnącym do nagrzewnicy jest zawór na linkę zamykający/otwierający ogrzewanie,to rozumiem że podpinam się przed nim...?!
Z tego co pamiętam to tak miałem go podłączonego w zimę, tylko umieszczony był nisko(na wysokości rozrusznika) i właśnie wtedy obieg wody nie dawał rady przejść przez parownik.Cholera, :idea: to mogło właśnie być przyczyną zamarzania parownika. <zniesmaczony> ZBYT NISKO UMIEJSCOWIONY. Węże już kupiłem(2m.) :P więc w sobotę tnę wszystko i podłączam według wskazówek. Napiszcie mi jeszcze w którym miejscu macie go zamontowanego i to chyba by było na tyle...
...a jeszcze jedno,tak dla potwierdzenia.
Bo w jednym z węży biegnącym do nagrzewnicy jest zawór na linkę zamykający/otwierający ogrzewanie,to rozumiem że podpinam się przed nim...?!
-
kurol
- Kierowca T4
- Posty: 2701
- Rejestracja: 11 lis 2010, 11:22
- 15
- Last active: -
- Tematy: 28
- Model:
- Auto: Multivelle Long
- Opis: GRUPA MAŁOPOLSKA
sekcja "MŁODE WILKI" - Lokalizacja: Kraków
- podziekowal za post: 51 razy
- otrzymal podziekowanie: 127 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
U mnie parownik jest przykrecony do lewej podluznicy troszke ponizej rozrusznika
Zaworka na zadnym z wezy u mnie nie widze ale po mojemu trojnik nalezalo by dac przed nim
Wczoraj dowiedzialem sie od poprzedniego wlasciciela ze w zeszlym roku teczka byla zalana woda i nic nie zamarzalo,temperatura przelaczania na gaz w sterowniku jest ustawiona na 15 stopni,ale jak teczka jest zimna nigdy w "palnik" nie dostaje wiec moze dlatego nie bylo problemow
Zaworka na zadnym z wezy u mnie nie widze ale po mojemu trojnik nalezalo by dac przed nim
Wczoraj dowiedzialem sie od poprzedniego wlasciciela ze w zeszlym roku teczka byla zalana woda i nic nie zamarzalo,temperatura przelaczania na gaz w sterowniku jest ustawiona na 15 stopni,ale jak teczka jest zimna nigdy w "palnik" nie dostaje wiec moze dlatego nie bylo problemow
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
<szok> <szok> <szok> <szok> <szok> <szok>kurol pisze:,temperatura przelaczania na gaz w sterowniku jest ustawiona na 15 stopni,
pierwsze słyszę o takim rozwiazaniu coś nowego ?
zawsze przełacza sie obrotami przynajmniej do tej pory tak było
obiecane fotki o20:00
UZUPEŁNIENIE
mocowanie parownika dolne i górne oba rozwiazania stosowane w 2,0 przetestowane i oba działają
podpinanie węzy zasilanie
pod zbiorniczkiem wyrównawczym powrót
wąż powrotny z górnej nagrzewnicy na nim jest zaworek odpowietrzenia
w ten sposób omijamy zawór nagrzewnicy i jesteśmy niezalezni od ogrzewania
myślę ze to wyczerpuje temat
<england>
obia prezentowane rozwiazania podłączone na takim sterowniku
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
wilu8
- Samodzielny mechanik
- Posty: 754
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:51
- 16
- Last active: -
- Tematy: 32
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: LUBUSKIE
- podziekowal za post: 12 razy
- otrzymal podziekowanie: 36 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Co do przełanczania na temperature to bardzo dobre rozwiązanie ,prawie jak sekwencja jak sie nie nagrzeje do zadanej temperatury to się nie przęłączy, Jedyny minus to mus sprawny układ paliwowy i min 5l benzyny na miesiąc na odpalanie
-
kurol
- Kierowca T4
- Posty: 2701
- Rejestracja: 11 lis 2010, 11:22
- 15
- Last active: -
- Tematy: 28
- Model:
- Auto: Multivelle Long
- Opis: GRUPA MAŁOPOLSKA
sekcja "MŁODE WILKI" - Lokalizacja: Kraków
- podziekowal za post: 51 razy
- otrzymal podziekowanie: 127 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
moze troszke malo precyzyjnie napisalem ale ci co maja jakiekolwiek pojecie o instalacjach gazowych to napewno beda wiedziec co mialem na myslipierwsze słyszę o takim rozwiazaniu coś nowego ?
zawsze przełacza sie obrotami przynajmniej do tej pory tak było
przelaczanie w wiekszosci sterownikow z pb na lpg przynajmniej tych II generacji odbywa sie przy zmianie obrotow w gore lub w dol,a w niektorych (np stag100 i pochodne) mozna jeszcze ustawic by bylo to dodatkowo zalezne od polozenia przepustnicy tzw.tps (mozna ustawic przelaczanie przy obrotach malejacych np 2000 i i jesli dodatkowo ustawimy tps to po przekroczeniu zadanych obrotow musimy dodatkowo puscic calkowicie pedal przyspieszenia by nastapilo przelaczenie,u siebie tak wlasnie ustawilem i przelaczania na gaz jest nieodczuwalne poniewaz nastepuje ono zawsze gdy silnik jest nieobciazony)
natomiast w kazdym sterowniku lpg II gen z ktorym do tej pory mialem stycznosc osobiscie (3 sztuki)lub o ktorym czytalem jest mozliwosc dodatkowego,dowolnego ustawienia temp przelaczania np jak u mnie 15 stopni
dokad czynnik chlodzacy nie przekroczy zadanej temperatury to przelaczenie na gaz nie nastapi pomimo zmian obrotow
dzieki temu podobno oszczedzamy reduktor min nie dopuszczajac do jego zamarzania
Wilu8 w niektorych sterownikach jest mozliwosc awaryjnego odpalania na gazie bez wzgledu na temperature nawet jesli ta jest ustawiona w sterowniku (napewno stag 50,100 i 150)
Andrewa1 jesli sa to zdjecia montazu twojego parownika (chodzi mi o to tzw gorne) a znasz jeszcze adres gaziarza ktory jest tego sprawca to proponuje sie do goscia przejechac na powazna rozmowe co by druciarstwa wiecej nie odstawial
<szok> <szok> <szok> <szok> <szok>
-
PAWELZWLADKA
- Forumowicz T4
- Posty: 82
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 20:07
- 16
- Last active: -
- Tematy: 14
- Model:
- Auto: t4
- Lokalizacja: Władysławowo
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
kurol, mam pytanko, czym grozi ustawienie tzw górne bo u mnie tak jest wstawione i nie mam żadnych problemów, pytałem się poprzedniego właściciela kto to tak wstawił ale od dwóch lat, jak posiadam swoją teczkę, z gazem problemów nie ma, dodatkowo parownik ustawiony jest jeszcze odwrotnie i według wszelkich prawidłowości powinien mi gasnąć podczas hamowania a nic takiego nie występuje
-
andrewa1
- Kierowca T4
- Posty: 2545
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 15:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 58
- Model:
- Auto: transpo-carawella
- Opis: co dzień uczę się czegoś nowego
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 79 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
myślę ze rozwarzania do niczego nie prowadzą parowniki są montowane na górze i dole ( praktyka)
a czy to działa czy nie to juz teoria jak widać niczym nie poparta
autor tematu dostał sporą dawke wiedzy na ten temat i myśle ze na tym by te rozwazania zakończyć
PAWELZWlADKA
a niczym to nie grozi przez 8 lat chłopaki tak jezdzą i nic się nie dzieje 10 aut silnik 2,0
co dzień po 300km i nic
a czy to działa czy nie to juz teoria jak widać niczym nie poparta
autor tematu dostał sporą dawke wiedzy na ten temat i myśle ze na tym by te rozwazania zakończyć
PAWELZWlADKA
a niczym to nie grozi przez 8 lat chłopaki tak jezdzą i nic się nie dzieje 10 aut silnik 2,0
co dzień po 300km i nic
-
fredek79
- Forumowicz T4
- Posty: 76
- Rejestracja: 16 maja 2011, 13:18
- 15
- Last active: -
- Tematy: 8
- Model:
- Auto: 2.0
- Lokalizacja: Żary. Lubuskie
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Dzięki ogromne Andrewa1 za te fotki. <beer> <beer> <beer>
Na pewno mi to dużo pomoże. <taktak>
Tak jak pisałem, w sobotę będę przerabiał więc na pewno napiszę o efekcie... (chyba żeby padało to przesunę to na poniedziałek)
Myślę,że wielkiej filozofii nie będzie,ale jakby co to będę pytał dalej. Pozdro...
Na pewno mi to dużo pomoże. <taktak>
Tak jak pisałem, w sobotę będę przerabiał więc na pewno napiszę o efekcie... (chyba żeby padało to przesunę to na poniedziałek)
Myślę,że wielkiej filozofii nie będzie,ale jakby co to będę pytał dalej. Pozdro...
-
kurol
- Kierowca T4
- Posty: 2701
- Rejestracja: 11 lis 2010, 11:22
- 15
- Last active: -
- Tematy: 28
- Model:
- Auto: Multivelle Long
- Opis: GRUPA MAŁOPOLSKA
sekcja "MŁODE WILKI" - Lokalizacja: Kraków
- podziekowal za post: 51 razy
- otrzymal podziekowanie: 127 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Szczerze mowiac to moja wiedza na temat instalacji gazowych jest bardzo mala i wiem tylko tyle co wyczytalem w internecie i co mi tam jeden zaufany gaziarz podpowiedzialkurol, mam pytanko, czym grozi ustawienie tzw górne
Ale z tego co pamietam to zbyt wysoko umieszczony parownik ma tendencje do zapowietrzania sie (czego konsekwencja jest potem zamarzanie) dodatkowo sa jeszcze jakies problemy z bezwladnoscia mieszanki przy ostrym przyspieszaniu i hamowaniu,raz robi sie za bogato a raz za ubogo (lub odwrotnie,niestety nie pamietam) a silniczek krokowy jest zbyt wolny by sobie poradzic w takich sytuacjach
A ze czesto parowniki sa zamontowane w ten wlasnie sposob i ludzie na tym jezdza i nie narzekaja to ja dobrze wiem,nie mniej jednak jest to niezgodne z zasadami sztuki gaziarskiej i jest uznawane powszechnie za druciarstwo
Ale idac dalej tym samym tokiem rozumowania zalozenie do T4 instalacji gazowej innej niz sekwencyjna tez jest druciarstwem a ja mam instalacje II gen i tez nie narzekam,chodz na sekwencji napewno bylo by lepiej i jesli bede mial kiedys wolne fundusze to napewno przerobie
-
fredek79
- Forumowicz T4
- Posty: 76
- Rejestracja: 16 maja 2011, 13:18
- 15
- Last active: -
- Tematy: 8
- Model:
- Auto: 2.0
- Lokalizacja: Żary. Lubuskie
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
No i po sprawie.... <yes>
Parownik zamontowany według wskazówek andrewa1 więc dla kolegi wielkie DZIĘKI <beer> <beer> <beer>
Węże od parownika nagrzewane są równomiernie, parownik zamontowany na wysokości podłużnicy. Nie występuje efekt "oszronienia" więc wszystko działa jak należy. <taniec> Wszystkim dziękuje za udział w poście <victory> - uważam temat za zamknięty.DZIĘKI!
Ps.Jak się wysyła oficjalnie podziękowania?
Parownik zamontowany według wskazówek andrewa1 więc dla kolegi wielkie DZIĘKI <beer> <beer> <beer>
Węże od parownika nagrzewane są równomiernie, parownik zamontowany na wysokości podłużnicy. Nie występuje efekt "oszronienia" więc wszystko działa jak należy. <taniec> Wszystkim dziękuje za udział w poście <victory> - uważam temat za zamknięty.DZIĘKI!
Ps.Jak się wysyła oficjalnie podziękowania?
-
olek
- Stały bywalec
- Posty: 427
- Rejestracja: 13 kwie 2011, 17:49
- 15
- Last active: -
- Tematy: 32
- Model:
- Auto: Highline 4Motion
- Opis: Niestety już nie t4.
- Lokalizacja: Chełmno
- podziekowal za post: 16 razy
- otrzymal podziekowanie: 7 razy
- Kontakt:
Re: "SZRON" na parowniku LPG
Obok przycisku cytat masz taki mniejszy z kciukiem do góry, to jest podziękowanie.
