Czołem wszystkim,
wygląda na to, że na dłużej zostanę na tym forum, trzeba się ujawnić i wyjść z cienia.
Kupiłem niedawno Caravelle r. 2003, 2.5 TDI, long, 9 osób, jakieś tam webasta, klima i inne gadżety, ponad 400.000 przebiegu, który wnętrze by potwierdzało, choć fotele już może niekoniecznie. Ruda w kilku punktach, ale tragedii nie ma. Zdjęć na razie nie wrzucam, bo T4 każdy widział. Co może Was zaciekawić, to moje - myślę dość nietypowe i rozległe - oczekiwania co do tego auta.
1. Przede wszystkim auto dla rodziny, małe dzieci w dużej liczbie, żeby żona je mogła łatwo ogarnąć tam z tyłu.
2. Musi się ładnie wspinać, mieszkam w terenie dość górzystym jak na Lubelszczyznę. Sam wyjazd spod domu też mam pod lekką górkę.
3. Ma ciągać kajaki i z wersji rodzinno-kamperowej (pewnie na 7-8 miejsc) musi się kilka razy w sezonie przekształcić w typową, 9os karawelkę
4. Ma być kamperem na wyjazd... do oddalonego o ok. 30 km Lublina. Na jeden dzień, bez noclegu. 25 min drogi. Poważnie.
5. Ma być autem wycieczkowym, ale bez ambicji ulokowania w nim na nocleg całej rodziny (już mamy trójkę dzieciaków, a pewnie nie jest to nasze ostatnie słowo). Z kolei musi być gotów na przyjęcie sporego bagażu.
6. Ma być w miarę ekonomicznym autkiem, które mniej-więcej raz na miesiąc pozwoli mi samemu ruszyć w Polskę w sprawach służbowych.
7. Ma być traktorem, który czasem pociągnie mi na przykład przyczepę z liśćmi z ogródka czy drewnem z lasu.
8. chcę nim przejeździć jeszcze ze 20 lat.
Jednym słowem, to ma być auto do wszystkiego. Tak sobie patrzę na tą moją t4 i wychodzi mi, że może to być zaprzeczenie popularnego określenia "co jest do wszystkiego, to jest do niczego". Więc sprzedaję Alhambrę 1.9 TDI 150KM (bardzo uniwersalne autko, które spełniało sporo wskazanych powyżej zadań), A4 B5, który był moim osobistym ekonomicznym krążownikiem i T4 1998 2.5 TDI w syncro, która miała być docelowo do ciągania kajaków, ale mam problemy z przerejestrowaniem z 6os na 9os i to syncro w sumie nie jest aż takie konieczne. No i wtedy się okaże czy bez pozostałych aut damy sobie radę z wielofunkcyjną T4, która ma być i transporterem, i karawelką i multivanem.
Pozwólcie, że krótko wyjaśnię, o co chodzi mi w poszczególnych punktach powyżej i zrobię listę planowanych robót w aucie w najbliższych dniach, bo już robi się późno, a i tak nie mam pewności, że ten długi post przejdzie przez sito administratorów.
Powitanie + nietypowe oczekiwania co do Caravelki
-
pjczuba@gmail.com
- Nowy T4
- Posty: 2
- Rejestracja: 08 kwie 2019, 6:09
- 7
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: t4 2003
- Lokalizacja: nieomalże Lublin
- Kontakt:
-
maxtz
- Aktywny T4
- Posty: 323
- Rejestracja: 10 paź 2017, 15:39
- 8
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: T4 DIY POP-TOP
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 46 razy
- Kontakt:
Re: Powitanie + nietypowe oczekiwania co do Caravelki
Witam.
Będę uważnie śledził temat i trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia <good>
Będę uważnie śledził temat i trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia <good>
-
pjczuba@gmail.com
- Nowy T4
- Posty: 2
- Rejestracja: 08 kwie 2019, 6:09
- 7
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: t4 2003
- Lokalizacja: nieomalże Lublin
- Kontakt:
Re: Powitanie + nietypowe oczekiwania co do Caravelki
Dzięki @maxtz, Twój wątek śledzę, i coś czuję, że mój będzie mniej pasjonujący :) Ale też inne stawiam sobie cele.
Mam chwilę, żeby doprecyzować moje pomysły:
O co chodzi z tym kamperem na jednodniowe wyjazdy: pracę mam w domu, nie muszę więc codziennie używać auta, ale za to jak się nazbiera spraw, to często jeździmy z żoną po mieście cały dzień. W ciągu dnia nie bardzo jest komu dzieci zostawić, a sytuacja pewnie ulegnie pogorszeniu, w sensie, że jeszcze trochę i dzieci będą mieć własne sprawy do załatwienia, czyli czekają nas długie godziny oczekiwania. Przyszło mi do głowy, żeby zrobić taką przewoźną poczekalnię: żona idzie na 45 min do sklepu, ja zostaję z dzieciakami, podjeżdżamy gdzie indziej, ja idę na spotkanie, żona zabiera dzieci na plac zabaw itd. Chcę, żeby w poczekalni były następujące rzeczy:
1. zasłonki, żeby nie robić wystawy
2. łóżko, dokładnie mam zamiar zrobić półkę do bagażnika na stalowej ramie na wys. 70-80 cm, w longu mam przestrzeń ok. 130-150x 95 cm. Dwójka małych dzieci może się swobodnie położyć, ja też z racji moich możliwości fizycznych powinienem się jakoś na skos zmieścić. Możliwe, że będzie z opcją wysuwania powyżej 3 rzędu siedzeń na stelażu z naprzemiennych desek)
3. dostęp do wody + zlew (tu nie chodzi o duże mycie, na początek wystarczy zwykły baniaczek z kranikiem, zimna woda i jakaś miska)
4. dostęp do toalety, głównie dla dzieciaków, pewnie będzie zwykła, zamykana toaleta turystyczna
5. dostęp do kuchenki, możliwość podgrzania posiłku, zrobienia herbaty
6. punkt najważniejszy: żeby się w miarę swobodnie poruszać 2 i 3 rząd siedzeń muszą być frontem do siebie
7. ogrzewanie na całą kabinę + jakaś sensowna, najlepiej niewymuszona, wentylacja na zimę i lato.
8. kawałek stolika, rozważam używanie złożonego koziołka, ale docelowo coś wyższego i bardziej praktycznego. Nawet mglistego pomysłu nie mam.
Z racji tego, że auto ma zachować swoje wielozadaniowe możliwości (okazjonalny transport gratów bez foteli + częstszy przewóz 9 os), to typowa zabudowa kamperowa, jak np. u Maxtza nie wchodzi w grę (bo zbyt długo by się ją demontowało). Dlatego myślę o zrobieniu 2-3 niewielkich kontenerków kempingowych montowanych na grzybki od foteli. Na razie mam mglistą wizję jak to powinno wyglądać, chętnie przyjmę wszystkie pomysły.
Wyczuwam, że będzie z tym niezły cyrk, a zamierzam z nim wystartować w lutym. Do tego czasu mam zamiar zbierać know-how, podpatrywać pomysły innych, podejmować decyzję co, jak, gdzie, kiedy i robić jakieś przymiarki.
Na razie w aucie zrobiony rozrząd i tymczasowo odwrócona dwójka z 2 rzędu. Jeśli ktoś robił taki obrót w karawelce i ogarnął pasy, to chętnie przyjmę wszelkie sugestie. Jutro wrzucę foty jak ja to zrobiłem i dlaczego tak. Opiszę też swoje oczekiwania i pomysły na wyposażenie na dłuższe wycieczki/kempingi.
Mam chwilę, żeby doprecyzować moje pomysły:
O co chodzi z tym kamperem na jednodniowe wyjazdy: pracę mam w domu, nie muszę więc codziennie używać auta, ale za to jak się nazbiera spraw, to często jeździmy z żoną po mieście cały dzień. W ciągu dnia nie bardzo jest komu dzieci zostawić, a sytuacja pewnie ulegnie pogorszeniu, w sensie, że jeszcze trochę i dzieci będą mieć własne sprawy do załatwienia, czyli czekają nas długie godziny oczekiwania. Przyszło mi do głowy, żeby zrobić taką przewoźną poczekalnię: żona idzie na 45 min do sklepu, ja zostaję z dzieciakami, podjeżdżamy gdzie indziej, ja idę na spotkanie, żona zabiera dzieci na plac zabaw itd. Chcę, żeby w poczekalni były następujące rzeczy:
1. zasłonki, żeby nie robić wystawy
2. łóżko, dokładnie mam zamiar zrobić półkę do bagażnika na stalowej ramie na wys. 70-80 cm, w longu mam przestrzeń ok. 130-150x 95 cm. Dwójka małych dzieci może się swobodnie położyć, ja też z racji moich możliwości fizycznych powinienem się jakoś na skos zmieścić. Możliwe, że będzie z opcją wysuwania powyżej 3 rzędu siedzeń na stelażu z naprzemiennych desek)
3. dostęp do wody + zlew (tu nie chodzi o duże mycie, na początek wystarczy zwykły baniaczek z kranikiem, zimna woda i jakaś miska)
4. dostęp do toalety, głównie dla dzieciaków, pewnie będzie zwykła, zamykana toaleta turystyczna
5. dostęp do kuchenki, możliwość podgrzania posiłku, zrobienia herbaty
6. punkt najważniejszy: żeby się w miarę swobodnie poruszać 2 i 3 rząd siedzeń muszą być frontem do siebie
7. ogrzewanie na całą kabinę + jakaś sensowna, najlepiej niewymuszona, wentylacja na zimę i lato.
8. kawałek stolika, rozważam używanie złożonego koziołka, ale docelowo coś wyższego i bardziej praktycznego. Nawet mglistego pomysłu nie mam.
Z racji tego, że auto ma zachować swoje wielozadaniowe możliwości (okazjonalny transport gratów bez foteli + częstszy przewóz 9 os), to typowa zabudowa kamperowa, jak np. u Maxtza nie wchodzi w grę (bo zbyt długo by się ją demontowało). Dlatego myślę o zrobieniu 2-3 niewielkich kontenerków kempingowych montowanych na grzybki od foteli. Na razie mam mglistą wizję jak to powinno wyglądać, chętnie przyjmę wszystkie pomysły.
Wyczuwam, że będzie z tym niezły cyrk, a zamierzam z nim wystartować w lutym. Do tego czasu mam zamiar zbierać know-how, podpatrywać pomysły innych, podejmować decyzję co, jak, gdzie, kiedy i robić jakieś przymiarki.
Na razie w aucie zrobiony rozrząd i tymczasowo odwrócona dwójka z 2 rzędu. Jeśli ktoś robił taki obrót w karawelce i ogarnął pasy, to chętnie przyjmę wszelkie sugestie. Jutro wrzucę foty jak ja to zrobiłem i dlaczego tak. Opiszę też swoje oczekiwania i pomysły na wyposażenie na dłuższe wycieczki/kempingi.
