czoper pisze:Teraz tylko muszę zrobić jakieś sensowne zasilanie drugiego akumulatora.
Nie wiem co wy wypisujecie, ale może przez to, że po nocy w robocie jestem ????Adampio pisze:Aku jest zawsze zasilany plusem alternatora więc jedyny realny problem to którędy pociągnąć czerwony przewód :)
Plus drugiego akumulatora łączy się przez przekaźnik z plusem pierwszego - grubym przewodem.
Po to przez przekaźnik, żeby nie pociągnęło prądu przy rozruchu w drugą stronę, gdyż rzeczony przewód nie jest dostatecznie gruby w fabrycznym rozwiązaniu, chociaż nikt nie zabrania użyć np. od silnika lokomotywy ;)
Przekaźnik ów steruje się wzbudzeniem alternatora po to, aby dołączał drugi akumulator dopiero wtedy, gdy silnik pracuje czyli rozruch już był.
Przewody te najkorzystniej poprowadzić chyba pod dywanem i zawczasu dołożyć przynajmniej dwa (żeby dwa razy roboty nie robić) - pod kątem ewentualnego przepięcia w przyszłości mokrego ogrzewania oraz lewego zasilenia silnika dmuchawy.
