T4 Gołe i wesołe 2.5TDI
-
Yeti
- Nowy T4
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 paź 2016, 18:23
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Transporter
- Lokalizacja: Mikoszewo Pomorskie
- Kontakt:
T4 Gołe i wesołe 2.5TDI
Zakładając temat chciałbym przywitać się z członkami forum, a więc: "Cześć!"
Młody i jeszcze nie za mocno doświadczony, choć z VW i w głównej mierze T4/T5 znam się dłużej, tata używał, używa i chyba nigdy się to nie zmieni, a ja razem z Nim.
Tak się złożyło, że usłyszałem o moim busiku już jakiś czas temu, jednak nie byłem do niego przekonany, ale pojawiła się potrzeba, to pomyślałem czemu nie.
O aucie wiedziałem gdzie stoi i to raczej mniej-więcej z naciskiem na mniej, że jest po remoncie silnika i powinien dojechać do domu o własnych siłach. Silnik 102km rocznik 1998, na blacie 355 000km, możliwe, że znacznie więcej, ponieważ licznik nie pokazywał prędkości ani nie nabijał kilometrów, a prawy zacisk hamulcowy lata sobie do dziś.
Stało na końcu świata, w dzikiej głuszy i stodole. 2 lata nie ruszane, na flaczku z rozciętą oponą, bez akumulatora. Jedyne zdjęcie z miejsca postoju:
http://images82.fotosik.pl/81/69bc5e1f384949d5med.jpg
Koło zapasowe i przywieziony akumulator ze sklepu uratowały sprawę. Odpalił od pierwszego przekręcenia. Motorek klekotał radośnie. Powrót do domu możliwy. tego dnia przejechał swoje pierwsze 200km od dłuższego czasu. Na szczęście ubezpieczony, jedynie przeglądu brakowało. Do auta dostałem skrzynkę z częściami- gumy, wewnętrzne półosie i różne takie typowo eksploatacyjne drobiazgi, nawet olej i DOT'a co by sobie dolać jakby sprzęgło nie chciało już wyjść. Mocno auta nie sprawdzałem, mogę powiedzieć, że częściowo znałem jego historię, ba, kiedyś dane mi było nim jechać, dlatego dokładne oględziny odbyły się w domu z fachowym okiem taty. Tata- będzie się często tutaj pojawiał, ponieważ to On jest moim guru i nauczycielem.
Zakup miał miejsce w wakacje jakoś na początku sierpnia, jednak wtedy nie miałem za wiele czasu na robotę i jedyne co to posprzątałem, odkurzyłem, wyprałem (swoją drogą do tej pory nie ruszyłem tylnych foteli 2+3). I zawiozłem do mechanika na zrobienie tych drobiazgów oraz rzeczy które wyszły podczas oględzin, trochę tego było, jednak najpoważniejsze- wymiana wysprzęglika. Dzięki czemu dowiedziałem się, że silnik był rzeczywiście po remoncie, wszystko co mogło się sypnąć wymienione, niestety wysprzęglik był źle zamontowany, stąd ucieczka płynu. Środek auta... Nie będę opisywał. Kozy, króliki, jakieś norki i inne tego typu zwięrzęta oraz dzieci... Kilka zdjęć:
http://images81.fotosik.pl/81/456319fdbb0e2de6med.jpg
http://images84.fotosik.pl/81/4b2929b78c845893med.jpg
http://images82.fotosik.pl/81/ac1f5e9d416a5233med.jpg
Po wysprzątaniu wstępnym, auto zostało wypożyczone znajomemu, w zamian za komplet nowych oponek. Gdy busik do mnie wrócił, wziąłem się za to co najbardziej bolało, boczki. Tylne docinałem samemu, klapa i drzwi przesuwne ideał, największa płyta podbita listwami w celu wyprostowania, uzupełnione ubytki, wełna wrzucona w celach "ciszej i trochę cieplej". Efekty ne zdjęciach. Dołożyłem głośniki, tak będą osłonięte czymś.
http://images83.fotosik.pl/81/605787ce63ab506dmed.jpg
http://images83.fotosik.pl/81/620e5291fcbb8b2bmed.jpg
http://images83.fotosik.pl/81/47f26c394204a0c0med.jpg
Aktualnie jeżdżę nim codziennie na uczelnię, +- 100km dziennie, jedzie się wybornie, no zacisk mógłby nie latać, ale to się na dniach ogarnie. To z takich wstępnych robótek, w planie jest dużo, dużo ale to z czasem. Na ten weekend przewidziane prace, efektami będę się chwalił po.
Wizualną stroną zajmę się jak już mi się będzie dobrze w środku siedziało. Front trzyma się na trytytkach i wkrętach, plastyki są wyblakłe (na szczęście mam na to sposób), w planie mocniejsze przyciemnienie szyb w związku z tym, że motocykl nie raz się w nim znajdzie czy jakieś narzędzia, ale tak jak pisałem wszystko stopniowo i powoli. Jest to całkowity golas, nawet lusterka paluchem trzeba ustawiać.
Jako, że studiuję większość będę robił sam czy też z pomocą Taty. Mam kilka "must have", stąd moja rejestracja na forum, w nadziei na wskazanie czego potrzebuję i ewentualnie wskazówki jak się do tego zabrać. Uprzedzam, auto będzie również ciężko pracowało, dlatego obniżać nie zamierzam, choć myślę o 17stkach na lato. Nad lakierem też będę pracował.
Oto lista tego co w tej chwili przychodzi mi do głowy (kolejność losowa):
- niebiesko-czerwone podświetlenie, co potrzebne poza samymi zegarami i podświetlanymi przełącznikami?
- elektryczne szyby- ogarnie się.
- szkło lewego lusterka, ktoś wstawił tam zwykłe lustro, w którym totalnie nic nie widać, można wymienić na takie z regulacją "od środka"?
- chip- jaki i gdzie najlepiej, z ewentualną możliwością rozwoju do 150+
- naprawa/wymiana fotela kierowcy, gąbki są rozjechane na boki, próbować to ratować czy lepiej cały fotel wymienić, ceny nie są przerażające.
- głośniki w deskę, to ładne mocowanie tylko przy oryginalnym głośniczku? Jeden spalony, drugi zaczyna harczeć.
- przednie lampy, czemu one nie świecą :( tzn świecą ale słabo, jakaś złota rada czy szlif szkieł i soczewki?
- skompletować osłonę pasów w przedniej dwójce;
To by było chyba na tyle na razie. Moim zdaniem jest to strzał w "7", silnik zdrowy, mechanicznie dobrze, wizualnie przytyrany życiem, ale co tam.
Postaram się na bieżąco aktualizować. Nie wiem czy taka forma zdjęć będzie odpowiednia, jeśli nie poprawię się:)
Mam nadzieję, że temat, moja osoba i T4 (kurczę muszę go jakoś nazwać) się spodobają, i że uda mi się uzyskać więcej informacji o tym czego potrzebuję.
Pozdrawiam Marcel, a krążę po Mierzei Wiślanej i Trójmieście, czasem zapuszczę się gdzieś dalej.
Młody i jeszcze nie za mocno doświadczony, choć z VW i w głównej mierze T4/T5 znam się dłużej, tata używał, używa i chyba nigdy się to nie zmieni, a ja razem z Nim.
Tak się złożyło, że usłyszałem o moim busiku już jakiś czas temu, jednak nie byłem do niego przekonany, ale pojawiła się potrzeba, to pomyślałem czemu nie.
O aucie wiedziałem gdzie stoi i to raczej mniej-więcej z naciskiem na mniej, że jest po remoncie silnika i powinien dojechać do domu o własnych siłach. Silnik 102km rocznik 1998, na blacie 355 000km, możliwe, że znacznie więcej, ponieważ licznik nie pokazywał prędkości ani nie nabijał kilometrów, a prawy zacisk hamulcowy lata sobie do dziś.
Stało na końcu świata, w dzikiej głuszy i stodole. 2 lata nie ruszane, na flaczku z rozciętą oponą, bez akumulatora. Jedyne zdjęcie z miejsca postoju:
http://images82.fotosik.pl/81/69bc5e1f384949d5med.jpg
Koło zapasowe i przywieziony akumulator ze sklepu uratowały sprawę. Odpalił od pierwszego przekręcenia. Motorek klekotał radośnie. Powrót do domu możliwy. tego dnia przejechał swoje pierwsze 200km od dłuższego czasu. Na szczęście ubezpieczony, jedynie przeglądu brakowało. Do auta dostałem skrzynkę z częściami- gumy, wewnętrzne półosie i różne takie typowo eksploatacyjne drobiazgi, nawet olej i DOT'a co by sobie dolać jakby sprzęgło nie chciało już wyjść. Mocno auta nie sprawdzałem, mogę powiedzieć, że częściowo znałem jego historię, ba, kiedyś dane mi było nim jechać, dlatego dokładne oględziny odbyły się w domu z fachowym okiem taty. Tata- będzie się często tutaj pojawiał, ponieważ to On jest moim guru i nauczycielem.
Zakup miał miejsce w wakacje jakoś na początku sierpnia, jednak wtedy nie miałem za wiele czasu na robotę i jedyne co to posprzątałem, odkurzyłem, wyprałem (swoją drogą do tej pory nie ruszyłem tylnych foteli 2+3). I zawiozłem do mechanika na zrobienie tych drobiazgów oraz rzeczy które wyszły podczas oględzin, trochę tego było, jednak najpoważniejsze- wymiana wysprzęglika. Dzięki czemu dowiedziałem się, że silnik był rzeczywiście po remoncie, wszystko co mogło się sypnąć wymienione, niestety wysprzęglik był źle zamontowany, stąd ucieczka płynu. Środek auta... Nie będę opisywał. Kozy, króliki, jakieś norki i inne tego typu zwięrzęta oraz dzieci... Kilka zdjęć:
http://images81.fotosik.pl/81/456319fdbb0e2de6med.jpg
http://images84.fotosik.pl/81/4b2929b78c845893med.jpg
http://images82.fotosik.pl/81/ac1f5e9d416a5233med.jpg
Po wysprzątaniu wstępnym, auto zostało wypożyczone znajomemu, w zamian za komplet nowych oponek. Gdy busik do mnie wrócił, wziąłem się za to co najbardziej bolało, boczki. Tylne docinałem samemu, klapa i drzwi przesuwne ideał, największa płyta podbita listwami w celu wyprostowania, uzupełnione ubytki, wełna wrzucona w celach "ciszej i trochę cieplej". Efekty ne zdjęciach. Dołożyłem głośniki, tak będą osłonięte czymś.
http://images83.fotosik.pl/81/605787ce63ab506dmed.jpg
http://images83.fotosik.pl/81/620e5291fcbb8b2bmed.jpg
http://images83.fotosik.pl/81/47f26c394204a0c0med.jpg
Aktualnie jeżdżę nim codziennie na uczelnię, +- 100km dziennie, jedzie się wybornie, no zacisk mógłby nie latać, ale to się na dniach ogarnie. To z takich wstępnych robótek, w planie jest dużo, dużo ale to z czasem. Na ten weekend przewidziane prace, efektami będę się chwalił po.
Wizualną stroną zajmę się jak już mi się będzie dobrze w środku siedziało. Front trzyma się na trytytkach i wkrętach, plastyki są wyblakłe (na szczęście mam na to sposób), w planie mocniejsze przyciemnienie szyb w związku z tym, że motocykl nie raz się w nim znajdzie czy jakieś narzędzia, ale tak jak pisałem wszystko stopniowo i powoli. Jest to całkowity golas, nawet lusterka paluchem trzeba ustawiać.
Jako, że studiuję większość będę robił sam czy też z pomocą Taty. Mam kilka "must have", stąd moja rejestracja na forum, w nadziei na wskazanie czego potrzebuję i ewentualnie wskazówki jak się do tego zabrać. Uprzedzam, auto będzie również ciężko pracowało, dlatego obniżać nie zamierzam, choć myślę o 17stkach na lato. Nad lakierem też będę pracował.
Oto lista tego co w tej chwili przychodzi mi do głowy (kolejność losowa):
- niebiesko-czerwone podświetlenie, co potrzebne poza samymi zegarami i podświetlanymi przełącznikami?
- elektryczne szyby- ogarnie się.
- szkło lewego lusterka, ktoś wstawił tam zwykłe lustro, w którym totalnie nic nie widać, można wymienić na takie z regulacją "od środka"?
- chip- jaki i gdzie najlepiej, z ewentualną możliwością rozwoju do 150+
- naprawa/wymiana fotela kierowcy, gąbki są rozjechane na boki, próbować to ratować czy lepiej cały fotel wymienić, ceny nie są przerażające.
- głośniki w deskę, to ładne mocowanie tylko przy oryginalnym głośniczku? Jeden spalony, drugi zaczyna harczeć.
- przednie lampy, czemu one nie świecą :( tzn świecą ale słabo, jakaś złota rada czy szlif szkieł i soczewki?
- skompletować osłonę pasów w przedniej dwójce;
To by było chyba na tyle na razie. Moim zdaniem jest to strzał w "7", silnik zdrowy, mechanicznie dobrze, wizualnie przytyrany życiem, ale co tam.
Postaram się na bieżąco aktualizować. Nie wiem czy taka forma zdjęć będzie odpowiednia, jeśli nie poprawię się:)
Mam nadzieję, że temat, moja osoba i T4 (kurczę muszę go jakoś nazwać) się spodobają, i że uda mi się uzyskać więcej informacji o tym czego potrzebuję.
Pozdrawiam Marcel, a krążę po Mierzei Wiślanej i Trójmieście, czasem zapuszczę się gdzieś dalej.
-
kriss
- Samodzielny mechanik
- Posty: 710
- Rejestracja: 06 cze 2012, 10:20
- 14
- Last active: -
- Tematy: 7
- Model:
- Auto: Multivan
- Opis: Grupa Śląsk i Zagłębie
- Lokalizacja: SO
- podziekowal za post: 53 razy
- otrzymal podziekowanie: 29 razy
- Kontakt:
Re: T4 Gołe i wesołe 2.5TDI
<taktak> Dobry zakup i kupa kosmetyki do ogarnięcia (patrząc na fotki) , ze zdjęć również wynika , że teczka jest na 9 osób (pasy oraz grzybki w podłodze) czyli brakuje Ci jednego fotela do drugiego rzędu. Przy odrobinie chęci ( a tej widać Ci nie brakuje) teczka dostanie drugie życie..Rocznik 98 , każdy powie że jeden z bardziej udanych ..Tak więc powodzenia i radości z jazdy <taktak>
-
Patrick
- Specjalista T4
- Posty: 1934
- Rejestracja: 27 paź 2012, 11:56
- 13
- Last active: -
- Tematy: 28
- Model:
- Auto: Mixt
- Lokalizacja: Mierzeja Wiślana
- podziekowal za post: 53 razy
- otrzymal podziekowanie: 73 razy
- Kontakt:
Re: T4 Gołe i wesołe 2.5TDI
No nieźle :D W końcu ktoś z okolicy hehe. Trzeba jakiegoś spota zrobić na Mierzeji :)
-
Yeti
- Nowy T4
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 paź 2016, 18:23
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Transporter
- Lokalizacja: Mikoszewo Pomorskie
- Kontakt:
Re: T4 Gołe i wesołe 2.5TDI
Taki mały update. Wykładzina musi się jeszcze uleżeć, pod spodem oryginalna guma. Nie jestem do końca zadowolony z nadkoli, ale tak było chyba najrozsądniej. Pokrywki pasów mam też już pomalowane, ale niestety będą mocowane na trytytki, nie udało mi się odratować zaczepów. Dwójka stoi pomalowana, jutro postaram się ją wsadzić na miejsce i podrzucić znajomemu do wyprania.
http://images81.fotosik.pl/88/5496075d6b3a4d7cmed.jpg
Patrick, nie mam jeszcze dostępu do wiadomości, dlatego nie odpisałem.
EDIT: Zjadłem linka do zdjęcia wcześniej.
http://images81.fotosik.pl/88/5496075d6b3a4d7cmed.jpg
Patrick, nie mam jeszcze dostępu do wiadomości, dlatego nie odpisałem.
EDIT: Zjadłem linka do zdjęcia wcześniej.
Ostatnio zmieniony 16 paź 2016, 18:16 przez Yeti, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Yeti
- Nowy T4
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 paź 2016, 18:23
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Transporter
- Lokalizacja: Mikoszewo Pomorskie
- Kontakt:
Re: T4 Gołe i wesołe 2.5TDI
Przytulniej, a o ile ciszej! Dzisiaj pierwsza jazda z zamontowaną 2jką na tyle. Przyjemność!
Mam jeszcze w garażu Trójeczkę, ale potrzebuje miejsca na motocykl więc jej nie montuję. Bus jest zarejestrowany na 8 osób i tyle mam foteli.
Ze środka jestem zadowolony, dojdą jeszcze białe ledy- mimo, że nie lubię ich barwy, będzie ładny kontrast z czarnym. W wolnej chwili zajmę się lampami przednimi, przydałoby je odnowić, ale też w planie mam zamontowanie przekaźników i lepszych żarówek.
Nie mam pomysłu co robić w przedniej części, jest czysto, schludnie. Irytuje mnie troszeczkę "kręcąca" się kierownica w górnej części- pewnie klej puścił. Wykładziny z przodu nie będę wykładał, jedynie porządne gumy, co by się łatwiej sprzątało.
No i przydałoby się w końcu umyć z zewnątrz i porządnie wyczyścić szyby :D Gdy tego dokonam pokażę w jakim stanie jest lakier :)
Mam jeszcze w garażu Trójeczkę, ale potrzebuje miejsca na motocykl więc jej nie montuję. Bus jest zarejestrowany na 8 osób i tyle mam foteli.
Ze środka jestem zadowolony, dojdą jeszcze białe ledy- mimo, że nie lubię ich barwy, będzie ładny kontrast z czarnym. W wolnej chwili zajmę się lampami przednimi, przydałoby je odnowić, ale też w planie mam zamontowanie przekaźników i lepszych żarówek.
Nie mam pomysłu co robić w przedniej części, jest czysto, schludnie. Irytuje mnie troszeczkę "kręcąca" się kierownica w górnej części- pewnie klej puścił. Wykładziny z przodu nie będę wykładał, jedynie porządne gumy, co by się łatwiej sprzątało.
No i przydałoby się w końcu umyć z zewnątrz i porządnie wyczyścić szyby :D Gdy tego dokonam pokażę w jakim stanie jest lakier :)
-
hoopsii
- Samodzielny mechanik
- Posty: 999
- Rejestracja: 18 sty 2014, 9:39
- 12
- Last active: -
- Tematy: 11
- Model:
- Auto: Allstar Westa SYNCRO
- Lokalizacja: Wielkopolska
- podziekowal za post: 23 razy
- otrzymal podziekowanie: 70 razy
- Kontakt:
Re: T4 Gołe i wesołe 2.5TDI
Daj ledy barwy białej ciepłej. Dużo bardziej przyjemniejsza barwa do wnętrza klasycznego auta.
-
Yeti
- Nowy T4
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 paź 2016, 18:23
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Transporter
- Lokalizacja: Mikoszewo Pomorskie
- Kontakt:
Re: T4 Gołe i wesołe 2.5TDI
Długo nie pisałem, bo nie było zbytnio czasu na siedzenie przy busiku i na inne przyjemności. Jeździło się bardzo dobrze, latający zacisk przeszkadzał, a więc został zamówiony, fotele w środku, ledy (zdjęcia muszę porobić na spokojnie). Niestety, pewnego wieczoru zajeżdżam pod dom, wszystko super, gaszę. Noc minęła, poranny rozruch, kręci, kręci nie zapala. UPS. Aku rozładowane. Prostownik, dwie godzinki, kolejna nieudana próba. Pierwszy podejrzany: Stary alarm, może odcięcie zapłonu, niestety. Drugi strzał: bezpieczniki, przekaźniki itd. Kulą w płot. Krzykniecie: "Pasek przeskoczył!". Chciałbym i wszystko na to wskazywało. Ponieważ pasek się kręcił podczas kręcenia, przekaźnik był ok, świece grzały. Busik zaciągnięty do pobliskiego mechanika, to już ze 2 tygodnie będą (auto nie było potrzebne). Wczoraj odwiedziłem mechanika i busika. Werdykt? Pompa, a dokładnie jej napęd, jest szansa na naprawę, ale nie wiem czy jest sens... Ech :(
