peters pisze:driver77 pisze:Jakie korygowanie czegokolwiek,czym i po co?
Blaszka pod zawór/wężyk podciśnienia zaślepić (kulką z łożyska,lub wkręcić śrubę i nie sobie wisi gdzieś z boku)
I tyle w temacie fizycznego wyłączenia EGR. 10 minut roboty jak blaszka jest pod ręką. Zanim dociąłem blaszkę ,to na próbę wsunąłem kawałek puszki po piwie po zluzowaniu 2 nakrętek
-Bardziej gryzą spaliny na wolnych
-Na VAG wskazania w gr 3 kol 3 masa powietrza wzrasta w okolice 450-500 (na biegu jałowym)
Żadnych skutków negatywnych. Za to sporo zdrowego świeżego powietrza.
Wszystkie TDI jakie miałem chodziły bez EGR i katalizatorów. Ale ja nie jestem ekologiem <53>
Wlasnie tez gryzące spaliny zauwazylem,ale ignorowałem to. To teraz jest nasz dwóch.
Dwóch,albo i 100-dwóch <śmiech>
Poprostu, szczypie w oczy,gryzie i dusi jak w dieslu typu golf 1 gdzie nie było EGR. Wywalenie kata jeszcze bardziej potęguje odczucia zapachowe,ale przecież nikt pod wydechem nie leźy i nie wącha. Czasem jak wiatr zawieje to można poczuć . Na przeglądach nikt mi nigdy nie sapał (przynajmiej w <vw> TDI). Coś tam słyszałem o jakichś korektach VAG-iem,ale czy komuś chce się w to bawić w T4,gdy nie wiele to zmienia? Co innego w sytuacji gdzie EGR połączony z elektroniką, wtedy VAG-iem jak najbardziej trza sobie pomóc ,bo będzie CHECK swiecił. Ale to nie dotyczy żadnego T4.