moje doświadczenia z wyciszaniem komory silnika.
mam silnik 1,9D który jest bardzo głośny - bus 9 osób z dyktami na boczkach.
chciałem to wyciszyć przy okazji remontu kapitalnego nadwozia (została karoseria na kołach)
zastosowałem na podłodze piankę niechłonącą wody 10mm wysoko aż pod szybę, dodatkowo wykleiłem gródź innymi ustrojstwami do tego przeznaczonymi.
Boki i dach wypełniłem podwójnie filcem 16 mm, w newralgicznych miejscach dałem maty bitumiczne.
Efekt ostateczny był słaby- wmawiałem sobie że jest ciszej a silnik dalej wył.
ostatecznie znajomi z firmy caraudio podpowiedzieli mi jak zrobić to porządnie i skąd w transporterze bierze się hałas w kabinie od silnika.
hałas idzie od maski i szybą przednią wchodzi do kabiny.
wywaliłem całe oryginalne wygłuszenie - było kompletne.
wygłuszyłem komorę silnika: (przy silniku 1,9 jest sporo miejsca i wystarczyło wyjąć filtr powietrza, akumulator i zbiorniczek płynu)
błotniki dwoma warstwami różnych materiałów,
przegrodę innymi materiałami - też dwie warstwy
maskę jeszcze innymi dwoma warstwami.
zastosowałem 6 różnych materiałów w odpowiedniej kolejności, każdy od czego innego - jeden eliminuje wibracje,inny pochłania klekot diesla, jeszcze inny huk ...
cała operacja trwała 5h, koszt 200-300 zł (nie pamiętam dokładnie)
efekt: już po uruchomieniu silnika zatkało mnie z wrażenia.
silnik słychać tylko tyle, że gdzieś jest
klekot diesla zniknął praktycznie całkowicie.
subiektywnie - organoleptycznie :-) jest dużo ciszej.
nie chcę robić reklamy więc nie podaję konkretów typu link do aukcji ale chętnie podzielę się wiedzą w @.