www.t4-forum.pl - Polskie Forum VW T4 Transporter, Multivan, Caravelle, Westfalia: Polskie Forum VW T4 Transporter, Multivan, Caravelle, Camper, Westfalia
...to co mi się w nim spodobało to lusterka w kolorze felg i tak też będzie u mnie
....
To jeszcze pas podreflektorowy w tym samym kolorze ;)
A tak poważnie, to przemyślałeś to dokładnie?
zdecydowanie tak <good>
chemik211 pisze:
A ile tej blachy chcesz i jakiej grubej, mam trochę tego
na mocowanie przedniego orurowania, mniej więcej wiesz jak wygląda i co potrzebne. Te mocowania co Ci wzór dawałem już są gotowe, potrzebuję tylko te co się spawa do orurowania
i o ile kurol załatwi mi blachę kończymy temat przedniego orurowania
O ile Notri powie jaka gruba i o jakich wymiarach blacha ma byc
Na spocie cos zaczales mowic a potem znowu zescie zaczeli sie nad teczkami onanizowac
Dobrze ze Wujek Cyklon mial fotki swiniaka,to ja tez troszke nacieszylem chociaz oko
jak by co mam z moich rurek te elementy miedzy rurkę a głownom blachę mam wolne leży w garażu bo robiłem nowe bo ja mam szerszy zderzak :)
to wezmę na wzór jak to dokładnie wygląda - do mojego nie podejdzie. Chociaż ja wiem ??? Orurowanie od Rafflexa jest ryci węższe - tak o grubość rury czyli jakieś 6-7 cm
ja ostatnio przeżywam kryzys wieku średniego. W sumie to bardziej muzyczny bo mam diabelskie problemy z moim audio.
Po skompletowaniu i podłączeniu sprzętu nie wiem z jakiego powodu buczy jak diabli, a jak silnik odpalę to jest masakrycznie. Najgorsze że nie mam pojęcia czemu. Kable poukładane zgodnie ze sztuką. Nawet wczoraj pociągnąłem masę bezpośrednio do akumulatora - kucha nadal. Zasilające idą mi przy lewym schodku, wzbudzający przy lewarku, sygnałowe przy fotelu pasażera, a głośnikowe po prawej stronie fotela pasażera.
Wczoraj powymieniałem nawet cały komplet kabli. Efekt żaden, a na dodatek jak przepiałem na radio to w stosunku do poprzednich kabli głośnikowych chodzi jakoś tak mniej dynamicznie. Kable no fakt jakieś tam po 1 zł za metr.
Zaczynam dochodzić do wniosku że winowajcą jest wzmacniacz i chyba skończy się wszystko tym że kupię trzeci zestaw kabli z górnej półki typu Adam Hall, Profigold Pro czy Cordiala i na spokojnie to porobię a wzmacniacz zawiozę na testy do firmy co mi ostatnio sprzęt podpinała - bardziej odpalała bo kabel pomyliłem.
Ewentualnie wszystkie głośniki będą chodziły na radiu a dokupię sam wzmacniacz dla suba
No to proponuję żeby podpiąć wszystko na sucho, a jak będzie OK to dopiero wtedy szukać przyczyny.
Umówimy się jutro, to ci pomogę i może dojdziemy co jest przyczyną.
ja ostatnio przeżywam kryzys wieku średniego. W sumie to bardziej muzyczny bo mam diabelskie problemy z moim audio.
Po skompletowaniu i podłączeniu sprzętu nie wiem z jakiego powodu buczy jak diabli, a jak silnik odpalę to jest masakrycznie. Najgorsze że nie mam pojęcia czemu. Kable poukładane zgodnie ze sztuką. Nawet wczoraj pociągnąłem masę bezpośrednio do akumulatora - kucha nadal. Zasilające idą mi przy lewym schodku, wzbudzający przy lewarku, sygnałowe przy fotelu pasażera, a głośnikowe po prawej stronie fotela pasażera.
Wczoraj powymieniałem nawet cały komplet kabli. Efekt żaden, a na dodatek jak przepiałem na radio to w stosunku do poprzednich kabli głośnikowych chodzi jakoś tak mniej dynamicznie. Kable no fakt jakieś tam po 1 zł za metr.
Zaczynam dochodzić do wniosku że winowajcą jest wzmacniacz i chyba skończy się wszystko tym że kupię trzeci zestaw kabli z górnej półki typu Adam Hall, Profigold Pro czy Cordiala i na spokojnie to porobię a wzmacniacz zawiozę na testy do firmy co mi ostatnio sprzęt podpinała - bardziej odpalała bo kabel pomyliłem.
Ewentualnie wszystkie głośniki będą chodziły na radiu a dokupię sam wzmacniacz dla suba
<35> massssakra
Obawiam się, że to wzmacniacz, jak sieje i po wymianie kabli, to <pistolet>
Kiedyś miałem podobnie w samochodzie marki reanult :D okazało się, że siadała końcówka mocy i stąd to buczenie. Przynajmniej w moim przypadku tak było. Po wymianie końcówki jak ręką odjął.
Kiedyś miałem podobnie w samochodzie marki reanult :D okazało się, że siadała końcówka mocy i stąd to buczenie. Przynajmniej w moim przypadku tak było. Po wymianie końcówki jak ręką odjął.
Bogus Ty narazie nic nie obnizaj,bo niewiadomo w jakich terenach w tym roku bedzie zupa na zlocie :)
na hasło zupa nigdzie nie jadę chyba że Kubek przyjedzie z lawetą i na niej dojadę na niezapomnianą grochówkę. Grochówka była ??? chyba nie, nie pamiętam
Pawle - obecna wysokość mojego podwozia uwierz że jest ZA !!! wysoka, a jak już 17 będą to niech to jakoś wygląda. Obniżyć można ale z głową, bo posadzić auto na asfalcie to nie problem
też mi się zdaje że -40 będzie wystarczająco co by nie przesadzić. -50 raczej a nawet na pewno w grę nie wchodzi ale myślę jeszcze nad -45. Moje pytanie raczej z racji zerowego doświadczenia w tym zakresie. Wiesz Chemik jak to u mnie wygląda więc i twoją wypowiedź biorę pod uwagę
ps. mój chyba siedzi niżej ???? Ale też i inna felga ,inne ET , szersza i wyższa opona itp...
Takiego obniżenia Boguś to raczej nie próbuj uzyskać ,bo jazda po Krakowie będzie codzienną masakrą <śmiech> Wiem coś o tym bo sam miałem podobnie ,tylko ,że ja tulałem się na 19ach <38> Moim zdaniem ten ładniutki "czarnuch" ma obniżenie około -80mm. Z przodu siedzi już na odbojach ( choć nie koniecznie!!! ) . Do tego na tej 17ce są na bank założone opony o profilu mniejszym niż 50 ,dlatego też i wizualnie niżej siedzi ...
Załóż tak jak ci kiedyś już pisałem , oponki 215/55 bo felgę masz wąską , a do tego sprężynki -45mm i będzie KOSA!!!
Weź pod uwagę też dokładki zderzaków, progów i rantów.
Na ogólny widok składają się również te elementy.
Dokładnie miałem to napisać,że ten czarnulek ma body kit ProjectZWO,który wizualnie troszkę obniża auto dzięki szerszym zderzakom ,progom itp... . Ale prawdą jest ,że ładnie usiadł <good>
no nic, pomyślimy nad tym obniżeniem, na chwilę obecną lakieruje felgi - jeszcze dwie <38> no i zaległa wizyta u lakiernika ale to przyszły tydzień jak się odrobi.
no nic, pomyślimy nad tym obniżeniem, na chwilę obecną lakieruje felgi - jeszcze dwie <38> no i zaległa wizyta u lakiernika ale to przyszły tydzień jak się odrobi.